Wolna Palestyna

06/07/2017

Izrael wspiera islamistów w Syrii

Filed under: Wiadomości — Wolna Palestyna @ 14:00

Portal Middle East Eye komentuje niedawny reportaż amerykańskiego dziennika „Wall Street Journal”, w którym walczący w Syrii bojownicy przyznają, że ich ugrupowanie otrzymuje bezpośrednie wsparcie od Izraela.

W opublikowanym 18 czerwca reportażu trójka dziennikarzy śledczych „Wall Street Journal” pracujących w Tel Awiwie, Bejrucie i Ammanie uzyskała wypowiedzi pięciu bojowników antyrządowych ugrupowań walczących z władzami Syrii w rejonie przylegającym do okupowanych przez Izrael Wzgórz Golan. Potwierdzili oni, co jeszcze pod koniec 2014 roku ogłosili żołnierze stacjonujących tam oddziałów ONZ – Izrael od lat wspiera antyrządowe bojówki finansowo, materiałowo, operacyjnie (np. lecząc rannych bojówkarzy w izraelskich szpitalach). W reportażu cytowane są słowa Moatasima al-Golaniego, komendanta ugrupowania Fursan al-Dżulan, który przyznaje wprost, że „nie przetrwalibyśmy bez wsparcia Izraela”.

Piszący dla portalu Middle East Eye izraelski dziennikarz Richard Silverstein nie ma wątpliwości, że reportaż odkrywa „najbardziej strzeżony sekret” syryjskiego konfliktu, który jednakże już wkrótce może zmienić się w „koszmar Izraela”. Publicysta analizujący syryjskie pole bitwy zauważa, że nazwa Fursan al-Dżulan do tej pory nie pojawiała się w relacjach z walk na Wzgórzach Golan i ocenia, że to lokalne ugrupowanie „niewątpliwie ma afiliacje z większymi grupami islamistycznymi” obecnymi w tym rejonie, tym bardziej, że w artykule „Wall Street Journal” wyklucza się przynależność do „umiarkowanych rebeliantów”. Silverstein cytuje zresztą artykuł z izraelskiego dziennika „Yediot Achronot”, w którym autor udowadnia, że „wcale nie błaha część syryjskich rebeliantów na Wzgórzach Golan przyjęła ekstremistyczna ideologię salaficką [od] Dżabhat an-Nusra, skrzydła Al-Kaidy” ale dla Izraela „to nie jest ważne”.

Publicysta całkowicie zgadza się z tezami dziennikarzy „Wall Street Journal” podkreślając, że są one zbieżne z wynikami kilku lat jego badań „dokumentujących szeroką interwencję Izraela w konflikt syryjski, włączając liczne uderzenia w konwoje Hezbollahu i Irańczyków [wspierających władze Syrii], zestrzelenie syryjskiego odrzutowca” czy „zabójstwa komendantów Hezbollahu i irańskich [w Syrii]”, a także „zrzuty zaopatrzenia dla oddziałów al-Nusry powiązanych z Al-Kaidą i bezpośrednie narady wywiadowcze między oficerami IDF [armii izraelskiej] i rebelianckimi komendantami”. Wszystko to pozwala, według Silversteina, określić stanowisko władz Izraela deklarującego neutralność wobec wojny w sąsiednim kraju jako „fałszywe twierdzenia”.

Publicysta twierdzi, że Tel Awiw dąży do obalenia prezydenta Baszara al-Asada, „ponieważ jest on sprzymierzony z arcywrogami” Izraela – Iranem i libańskim Hezbollahem. W związku z tym „Izrael chce podzielonej Syrii. Chce kraju rozrywanego przez etniczne i religijne konflikty, by mógł zdominować Wzgórza Golan i zabezpieczyć północną granicę”. A ponieważ syryjska armia odnosi ostatnio sukcesy, rozszerzając kontrolę na kolejnych obszarach państwa, Silverstein spodziewa się „eskalacji” wrogich działań Tel Awiwu.

Publicysta podkreśla przy tym, że Amerykanie także nie chcą ostatecznego zwycięstwa sił rządowych i stabilizacji Syrii w jej uznawanych międzynarodowo granicach. Ocenia, że takie działania, jak zestrzeliwanie syryjskich samolotów wojskowych, potwierdzają, że cele Waszyngtonu w Syrii „odzwierciedlają” cele Tel Awiwu, administracja Trumpa „chce Syrii podzielonej na etniczne kantony”. Silverstein przestrzega, że takie działania mogą w końcu doprowadzić do bezpośredniego konfliktu z operującymi w Syrii siłami rosyjskimi.

Analityk przestrzega Izraelczyków, że dzisiejsi ekstremistyczni sojusznicy bardzo łatwo mogą się obrócić w śmiertelnych wrogów, tak jak to się stało z wspieranymi przez Amerykanów w Afganistanie mudżahedinami. Silverstein wpisuje politykę Izraela w wielki konflikt w świecie islamu, w którym skupione wokół Arabii Saudyjskiej sunnickie monarchie zwalczają w regionie Bliskiego Wschodu Iran i jego sojuszników. Włączanie się w awanturniczą, w jego mniemaniu, politykę Saudów, Silverstein ocenia jako błąd Tel Awiwu.

middleeasteye.net/wsj.com
http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/bliski-wschod/izrael-wspiera-islamistow-syrii/

Reklamy
TrackBack URI

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: