Wolna Palestyna

03/07/2014

Śmierć Rachel Corrie – proces w toku

Filed under: Wiadomości — Wolna Palestyna @ 19:08

Sandra Sych, 27/05/2014

Rachel Corrie była aktywistką działającą w ramach ruchu International Solidarity Movement. W 2003 roku przyjechała do Rafah w Strefie Gazy, żeby wziąć udział w programie międzynarodowej organizacji działającej przeciwko łamaniu praw człowieka i prawa międzynarodowego. Rachel zaryzykowała swoje życie (jak się później okazało – poświęciła je) dla walki z niesprawiedliwością. Nie uznawała przemocy jako metody. Walczyła o pokój i sprawiedliwość na okupowanych terytoriach palestyńskich.

Thing-(R)

Niektórzy twierdzą, że metody działania, jakie praktykują członkowie ISM, są nieodpowiedzialne i ekstremalne. Realnie zagrażają życiu działaczy tego ruchu. Doskonałe wytłumaczenie motywów, jakimi kierowała się Rachel, znaleźć można w mailach wysyłanych przez nią do matki w trakcie pobytu w Palestynie. 23-letnia dziewczyna była przerażona codziennością Palestyńczyków mieszkających w Gazie. W dużej mierze doświadczyła ich życia, jednak nadal czuła się wśród nich uprzywilejowana. Fakt, że mieszkańcy Gazy są uwięzieni w swoim „piekle”, a ona była obywatelką Stanów Zjednoczonych i w każdej chwili mogła wrócić do bezpiecznego kraju, potęgował poczucie niesprawiedliwości. Bliski kontakt z mieszkańcami Rafah uświadomił jej, jak bardzo życie palestyńskich rodzin różni się od „normalnego” życia. Poczucie akceptowanej przez światową opinię niesprawiedliwości w zestawieniu z widzianym na własne oczy cierpieniem zwykłych ludzi doprowadziły ją do stwierdzenia, że w tej sytuacji żadne działania nie są zbyt ryzykowne i zbyt ekstremalne. W jednym z jej maili można przeczytać:

„Chcę po prostu napisać do mojej mamy i powiedzieć jej, że jestem świadkiem ciągłego ludobójstwa i jestem przerażona, zastanawiam się nad fundamentalną wiarą w dobro ludzkiej natury. To musi się skończyć. Wydaje mi się, że wszyscy powinniśmy rzucić wszystko i poświęcić nasze życie, żeby to zatrzymać. Teraz nie wydaje mi się to aż tak ekstremistyczne. Wciąż chcę tańczyć do muzyki Pat Benatar, mieć chłopaków i rysować komiksy dla moich przyjaciół z pracy. Ale chcę też, żeby to się skończyło (…) Szczerze mówiąc, przez większość czasu zwykła dobroć tutejszych ludzi, zestawiona z przytłaczającym świadectwem umyślnej destrukcji ich życia, wydaje się zupełnie nierealna. Naprawdę nie mogę uwierzyć, że coś takiego dzieje się bez większego głosu sprzeciwu. To mnie naprawdę dotyka, tak jak dotykało mnie w przeszłości, gdy widziałam, jak pozwalamy światu być tak okropnym”.[1]

Rachel Corrie zginęła 16-tego marca 2003 roku podczas protestu przeciwko wyburzaniu osiedli palestyńskich przez wojsko izraelskie. Została rozjechana przez buldożer prowadzony przez dwóch żołnierzy. 23-letnia aktywistka brała udział w akcji mającej na celu uchronienie przed wyburzeniem domu rodziny jednego z mieszkańców Rafah – farmaceuty, który mieszkał w nim z żoną i trójką swoich dzieci. Kiedy doszło do tragedii, Rachel była ubrana we fluorescencyjną kamizelkę, miała też megafon. Była widoczna dla osób siedzących za sterami pojazdu. Z nagrania rozmów żołnierzy wynika, że byli świadomi obecności grupy aktywistów w miejscu przeprowadzanej przez nich operacji. Jeden z żołnierzy zeznał, że zapytał swoich dowódców, czy powinni przerwać akcję z powodu pracowników międzynarodowej organizacji. Otrzymał jednak rozkaz kontynuowania działań. Rachel próbowała powstrzymać osoby prowadzące buldożer, zasłaniając dostęp do budynku własnym ciałem. Niestety dla żołnierzy nie był to wystarczający powód, by zatrzymać maszynę.

21 maja 2014 roku – jedenaście lat po śmierci Rachel – jej rodzina złożyła apelację w Sądzie Najwyższym.

W 2005 roku do prokuratury trafił wcześniejszy wniosek w tej sprawie. Proces rozpoczął się w roku 2010. W lipcu 2012 Sąd Okręgowy w Hajfie ogłosił wyrok uznający państwo Izrael za niewinne śmierci Rachel Corrie. Sędzia orzekł, że aktywistka sama była winna swojej śmierci.

Rodzice dziewczyny mają nadzieję na sprawiedliwy wyrok i złożyli sprawę do sądu apelacyjnego. Jak zaznaczył na rozprawie ich prawnik Hussein Abu Hussein, Rachel należy się rzetelne śledztwo i obiektywny proces. Dzień po tragedii w 2003 roku były premier Izraela Ariel Sharon obiecał prezydentowi Stanów Zjednoczonych Georgowi W. Bushowi „rzetelny, wiarygodny i przejrzysty”[2] proces w jej sprawie. Według rodziny Rachel, sąd niższej instancji zignorował lub źle zinterpretował kluczowe fakty i w kilku przypadkach nie zastosował się do podstawowych norm prawnych. Ważnym aspektem sprawy Rachel Corrie, który został pominięty przez Sąd Okręgowy w Hajfie, jest fakt, że działała w obronie prawa międzynarodowego. Jakkolwiek ryzykowne były jej działania, starała się z pewnością zapobiec kolejnym nadużyciom. Izrael narusza wspomniane prawo w kilku istotnych kwestiach. Wg jego konwencji niedozwolony jest między innymi transfer przez stronę okupującą na terytoria okupowane własnej ludności, czy też wyburzanie obiektów cywilnych.

Tylko w roku 2013 na Zachodnim Brzegu i w Jerozolimie ponad tysiąc osób zostało przesiedlonych. Ok. 34% z nich to uchodźcy, ponad połowa to dzieci. Oprócz tego prawie dwa tysiące Palestyńczyków zostało dotkniętych zniszczeniem mienia. W roku 2013 zostało zburzonych 259 mieszkań i 404 pomieszczenia gospodarcze lub inne struktury użytkowe. Co najmniej 175 z nich należało do uchodźców.[3]

W Izraelu działania wojenne wkraczają z ogromną siłą w życie cywilów. Wojsko zostało rozbudowane niemalże do granic możliwości po to tylko, by bronić bezpieczeństwa jednej nacji. Armia w Izraelu jest uprzywilejowana do tego stopnia, że dochodzi w niej do częstych nadużyć. Amnesty International utrzymuje, że w 2013 roku na Zachodnim Brzegu dokonano 22 zabójstw na cywilach palestyńskich, w tym czwórce dzieci.[4] Na przestrzeni lat przez wojsko Izraela zostało zabitych również kilku aktywistów pochodzących ze środowiska międzynarodowego. Rachel Corrie była pierwszą, jednak niestety nie ostatnią ofiarą. Jak zeznał jeden z dowódców – świadek w procesie Rachel Corrie, „na wojnie nie ma cywilów”.[5]

Szokujące nagranie ujawniła ostatnio jedna z organizacji pozarządowych Defense for Children International Palestine pokazujące moment, w którym 15 maja 2014 dwóch nastolatków zostało zastrzelonych przez izraelskich żołnierzy.[6] Do strzelaniny doszło w pobliżu więzienia wojskowego w Ofer podczas protestu z okazji Al-Naqby. Film pokazuje, że sytuacja daleka była od bezpośredniej konfrontacji uczestników z żołnierzami. Jeden z nastolatków został postrzelony w plecy, odchodząc w stronę przeciwną do strzelających żołnierzy, drugi podczas gdy podchodził do grupy pozostałych chłopców. W materiale nie widać żadnych oznak zagrożenia skierowanego pod adresem żołnierzy. Izraelskie Siły Bezpieczeństwa zaprzeczają, że została użyta ostra amunicja, ale zapowiadają przeprowadzenie dochodzenia w tej sprawie.[7]

Miejmy nadzieję, że wszystkie nadużycia doczekają się rzetelnych śledztw i sprawiedliwych procesów. Ojciec Rachel Corrie powiedział następujące słowa odnośnie procesu swojej córki: „Tragedią jest, kiedy prawo jest łamane, ale dużo, dużo gorsze jest, gdy prawo jako całość jest odrzucane”.[8]

[1] http://rachelcorriefoundation.org/rachel/emails
[2] http://rachelcorriefoundation.org/blog/2014/05/12/israeli-supreme-court-to-hear-rachel-corrie-appeal
[3] http://unispal.un.org/UNISPAL.NSF/0/CAD78027AB3B473685257C4D0050A11A
[4] http://www.amnesty.org/en/news/trigger-happy-israeli-army-and-police-use-reckless-force-west-bank-2014-02-27
[5] http://rachelcorriefoundation.org/blog/2014/05/12israeli-supreme-court-to-hear-rachel-corrie-appeal
[6] Film dostępny pod adresem: https://www.youtube.com/watch?v=CaibEqx2m_k
[7] http://www.haaretz.com/news/diplomacy-defense/.premium-1.591738
[8] http://rachelcorriefoundation.org/blog/2014/05/12/israeli-supreme-court-to-hear-rachel-corrie-appeal

http://www.pdsc.pl/pl/blogi/blog-eappi/316-mier-rachel-corrie-proces-w-toku

Reklamy
TrackBack URI

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: