Wolna Palestyna

20/01/2014

Ariel Szaron – rzeźnik z Bejrutu

Filed under: Wiadomości — Wolna Palestyna @ 13:12

11.01.2014

death-of-ariel-sharonPo siedmiu latach śpiączki, zmarł były premier Izraela Ariel Szaron. Lewicowe i liberalne media przez kilka dni będą prześcigać się w zachwalaniu dokonań żydowskiego polityka, który pod koniec życia miał „przejść na stronę pokoju”.

Znamienne jest, że dziennikarze i politycy reprezentujący wyżej wspomniane opcje ideowe, potrafią zniszczyć swoich przeciwników z powodu choćby jednej rysy na ich życiorysie. Tymczasem w przypadku Ariela Szarona, media nawet jeśli wspominają o kontrowersyjnych stronach jego działalności, starają się skupić na ostatnich latach jego realnego życia. Rzeczywiście, były izraelski premier pod koniec życia opuścił szeregi skrajnej prawicy, zakładając centrową Kadimę. Deklarowanym celem nowej partii, było według niego osiągnięcie porozumienia pokojowego z Palestyńczykami. W tym celu nakazał nawet likwidację żydowskich osiedli w Strefie Gazy, wysiedlając z niej ponad 8,5 tysiąca Izraelczyków z terenów palestyńskich. Jednocześnie jednak, trwała kolonizacja Zachodniego Brzegu, a wokół niego powstawał mur mający odseparować Palestyńczyków od terytorium Izraela, co miało przeszkodzić w utworzeniu niepodległego państwa arabskiego. Jak widać, Szaron był w tej kwestii bardzo dwulicowy, zapewne licząc się również ze słupkami poparcia jakim cieszył się plan pokojowy.

Zostawmy jednak kwestię tego, jakie były prawdziwe intencje Szarona, bo albo nigdy się o nich nie dowiemy, albo nie będzie to możliwe bez ujawnienia tajnych dokumentów lub jego prywatnych zapisków. Pozostałe aspekty biografii izraelskiego polityka zawierają już jednak suche historyczne fakty.

BOJOWNIK O NIEPODLEGŁOŚĆ IZRAELA

Ariel Szaron przedstawiany jest nie tylko jako świetny polityk, ale równocześnie doskonały strateg wojskowy. Swoją karierę militarną rozpoczął w 1942 roku, gdy wstąpił do organizacji paramilitarnej Hagana. Miała ona z początku charakter samoobronny, jednak w późniejszych latach przekształciła się w organizację nie stroniącą od metod terrorystycznych, mających pomóc w uzyskaniu niepodległości przez Izrael. Szaron wraz z kolegami, atakował więc arabskie wioski i wysadzał w powietrze mosty oraz inne elementy palestyńskiej infrastruktury. Następnie dowodził kompanią piechoty podczas I wojny izraelsko-arabskiej w latach 1948-49, dzięki której powstało państwo żydowskie.

Przyszły premier Izraela stopniowo awansował w wojsku, dając się poznać jako sprawny i bezwzględny żołnierz. W 1953 roku sformował specjalną „Jednostkę 101”, która miała zająć się akcjami odwetowymi wymierzonymi w Arabów, atakujących żydowskich osadników. Celem żołnierzy pod dowództwem Szarona, byli jednak przede wszystkim cywile. Najsłynniejszą akcją „Jednostki 101” była masakra w jordańskiej wiosce Qibya. W wyniku działań grupy Szarona, zginęło 69 osób z czego dwie trzecie stanowiły kobiety i dzieci. Cywile ginęli w wyniku wysadzania budynków, wrzucania do nich granatów i ostrzeliwania przez żydowską armię. Jak później tłumaczył Szaron, jego ludzie nie wiedzieli, że na terenie wioski znajdują się ludzie. Warto wspomnieć, że ówczesny przywódca Izraela Ben Gurion, propagował wersję wedle której za atak byli odpowiedzialni izraelscy cywile, działający na własną rękę.

OD WOJSKA DO POLITYKI

Szaron brał udział również w kampanii sueskiej z 1956 roku, wojnie sześciodniowej z 1967 roku i wojnie Jom Kippur z 1973 roku. Jeden z deputowanych do izraelskiego parlamentu, oskarżył Szarona o zbrodnie wojenne na egipskich jeńcach w 1956 r., jednak tych zarzutów nie udało się w pełni udowodnić. Niezaprzeczalnym faktem jest natomiast śmierć tysięcy izraelskich żołnierzy podczas kampanii sueskiej, która utrudniła Szaronowi w rozwinięciu jego wojskowej kariery. Zdaniem ówczesnych ekspertów i polityków, Izrael poniósł straty w wyniku niepotrzebnej i niekontrolowanej agresji za którą odpowiadał właśnie nieżyjący już Żyd. W 1971 roku, Szaron dokonał tzw. pacyfikacji Strefy Gazy, która oznaczała uwięzienie setek Palestyńczyków, niszczenie ich domów czy niszczenie buldożerami obozów dla uchodźców. Dwa lata później Szaron wycofał się z wojska, porzucając je na rzecz ciepłej posady w izraelskim parlamencie, do którego dostał się z ramienia prawicowego Likudu. W tym samym roku zdążył jednak jeszcze dowodzić dywizją pancerną podczas wojny Jom Kippur, podczas której żydowskie wojsko pokonało koalicję państw arabskich.

RZEŹNIK Z BEJRUTU

Tytuł niniejszego artykułu nie jest oczywiście przypadkowy i odnosi się do działań Szarona z czasów wojny z Libanem w 1982 roku. Konflikt rozpoczął Izrael, który wkroczył na terytorium Libanu po tym, jak doszło do nieudanego zamachu na życie izraelskiego ambasadora w Londynie. Stała za nim jedna z libańskich organizacji, czym izraelski rząd z Arielem Szaronem jako ministrem obrony, uznał za wystarczający powód do agresji.

Najbardziej kontrowersyjnym elementem konfliktu, były wydarzenia z dni 16-18 września. Doszło wówczas do masakry w Sabrze i Szatili czyli dzielnicach libańskiego Bejrutu. Podczas trwających ponad 36 godzin działań, zamordowano od 800 do 2000 Palestyńczyków. Bezpośrednimi sprawcami masakry, byli milicjanci z chrześcijańskich oddziałów Falangi Libańskiej, współpracującej z Izraelem w walce z Organizacją Wyzwolenia Palestyny. Rzeź trwała dniem i nocą, a palestyńscy uchodźcy byli rozstrzeliwani i sztyletowani przez libańskich chrześcijan, dozbrojonych przez żydowskie oddziały. Obóz był szczelnie otoczony przez izraelskie wojska, dlatego ucieczka z niego nie była możliwa. Dodatkowo syjoniści oświetlali cały teren, pomagając tym samym Falandze. Izraelczycy tłumaczyli potem, że nie wiedzieli o tym co dzieje się w obozie, lecz te zapewnienia można spokojnie włożyć między bajki, tym bardziej znając bezwzględność Szarona. Od tego czasu, przez wielu przeciwników był nazywany „rzeźnikiem z Bejrutu”. Jak wykazała później komisja śledcza izraelskiego parlamentu, syjonistyczne wojsko było pośrednio odpowiedzialne za rzeź, natomiast sam Szaron nakazał wprowadzić na teren masakry buldożery, aby przykryły one dowody zbrodni.

Ustalenia komisji spowodowały dymisję Szarona z funkcji ministra obrony Izraela. „Za karę” w następnych latach polityk i wojskowy, pełnił funkcje ministra bez teki, a następnie m.in. był szefem resortów handlu i przemysłu, budownictwa i ponownie obrony. W 2000 roku Szaron sprowokował kolejny konflikt, tym razem intifadę Al-Aksa. Odwiedził wówczas meczet znajdujący się na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie, otoczony ponad tysiącem ochroniarzy. Izraelscy archeolodzy narzekali wówczas, że palestyńscy działacze religijni niszczą wykopaliska, zaś Szaron zwietrzył możliwość łatwego wypromowania swojej osoby jako obrońcy lokalnego dziedzictwa kulturowego. Jednocześnie zdawał sobie sprawę, że jego wizyta spowodowała duże protesty i najprawdopodobniej sprowokuje kolejny konflikt. Tak też się stało, zaś intifada al-Aksa trwała do 2004 roku. Jej wybuch spowodował załamanie się negocjacji między Izraelem i Autonomią Palestyńską, co doprowadziło do upadku rządu Ehuda Baraka. Szaron dzięki konfliktowi wygrał wybory i na początku 2001 roku został premierem Izraela.

Trzy lata później za sprawą Szarona, rozpoczęto likwidację osiedli żydowskich na terenie Strefy Gazy. O tym przeczytaliście już jednak wcześniej.

„WYBITNY WOJSKOWY” ZAMIAST WOJENNEGO ZBRODNIARZA?

Lewicowo-liberalne media informując o śmierci Szarona, wspominają o ciemniejszych stronach życiorysu żydowskiego polityka. Nie przesłaniają one jednak ogólnego wydźwięku, sugerującego że po siedmiu latach śpiączki na tamten świat odszedł człowiek pokoju. O kontrowersjach starają się jednak nie informować czołowe media polskiej centroprawicy, związane oczywiście z obozem Prawa i Sprawiedliwości.

Portal wPolityce.pl informuje o śmierci byłego premiera, który chciał podjąć rokowania z Palestyńczykami, zatrzymując jak najwięcej dla Izraela i dając jak najmniej Palestynie. Redaktorzy strony braci Karnowskich wytłuszczyli jednocześnie informację, iż rodzice Szarona przybyli na Ziemię Świętą z Polski. Jakieś masakry na ludności? Skądże znowu. Kilka dni wcześniej ukazał się natomiast komentarz Grzegorza Kostrzewy-Zorbasa wychwalającego taktykę wojskową Szarona. Oczywiście także i w tym artykule nie znalazło się miejsce na analizę innego rodzaju „dokonań” rzeźnika z Bejrutu.

Jeszcze dalej poszedł tygodnik „Do Rzeczy”, bowiem na jego stronach internetowych pojawił się komentarz Szewacha Weissa. Były ambasador Izraela w Polsce, również przedstawia Szarona jako człowieka, który z „jastrzębia stał się gołębiem”. Weiss wspomina o niesławnej „Jednostce 101” która była ukoronowaniem wojskowej pasji Szarona, jednak i tutaj nie znajdziemy żadnej wzmianki choćby o dokonanej przez tą grupę masakrze na Palestyńczykach w Jordanie. O wydarzeniach z Bejrutu nie ma nawet co wspominać… Wszystkiemu winien był natomiast „palestyński terror”, który zapewne w oczach Izraelczyków usprawiedliwia masakry na cywilach.

Wojna w Jugosławii i działania Serbów doczekały się wielu procesów dotyczących rzeczywistych bądź domniemanych „zbrodniarzy wojennych”. Do dzisiaj wspomina się tzw. masakrę w Srebrenicy czy oblężenie Sarajewa. Tymczasem Izrael jak zwykle oceniany jest według innych standardów, a nie świętej pamięci Ariel Szaron może cieszyć się estymą „człowieka pokoju”…

Autor: MM
Źródło: autonom.pl

Zanim umrze Ariel Szaron

03-01-14

Zanim do Izraela spłyną kondolencje z powodu śmierci byłego premiera Izraela Ariela Szarona, w których zawarta będzie laudacja i wyliczone zasługi, warto – chociażby ze względu na sprawiedliwość – przytoczyć kilka przykładów dokonanych przez tego człowieka zbrodni przeciwko ludzkości.

Ariel Szaron rozpoczął swoją karierę wojskową w młodym wieku, wtedy też zaangażował się w walkę prowadzoną przez izraelską Haganę (żydowską organizację paramilitarną, początkowo mającą charakter samoobrony, wkrótce jednak przekształconą w bojówki dokonujące działań odwetowych; po utworzeniu państwa Izrael stała się ona trzonem jego sił obronnych), gdzie dowodził oddziałem komandosów specjalizującym się w działaniach poza granicami kraju (ze swoimi ludźmi dokonywał tzw. rajdów), zmuszając Palestyńczyków do uciekania ze swoich domów.

W sierpniu 1953 r. Szaron założył i poprowadził okrytą jak najgorszą sławą „Jednostkę 101”, która wielokrotnie wypuszczając się poza granice Izraela siała terror w obozach dla uchodźców, wioskach oraz miejscach kwaterunku Beduinów.

We wrześniu 1953 r. poprowadził „Jednostkę 101” do ataku na Beduinów w zdemilitaryzowanej Al Aui. Liczba ofiar tego ataku do dziś pozostaje nieznana.

14 października 1953 r. Szaron poprowadził „Jednostkę 101” na wioskę Qibia w Jordanii. Znajdujący się pod jego komendą żołnierze Izraelscy okrążali wioskę wysadzając po drodze budynki, strzelając z broni automatycznej w kierunku ukrytych za ich drzwiami i oknami ludzi, wrzucając do nich granaty ręczne i zabijając tym samym 69 cywili (głównie kobiety i dzieci).

Później Szaron oświadczył, iż był przekonany, że przed atakiem w zniszczonych domach nie było ludzi, jednakże według obserwatora ONZ, który starał się jak najszczegółowiej uchwycić to, co się działo „jedna i ta sama historia była powtarzana raz za razem: kula roztrzaskiwała drzwi w drobne drzazgi, ciało ofiary rozrzucone było po gospodarstwie, wskazując na to, że mieszkańcy zostali ostrzelani bardzo silnym ogniem, aby pozostali w swoich domostwach do czasu, kiedy ich domy zostaną wraz z nimi wysadzone w powietrze”.

W 1971 nastąpiła „pacyfikacja” Strefy Gazy, pod którą to eufemistyczną nazwą Szaron ukrył brutalną politykę represji, wysadzania domów w powietrze, jeżdżenia buldożerami przez pasma obozów dla uchodźców, nakładania brutalnych kar zbiorowych i uwięzienia setek młodych Palestyńczyków. W wyniku tych działań śmierć poniosło wielu cywilów, wielu też było bezprawnie przetrzymywanych w izraelskich więzieniach, ich domostwa zburzono, a cały obszar został skutecznie przekształcony w jedno wielkie więzienie.

W 1977 r. partia Likud pod przewodnictwem Begina wygrała wybory generalne. Szaron wszedł w skład rządu Begina jako minister rolnictwa uprawniony do zajmowania się osadnictwem i to on doprowadził do gwałtownego rozrostu izraelskiego budownictwa, mającego w swoim założeniu zapobiec osiedleniu się Palestyńczyków na terytoriach okupowanych.

W 1982 r. jako minister obrony Ariel Szaron zaplanował izraelską inwazję na Liban, którą nazwał „Pokój dla Galilei”. W podejmowanych w jej ramach działaniach zbrojnych śmierć poniosły tysiące cywili, a blisko pół miliona pozostała bez dachu nad głową.

5 czerwca 1982 r. wysłał dziesiątki tysięcy izraelskich żołnierzy przez granicę, aby wywalczyli sobie drogę aż do libańskiego wybrzeża. W końcu zaczęli okupację Bejrutu. Intensywne, ciężkie ataki izraelskich wojsk dokonywane z morza, powietrza i ziemi doprowadziły do ruiny znaczną i najbardziej znaczącą część libańskiego terytorium. Jak wynika z danych libańskiego rządu, do końca lipca śmierć poniosło 14 tys. osób – wśród zabitych 90 proc. stanowili nieuzbrojeni cywile. Dwukrotnie więcej zostało poważnie rannych.

12 sierpnia 1982 r. utrwalił się w historii jako „Czarny Czwartek” po tym, jak zmasowany ostrzał artyleryjski trwający około 11 godzin zabił około 500 libańskich i palestyńskich cywili.

15 sierpnia 1982 r., po wycofaniu z Bejrutu żołnierzy Organizacji Wyzwolenia Palestyny pod warunkiem pomocy międzynarodowej dla palestyńskiej i libańskiej ludności cywilnej w regionie, Szaron najechał na Bejrut, jak tłumaczył, w celu wykwaterowania pozostających tam 2 tys. żołnierzy OWP. Zadanie dokonania czystek w obozach Szaron powierzył Falandze (libańskiej organizacji zbrojnej sprzymierzonej z Izraelem od początku wybuchu w Libanie wojny domowej w 1975 r.)

16 września 1982 r. w obozach Sabra i Szatila nastąpiła rzeź, która trwała aż do 18 września na terenie kontrolowanym przez izraelską armię. Oddziały Ariela Szarona, mając już obozy w oblężeniu, pozwoliły na wkroczenie do nich Falangistów. Izraelskie race świetlne oświetlały obozy, podczas gdy izraelski personel wojskowy patrzył przez lornetki, jak brygady śmierci panoszą się po obozach, nie napotykając żadnego oporu. Wiele rodzin zostało zamordowanych, zgwałconych i torturowanych zanim znaleźli ukojenie w śmierci. Wiele ciał piętrzyło się na ciężarówkach wywożących je z obozu. Wiele również zostało pochowanych w masowych mogiłach, których dokładnego położenia nigdy nie poznamy. Palestyńskie źródła mówią o 2 tys. zabitych.

28 września 2000 r. – napad Ariela Szarona wraz z tysiącem żołnierzy i oficerów policji na najważniejsze sanktuarium islamu Al-Aksa zapoczątkowało wybuch obecnego kryzysu, który doprowadził do śmierci wielu setek Palestyńczyków. Wielu też zostało rannych.

Powyższy spis zawiera jedynie najważniejsze wydarzenia. O izraelskich zbrodniach dokonywanych na Palestyńczykach można by bowiem napisać całkiem obszerną monografię.

Opr. KMK
Źródło: prawy.pl

TrackBack URI

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: