Wolna Palestyna

22/01/2013

Obserwujcie Human Rights Watch – Hołd dla profesora Richarda Falka

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 13:35

Gilad Atzmon, 22.12.2012

W tym tygodniu dowiedzieliśmy się, że HRW wyrzuciło ze swoich szeregów czołowego oficjela ONZ, profesora Richarda Falka. Soczystych szczegółów uprzejmie dostarczyło nam narzędzie izraelskiej hasbary – UN Watch blog: „Wyrażamy uznanie dla HRW i jego dyrektora Kennetha Rotha za właściwą decyzję usunięcia tego wroga praw człowieka ze swojej znaczącej organizacji”, powiedział Hillel Neuer, ekstremistyczny izraelski stronnik oraz dyrektor wykonawczy UN Watch. „Dla człowieka popierającego terrorystyczną organizację Hamas, który został właśnie potępiony przez brytyjskie biuro spraw zagranicznych za swoje poparcie dla zjadliwie antysemickiej książki, wyrażone na jej okładce, nie ma miejsca w organizacji oddanej obronie praw człowieka”.

Pionek hasbary, którym jest Neuer, stosując wszystkie książkowe syjonistyczne sztuczki, dezinformuje i wprowadza w błąd swoich czytelników. Po pierwsze, Hamas to nie „terrorystyczna organizacja”, ale demokratycznie wybrany rząd, a książka, do której odnosi się Neuer, to oczywiście moja książka – The Wondering Who, która uzyskała poparcie Richarda Falka oraz innych z najznakomitszych humanistów i uczonych naszych czasów, książka, która na 6 miesięcy stała się bestsellerem zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i Stanach Zjednoczonych, która została przetłumaczona na 10 języków i jest dostępna w 7 wydaniach w krajach, których prawodawstwo surowo występuje przeciwko jakiejkolwiek formie podburzania na tle rasowym jak i zaprzeczaniu holokaustu. Syjoniści i ich „postępowi” bliźniacy będą musieli zaakceptować fakt, że The Wondering Who jest, mimo wszystko, stricte koszerna.

Prof. Falk w istocie wyraził poparcie dla mojej książki, i, jak wszyscy moi zwolennicy, nie poddał się presji. To w rzeczy samej powinno wywołać zaniepokojenie wszystkich syjonistów i ich agentów.

„Zmieniająca myślenie historia opowiedziana z bezkompromisową uczciwością, którą wszyscy (a żydzi w szczególności) wykazujący troskę o prawdziwy pokój, jak również ich własną tożsamość, powinni nie tylko przeczytać, lecz również przemyśleć i poddać szerokiej dyskusji” – Profesor Richard Falk o The Wondering Who

Jednak problemem nie jest plemiennie zorientowane UN Watch i jego syjonistyczny dyrektor wykonawczy. W końcu robią oni tylko to, czego spodziewamy się po syjonistach – kłamią, nękają, napastują i, jeśli to konieczne, fałszują dowody. Nie, dalece bardziej interesujące jest zachowanie rzekomo „postępowego” HRW i jego dyrektora Kennetha Rotha.

Z pozoru HRW jest niezależną, pozarządową organizacją (NGO) „oddającą się obronie i ochronie praw człowieka”. Ale nie trzeba więcej niż kilka sekund aby się dowiedzieć, że głównym sponsorem HRW jest liberalny syjonista George Soros i jego Open Society Foundation – ten sam Soros z „Otwartym Społeczeństwem”, który wspiera większość palestyńskich pozarządowych organizacji włącznie z BDS, co prawdopodobnie wyjaśnia, dlaczego BDS w Ramallah tak chętnie zgodziło się na kompromis odnośnie najistotniejszej dla Palestyńczyków kwestii, mianowicie Prawa do powrotu. Nie zaskoczy was również fakt, że finansowane przez tego samego Sorosa HRW oddane jest „ujawnianiu” Uchybień Hamasu odnośnie praw człowieka. Czyż nie tego spodziewalibyście się po liberalnych rzecznikach syjonizmu?

W mojej nowej satyrycznej pracy „A glossary of Zionist Power”, którą teraz kończę, znajdują się wpisy dotyczące Sorosa i jego „Otwartego Społeczeństwa”. W książce Soros jest „żydem wspierającym wiele dobrych przedsięwzięć, które są również bardzo dobre dla żydów”, a Fundacja Otwartego Społeczeństwa „oddana jest przekształcaniu osób potrzebujących w czytelników Guardiana”. Oczywiście teraz będę musiał dodać wpis o HRW i Rothcie. Są niczym innym jak syjonistycznymi listkami figowymi i, jak wszystkie żydowskie postępowe kanały zajmujące się prowadzeniem plemiennych, etnocentrycznych żydowskich kampanii, HRW monitoruje, kontroluje, a nawet dławi jakąkolwiek krytykę Izraela, jeśli kiedykolwiek sięgnęłaby ona zbyt blisko sedna, dotykając na przykład kwestii żydowskiego charakteru żydowskiego państwa.

Prof. Falk miał niewielkie szanse, by przetrwać w tak plemiennym środowisku, a przyczyna tego jest dosyć prosta. W przeciwieństwie do syjonisty Neuera, liberalnego syjonisty Sorosa i „antysyjonistycznego syjonisty” Rotha, prof. Falk reprezentuje ostateczny sukces syjonistycznego projektu. Wczesny syjonizm obiecywał przekształcenie żydów w „naród, jak każdy inny”. Syjonizm poprzysiągł stworzenie żyda, który wyszedł poza plemienność, żyda, który myśli uniwersalnie i etycznie. Wcześni syjoniści wierzyli także, że taka transformacja mogła się dokonać tylko w Palestynie. Oczywiście nie mieli racji, lecz nie można zignorować faktu, że najwięksi i najpłodniejsi żydowscy uniwersaliści to Izraelczycy (prof. Yishayahu Leibovitch, prof. Israel Shahak, Nurit i Miko Peled, Gideon Levy, Amira Hass, Uri Avneri, Ilan Pappe, Israel Shamir i wielu, wielu innych). Ale prof. Falk wraz z kilkoma innymi zdołali osiągnąć podobny sukces w diasporze. Ci żydzi, których najbardziej podziwiamy i których prawości najbardziej ufamy, jak prof. Norton Mezvinsky, prof. Norman Finkelstein, prof. Falk – wszyscy oni posiadają wspólną cechę – nie działają wśród komórek politycznych wyłącznie dla żydów. W odróżnieniu od JVP, IJAN, HRW i Mondweiss, z których każde poświęca się głównie promocji żydowskich interesów, oni oddają się sprawie wartości uniwersalnych.

Tak więc utrzymuję, że prof. Falk dostarcza nam przedsmaku możliwości prawdziwej żydowskiej emancypacji – zdolności wyłamania się z mentalnego, intelektualnego i nieetycznego getta. Co więcej, ostatnia historia koszernego wydalenia (Herem) z HRW jednego z największych humanistów naszych czasów jest w istocie pouczającym wydarzeniem.

Przez lata wielu z nas postrzegało syjonizm i Izrael jako rodziców współczesnego zła, lecz teraz wielu z nas przekonało się, że żydowska progresywna polityka jest w każdym calu tak samo złowroga, jednak w odróżnieniu od syjonizmu, który jest tylko skażony podstępem, żydowski postępowy dyskurs jest z natury nieszczery – przemawia uniwersalnie, lecz myśli plemiennie.

Podczas gdy nasze różnice zdań z Izraelem i syjonizmem są oczywiste, sposób działania zaadoptowany przez antysyjonistycznych syjonistów i ich niestrudzony wysiłek, by zdominować postępowy dyskurs, dusząc jednocześnie wolność słowa, sprawia, że coraz więcej humanistów pozostaje podejrzliwymi wobec jakiejkolwiek formy żydowskiej polityki – czy to prawicowej, lewicowej, czy centrowej.

Lubię myśleć, że moja książka The Wondering Who była pierwszą próbą otwartego przedyskutowania tych kwestii. Napisałem ją, ponieważ ja także jestem wędrowcem, który zamiast zamieszkiwania ziemi należącej do kogoś innego, zdecydował się na opuszczenie rodzinnych stron. Możliwe, że prof. Falk podpisał się pod moją pracą, gdyż, tak jak ja, jest wędrowcem. Oddaje się autorefleksji, badając swoją tożsamość i pojęcie sprawiedliwości z transcendentalnego punktu widzenia. Podobnie jak ja jest artystą, poetą, człowiekiem poszukującym, na przekór przeciwnościom, piękna, pokoju i prawdy. Natomiast Fundacja Otwartego Społeczeństwa George’a Sorosa przekazała HRW 100 mln dolarów tylko po to, by uciszyć powodowane etyką i estetyką dusze takie jak prof. Falk i inni.

Źródło: gilad.co.uk/writings/watch-human-rights-watch-a-tribute-to-prof-richard-falk.html

Linki objaśniające w oryginale.

Advertisements
TrackBack URI

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: