Wolna Palestyna

07/12/2012

Jak Izrael stracił wsparcie Europy

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 17:50

30 listopada 2012

Idąc za przykładem Francji, jeden członkowski kraj UE za drugim zmieniły swój głos na korzyść Palestyńczyków.

W czwartek, z upływem kolejnych godzin, ogrom izraelskiej klęski na Zgromadzeniu Ogólnym Narodów Zjednoczonych stawał się coraz jaśniejszy. Ministerstwo Spraw Zagranicznych i urząd premiera, jeden po drugim, otrzymywały raporty od izraelskich ambasad w Europie, że w ostatniej chwili kraje zmieniają swoje głosy na korzyść Palestyńczyków. Kilka godzin przed głosowaniem urzędnicy w Jerozolimie zrozumieli, że Izrael został bez jakiegokolwiek wsparcia Zachodu z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych, Kanady i Czech.

“Straciliśmy Europę” – powiedział urzędnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Erozja wsparcia dla Izraela i przechodzenie na stronę Palestyńczyków zaczęło się kilka dni temu we Francji. Słowa prezydenta François Hollande wypowiedziane miesiąc temu na konferencji prasowej z premierem Benjaminem Netanjahu w Paryżu, kiedy to wyraził on wątpliwości co do wejścia Palestyny do ONZ, zniknęły, jak gdyby nigdy ich nie wypowiedział.

Mimo wcześniejszych deklaracji, Francja ogłosiła, że ​​zamiast wstrzymać się, zagłosuje na korzyść przyznania Palestynie statusu państwa-obserwatora, bez pełnego członkostwa w Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Szesnastu członków Unii Europejskiej ogłosiło swoje poparcie dla palestyńskiego ruchu: Hiszpania, Cypr, Portugalia, Luksemburg, Finlandia, Dania, Austria, Malta, Irlandia, Włochy, Słowenia, Belgia, Szwecja, Niemcy i Grecja – w ciągu ostatnich dni wszystkie dołączyły do Francji. Norwegia i Szwajcaria, które nie są członkami Unii Europejskiej, także ogłosiły swoje poparcie dla palestyńskiego wniosku.

Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ uznaje Palestynę w obrębie granic z 1967 roku nieczłonkowskim państwem-obserwatorem. Za przyjęciem rezolucji głosowało sto trzydzieści osiem krajów. Izrael poniósł upokarzającą klęskę polityczną i został wyizolowany wraz ze Stanami Zjednoczonymi, Kanadą, Mikronezją, Wyspami Marshalla i – co najlepsze – z Czechami i Niemcami. Wielka Brytania, która zaledwie kilka dni temu próbowała naciskać na palestyńskiego prezydenta Mahmuda Abbasa, by wycofał swoją rezolucję, również zmieniła swoje stanowisko.

Brytyjczycy obiecali, że albo wstrzymają się od głosu, albo będą głosować przeciw, ale zmienili swoje stanowisko i poinformowali Izrael, że przychylą się w głosowaniu do palestyńskiego wniosku, jeśli Palestyńczycy zagwarantują Brytyjczykom, że wznowią negocjacje pokojowe bez żadnych warunków wstępnych, jak również zobowiążą się nie wnosić przeciwko Izraelowi petycji do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze. Izrael miał nadzieję, że Brytyjczycy nie otrzymają takich gwarancji i powstrzymają się od głosu.

Ale najsilniejszy cios przyszedł z Berlina. W Jerozolimie Niemcy zostały uznane za pewny głos przeciwko rezolucji ONZ, tymczasem niemiecka decyzja o nie sprzeciwianiu się palestyńskiemu wnioskowi, a jedynie wstrzymaniu się od głosowania, zaszokowała górę Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Kancelarii Premiera. Wyższy niemiecki urzędnik, który wziął udział w dyskusji w Berlinie, podkreślił jednak, że zmiany są nie do uniknięcia.

Pewien wyższy urzędnik niemiecki, który ze względu na delikatność sprawy zastrzegł sobie anonimowość, powiedział w rozmowie z Haaretz, że Niemcy próbują pomóc Izraelowi w kwestii palestyńskiej od dłuższego czasu, ale Izrael nie podjął niezbędnych działań w celu przyspieszenia procesu pokojowego. “Izraelczycy – powiedział – zupełnie nie zareagowali na naszą prośbę o wykonie gestu w kwestii osiedlania się”.

Izraelscy przywódcy byli wściekli na Niemcy. “Zwrot w brytyjskim stanowisku spowodował zmianę głosu oddanego przez Niemcy, ponieważ nie chcą one pozostać odizolowane w obrębie Unii Europejskiej” – powiedział urzędnik ministerstwa spraw zagranicznych.

Niezdecydowane i dezorientujące zachowanie Izraela w związku ze zbliżeniem się Palestyny do ONZ rozgniewał decydentów w Niemczech. Niemcy czują, że zostały wykorzystane, i że izraelscy urzędnicy są nieszczerzy i nie współpracują.

Wysoki rangą urzędnik niemiecki powiedział, że rezolucja w sprawie uznania państwa palestyńskiego “jest w pewnym sensie pozytywna. Wyraźnie uznaje dwupaństwowe rozwiązanie i prawo istnienia państwa Izrael”.

Napięcia między Merkel i Netanjahu

Decyzja Niemiec o powstrzymaniu się od głosowania w ONZ prawdopodobnie zaostrzy istniejące już napięcia między kanclerz Angelą Merkel i premierem Benjaminem Netanjahu, które stanowiły w ostatnich latach problem, niezależnie od bieżącej sytuacji. Wśród urzędników kancelarii premiera panują gniewne nastroje z powodu zmiany stanowiska Niemiec, zwłaszcza dlatego, że ​​wiadomości nadchodzące z Niemiec aż do wczoraj rano wskazywały, że państwo to zamierzało głosować przeciw rezolucji.

W przyszłym tygodniu odbędzie się w Berlinie spotkanie na szczycie między rządami Izraela i Niemiec. Prawdopodobnie spór dotyczący głosowania w ONZ rzuci cień na dyskusje. Odkąd cztery lata temu Netanjahu został premierem, jego stosunki z Merkel były bardzo napięte. Wiele razy Merkel czuła, że Netanjahu nie dotrzymał złożonych jej obietnic, a szczególnie złościła ją kontynuacja budowy osiedli.

Włoscy urzędnicy oświadczyli wczoraj, że Włochy zamierzają wesprzeć Palestyńczyków w ich kandydaturze do ONZ. Wczoraj po południu premier Mario Monti zadzwonił do Netanjahu, aby poinformować go, że Włochy również zmienią swoje stanowisko z wstrzymania się od głosowania na poparcie Palestyńczyków. Monti wyjaśnił swoją decyzję jako będącą próbą wzmocnienia Abbasa i wizji dwóch państw dla dwóch narodów.

Minister spraw zagranicznych Szwecji Carl Bildt zamieścił wczoraj na swoim blogu wpis, że po początkowym skłanianiu się do powstrzymania się od głosu, Szwecja również będzie głosować na tak. Podobnie i Belgia ogłosiła swoje poparcie dla palestyńskiego posunięcia.

Decyzje Niemiec i Włoch nie spowodowały zmiany zdania czeskiego rządu co do sprzeciwienia się przyjęciu palestyńskiej inicjatywy – pozostając jedynym członkiem UE przeciwstawiającym się akceptacji Palestyny w ONZ. W ciągu ostatnich dni Izrael intensywnie kontaktował się z Bułgarią i Rumunią i oba kraje postanowiły powstrzymać się od głosowania. Tak samo zadecydowały narody bałtyckie – Estonia, Łotwa i Litwa – które ogłosiły, że powstrzymują się od głosu, podobnie jak Węgry i Polska.

Barak David
Haaretz

Tłumaczenie: PRACowniA

Advertisements
TrackBack URI

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: