Wolna Palestyna

21/11/2012

Izrael prowokuje palestyńskie ataki rakietowe

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 19:54

15.11.2012

Arabski fotoreporter BBC, Jihad Masharawi, płacze trzymając synka, który został dziś zamordowany przez izraelską armię

Gdy naród wywłaszczony ze swojej ziemi, pozbawiony środków do życia i domów, cyklicznie mordowany i regularnie terroryzowany podejmuje działania, by stawić opór i bronić się, jest winny wyłącznie stawania w obronie swoich praw człowieka i praw wynikających z prawa międzynarodowego.

Wczoraj, w środę 14 listopada 2012, Izrael rozpoczął najnowszą w długim szeregu “operacji”, ciągnącym się wstecz ponad 60 lat, a których celem jest terroryzowanie ludności Palestyny. Nazywając atak “operacją Pillar of Cloud” (słup chmur), armia izraelska niedwuznacznie określiła swoje zamiary: zniszczyć Gazę i tylu Palestyńczyków, ilu będzie trzeba.

Dlaczego Palestyńczycy strzelają pociskami rakietowymi w Izrael? Zdecydowana większość tych pocisków, i to naprawdę zdecydowanawiększość, albo chybia celu, albo robi małą dziurkę w ziemi z dala od zamierzonego celu. Ataki rakietowe wydają się służyć jedynie wojskom izraelskim jako uzasadnienie ataku na Gazę i mordowania Palestyńczyków. O co tu więc chodzi?

Chodzi o to, że ataki rakietowe są jedynym sposobem, w jaki Palestyńczycy – w odpowiedzi na niesprowokowane ataki izraelskie i mordowanie palestyńskiej ludności cywilnej – mogą protestować przeciwko 60-letniej okupacji ich ziemi. Pomyślcie o tym. Palestyńczycy nie mają możliwości odwołania się do społeczności międzynarodowej, bo nikt nie słucha. Mają zerowe szanse na to, że zachodnie media zaczną wywierać naciski, aby powstrzymać izraelską agresję i zadośćuczynić palestyńskiej krzywdzie, bo zachodnie media są bezwstydnie stronnicze w stosunku do Izraela.

Palestyńczycy mają dwie możliwości – mogą siedzieć cicho i pozwolić IDF arbitralnie i w trybie doraźnym mordować ich, albo mogą wystrzeliwać prymitywne rakiety w najbliższe cele w Izraelu i mieć nadzieję, że nakłonią tym izraelski rząd do zastanowienia się. Ale nawet tutaj Palestyńczycy mają problem – rząd Izraela nie ma nic przeciwko wystrzeliwaniu palestyńskich rakiet w Izrael i okresowo wręcz to prowokuje.

“Bzdura!” – powiecie. – „Dlaczego rząd Izraela miałby prowokować Palestyńczyków do atakowania Izraelczyków?” Państwo Izrael powstało na bazie zagrożenia dla jego istnienia i od tamtego czasu pomyślnie się rozwija dzięki temu samemu argumentowi. Izrael dzierży ogromnie nieproporcjonalną władzę na całym świecie, zwłaszcza w krajach zachodnich i USA, głównie dlatego, że jest otoczony krajami arabskimi, które są celem “wojny z terroryzmem” prowadzonej przez amerykańskie imperium i jego małodusznych partnerów.

Wojna z terroryzmem jest oczywiście przykrywką dla wojny o przejęcie zasobów naturalnych wielu z tych krajów arabskich i Izrael zawsze działał jako garnizon krajów zachodnich na Bliskim Wschodzie, z zadaniem zapewnienia, że Bliski Wschód pozostanie niestabilny, a tym samym dający się łatwo kontrolować. W rzeczywistości, ustanowienie państwa Izrael na ziemi należącej do Arabów z Bliskiego Wschodu oraz długotrwały konflikt, który jest tego rezultatem, to metoda zachodnich rządów na utrzymanie niestabilności na Bliskim Wschodzie. O wiele łatwiej jest sprzedać zachodnią interwencję wojskową i polityczne mieszanie się w sprawy jakiegoś regionu świata, będącego “w stanie konfliktu”, niż gdyby był spokojny i stabilny. Fakt, że to kraje Zachodu są przyczyną tego “konfliktu”, ma najwyraźniej małe znaczenie i wagę.

Naturalnie, gdyby państwo Izrael zostało ustanowione na przykład w Kenii czy na Madagaskarze, to bez wątpienia odgrywałoby w polityce światowej rolę współmierną do swojego zaludnienia, czyli w dużej mierze nieistotną. Ale dziś izraelskie rządy, poprzez swoje niesławne izraelskie lobby w Waszyngtonie, są w stanie manipulować dużą częścią wszystkich trzech amerykańskich gałęzi władzy wykonawczej USA. Jeśli interesują was twarde fakty na ten temat, przeczytajcie ‘The Israel Lobby and US Foreign Policy (Izraelskie lobby i polityka zagraniczna USA) Mearsheimera i Walta.

W ciągu ostatnich kilku dni ciężko proizraelskie zachodnie media i politycy subtelnie – i niezbyt subtelnie – obwiniały Palestyńczyków o sprowokowanie ostatnich aktów przemocy, podczas których zginęło (jak na razie) 17 Palestyńczyków, a ponad 100 zostało rannych. Wśród palestyńskich ofiar znalazło się 11-miesięczne dziecko i kobieta w ciąży z bliźniakami, w porównaniu do 3 zabitych Izraelczyków i 7 rannych. Na przykład minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, William Hague, powiedział:

“Główną odpowiedzialność za obecny kryzys ponosi Hamas. Zdecydowanie potępiam ataki rakietowe z Gazy na południowy Izrael, przeprowadzane przez Hamas i inne zbrojne ugrupowania. Stwarza to niedopuszczalną sytuację dla izraelskich cywilów w południowym Izraelu, którzy mają prawo do życia bez strachu przed atakiem z Gazy”.

Najwyraźniej sytuacja nie do zniesienia dla 1,5 miliona Palestyńczyków w Gazie, którzy są regularnie mordowani przez wojska izraelskie i zamknięci w więzieniu na otwartym powietrzu, blednie w porównaniu z losem 24 tysięcy mieszkańców izraelskich miast, takich jak Sderot, narażonych na ataki domowej roboty pociskami rakietowymi, napędzanymi cukrem, które z trudem pokonują drogę z Gazy i zasadniczo lądują nieszkodliwie z dala od celu.

Ale nie chodzi mi o orzekanie o względnej wartości życia palestyńskich i izraelskich cywilów (nawet jeśli różnica w poziomie cierpienia i śmierci jest oczywista). Chodzi mi o to, że to izraelski rząd ponosi winę za wszystkie takie zgony i cierpienia.

Prawda jest taka, że ostatnia runda przemocy (podobnie jak wiele poprzednich) była wyraźnie i celowo sprowokowana przez rząd i wojsko Izraela.

Fabrykowany terroryzm

Zachodnie media każą nam wierzyć, że izraelskie ataki na Strefę Gazy następują zawsze w odwecie za palestyńskie ostrzały rakietowe Izraela. To nieprawda i nie jest to prawda także w wypadku ostatnich aktów agresii. Wystrzeliwanie pocisków rakietowych z Palestyny w stronę Izraela zazwyczaj zdarza się tylko w odpowiedzi na izraelską agresję.

29 października BBC poinformowało, że:

“Bojownicy w Gazie wystrzelili w kierunku Izraela 26 rakiet – mówią przedstawiciele władz – w nagłym zaognieniu walk, które przerwały krótkie zawieszenie broni między stronami. Nie było informacji o rannych w południowej części kraju. Stało się to kilka godzin po ataku izraelskich samolotów na cele w Strefie Gazy, jaki nastąpił po wystrzeleniu przez bojowników pocisków rakietowych w następstwie zabicia przez Izrael Gazańczyków, którzy według Izraela otworzyli ogień moździerzowy do izraelskich żołnierzy”.

4 listopada siły izraelskie zastrzeliły “bezbronnego, upośledzonego umysłowo człowieka“, który popełnił błąd i przeszedł zbyt blisko narzuconego przez Izrael obszaru “buforowego” wewnątrz okupowanej Strefy Gazy. Zatem Izraelczycy zastrzelili upośledzonego umysłowo człowieka, ponieważ szedł w obrębie więzienia na otwartym powietrzu, które Izraelczycy pozwalają Palestyńczykom nazywać ojczyzną.

8 listopada izraelskie wojsko zaatakowało Strefę Gazy w pobliżu wioski Al-Qarara na północny wschód od Khan Yunis iśmiertelnie raniło dzieckoWedług Palestyńskiego Centrum Praw Człowieka (PCHR):

“Masowym ostrzałem zrównali z ziemią części palestyńskiej ziemi. Kilka godzin później przenieśli się na południe do wioski Abassan. Otworzyli na oślep ogień i zmietli całe obszary ziemi palestyńskiej. Izraelski śmigłowiec szturmowy również otworzył ogień na tym terenie. Około godz. 16.30, w wyniku masowego ostrzału przez pojazdy wojskowe IOF [izraelskich sił okupacyjnych], ciężki postrzał w brzuch dostał 13-letni Ahmed Younis Khader Abu Daqqa. Achmed został trafiony, kiedy grał w piłkę nożną z kolegami przed swoim rodzinnym domem, położonym prawie 1500 metrów od obszaru, na którym znajdowały się IOF“.

Ahmed zmarł z powodu odniesionych ran.

W odpowiedzi, 10 listopada palestyńscy bojownicy ruchu oporu zaatakowali izraelskiego wojskowego jeepa niedaleko granicy z Gazą, raniąc 4 izraelskich żołnierzy, i odpalili w kierunku Izraela kilka pocisków rakietowych.

W następstwie tego Izrael zaatakował cywilne osiedla w Strefie Gazy. W ciągu kolejnych 72 godzin siły izraelskie zabiły 7 Palestyńczyków. Według PCHR, pięć z tych zabitych osób to cywile, w tym 3 dzieci. Ranne zostały pięćdziesiąt dwie osoby, w tym 6 kobiet i 12 dzieci.

“Cztery z zabitych osób i 38 rannych zostało trafionych w wyniku izraelskiego ataku na boisko piłkarskie w dzielnicy al-Shoja’iya we wschodniej Gazie” – podało PCHR.

13 listopada Reuters podał:

“We wtorek, po pięciu dniach narastającej agresji, Izrael i Palestyńczycy cofnęli się znad krawędzi nowej wojny w Strefie Gazy, wysyłając do ​​siebie sygnały za pośrednictwem Egiptu, że wstrzymają ogień, o ile nie zostaną zaatakowani”.

I dodał:

Ismail Haniyeh, premier rządu i przywódca Hamasu w Gazie, chwalił główne ugrupowania zbrojne w enklawie za wyrażenie w poniedziałek wieczorem zgody na zawieszenie broni. “Wykazali wysokie poczucie odpowiedzialności, mówiąc, że uszanują spokój, jeśli  izraelska okupacja również będzie go przestrzegać” – powiedział.

Następnie, wczoraj [14 listopada], Izrael zamordował dowódcę wojsk Hamasu, Ahmada al-Jabariego. Reuters zauważył, że atak izraelski “chyba zakończył 24-godzinną ciszę w fali nadgranicznych ataków, jakie narastały w tym tygodniu“:

Zabójstwo Ahmeda Saida Khalila al-Jabariego – Szefa zbrojnego skrzydła Hamasu w Strefie Gazy

Izraelski rząd ma DŁUGĄ historię rozmyślnego łamania zawieszenia broni z Palestyńczykami w celu sprowokowania odpowiedzi ze strony Palestyńczyków, czym usprawiedliwiali swoje masowe mordy na Palestyńczykach.

Na przykład 4 listopada 2008 roku, na dwa miesiące przed izraelską operacją “Płynny ołów” w latach 2008-2009, która doprowadziła do zamordowania 1400 Palestyńczyków, w większości cywilów, w tym 400 dzieci, Izrael złamał pięciomiesięczny rozejm z Hamasem dokonując zamachu na sześciu członków Hamasu w Gazie. Kolejnym dowodem izraelskiego cynizmu była informacja, że atak na Gazę w ramach operacji “Płynny Ołów” zaplanowano sześć miesięcy wcześniej.

Wspomniałem wyżej, że wystrzeliwanie pocisków rakietowych z Palestyny w kierunku Izraela zazwyczaj następuje tylko w odpowiedzi na izraelską agresję. Od czasu do czasu z Palestyny wystrzeliwane są pociski ​​i nikt nie wie, kto był za to odpowiedzialny.

Hamas oskarża izraelskich „współpracowników” o wystrzelenie pocisków rakietowych

Albawaba.com
Niedz., 12 października 2008 r.

We wtorek rządzący w Strefie Gazy Hamas napadł ostro na strzelców, którzy otworzyli ogień rakietowy na Izrael z terytorium Palestyny, naruszając siedmiotygodniowy okres spokoju, nazywając ich izraelskimi kolaborantami. “Jeśli chodzi o wystrzelenie pocisków rakietowych, to myślę, że odpowiedzialni są za to ci, którzy kolaborują z Izraelem, ponieważ wśród wszystkich palestyńskich grup panuje zgoda co do przestrzegania rozejmu” – powiedział dr Mahmud Zahar, przywódca ruchu Hamas.

W poniedziałek rakieta wystrzelona z Gazy wylądowała na pustym polu poza terenem miasta Sderot, w południowym Izraelu, nie powodując żadnych szkód ani ofiar w ludziach.

Według agencji AFP, Zachar powiedział stacji radiowej Gazy, że grupa, która wystrzeliła pociski, była “związana z Izraelem, gdyż dostarczyli pretekstu do wywierania presji na Palestyńczyków”.

I z 2006 roku:

Zamieszanie w AP: Kto wystrzelił pociski Qassam?

Ynet
27/11/2006

Po wystrzeleniu pocisków rakietowych Qassam ze Strefy Gazy do zachodniego Negevu, w Autonomii Palestyńskiej nastąpiło ogólne zamieszanie. Odpowiedzialność za atak wzięła na siebie jedna z komórek Brygad Męczenników Al-Aksa, wojskowego ramienia Fatah.

Jednak Abu Ahmad, jeden wyższych przywódców grupy w północnej Strefie Gazy, powiedział Ynet, że nic mu nie wiadomo, żeby jego ludzie przeprowadzili ten ostrzał.

“Jak na razie, wciąż respektujemy rozejm, ale zastrzegamy sobie prawo do reagowania na pogwałcenie go przez Izrael” – powiedział Abu Ahmad.

A kiedy już mowa o izraelskich współpracownikach:

Palestyńczycy aresztują ‘pozera’ Al-Kaidy

8 grudnia 2002

Palestyńskie siły bezpieczeństwa aresztowały grupę Palestyńczyków za współpracę z Izraelem i udawanie agentów siatki terrorystycznej Osamy bin Ladena, Al-Kaidy – powiedział wczoraj wyższy urzędnik.

Aresztowania nastąpiły dwa dni po oskarżeniu bojowników Al-Kaidy przez premiera Izraela Ariela Sharona o działanie w Strefie Gazy i Libanie.

“Autonomia Palestyńska aresztowała grupę kolaborantów, którzy wyznali, że pracują dla Izraela udając agentów al-Kaidy na terytoriach palestyńskich” – powiedział urzędnik, pod warunkiem zachowania anonimowości.

Powiedział, że domniemani współpracownicy starali się “zdyskredytować Palestyńczyków, uzasadnić każdą izraelską zbrodnię i zapewnić [Izraelowi] powody do przeprowadzenia nowej [wojskowej] napaści w Strefie Gazy“.

Sześćdziesiąt kilka lat temu sceny bardzo podobne do tych z Palestyny ​​i Gazy z ostatnich dziesięciu lat rozgrywały się w Niemczech i Polsce, po czym rząd nazistowski wezwał zachodnich obywateli do zaakceptowania tego wszystkiego jako konieczne i uzasadnione. Wielu ludzi zaakceptowało wówczas i tolerowało nazistowskie okrucieństwa, a jeszcze liczniejsi przymykali na nie oko.

Nazistowska wojna z 1942 roku z polskimi “terrorystami”

Trwająca izraelska wojna z palestyńskimi “terrorystami”

Pewnie jesteście już znudzeni przypominaniem wam, że “ci, którzy nie uczą się z historii, są skazani na jej powtarzanie”, lub że historia naprawdę się powtarza. Trzeba jednak pamiętać, że historia powtarza się tylko wtedy, kiedy narody tego świata siedzą i czekają, myśląc, że tym razem będzie inaczej. W ciągu dwunastu lat 1933-45 Naziści dokonali masakry na milionach ludzi. II Wojna światowa (która kosztowała życie 65 mln ludzi) zaczęła się od brutalnego aktu o bardzo podobnym charakterze do izraelskich działań w Palestynie.

Ideologiczni potomkowie bankierów, przywódców politycznych i wojskowych oraz globalnych strategów geopolitycznych, którzy finansowali i prowadzili ostatnią “wielką” wojnę i korzystali na niej, siedzą dzisiaj w Tel Awiwie, Waszyngtonie i Londynie, znowu myśląc o masowych morderstwach, gwałcie i chaosie. Nie pozwólmy więc historii jeszcze raz się powtórzyć, umożliwiając ewidentnie psychopatycznej moralności naszych polityków zamaskować się jako “wolność i demokracja” lub “tylko walka” z pewnym sfabrykowanym wrogiem. Postawmy opór, choćby tylko w naszej zbiorowej świadomości, oczywistym zbrodniom przeciwko ludzkości i masakrom przeprowadzanym na niewinnych, jakie mają miejsce w Strefie Gazy. I pamiętajmy o podstawowym problemie i niesprawiedliwości, które muszą zostać rozwiązane, zanim będzie mogło być uznane prawo Izraela do istnienia:

Joe Quinn

Źródło: sott.net
Przekład i źródło polskie: pracownia4.wordpress.com

Tytuł zmieniony przez redakcję WP.

TrackBack URI

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: