Wolna Palestyna

30/08/2012

Izraelski żołnierz zmiażdżył buldożerem propalestyńską działaczkę i nikt za to nie odpowie

Filed under: Wiadomości — Wolna Palestyna @ 15:05

Po 9 latach walki izraelski wymiar „sprawiedliwości” wydał wyrok w sprawie propalestyńskiej aktywistki z USA – Rachel Corrie. 23 latka zginęła zgnieciona przez buldożera, gdy próbowała zablokować niszczenie palestyńskich domów. We wtorek sędzia w Hajfie zarządził, że rodzina zmarłej nie ma praw do tego, by żądać jakichkolwiek odszkodowań.

Inni działacze, którzy byli świadkami tej tragedii twierdzą, że izraelski żołnierz obsługujący buldożera widział Rachel Corrie, a mimo to nie nie zatrzymał maszyny.

Rodzina zamordowanej skomentowała wyrok w następujący sposób:

– Wierzymy też, że ludność cywilna w strefie Gazy ma prawo do obrony… To tragiczny dzień nie tylko dla naszej rodziny, ale i dla praw człowieka, ludzkości, praworządności, i samego państwa Izrael.

Według komórki ONZ, która zajmuje się palestyńskimi uchodźcami, izraelska armia w ciągu 4 lat odebrała schronienie 17 tys. mieszkańcom Strefy Gazy, czyniąc ich bezdomnymi.

na podstawie: onet.pl, wikipedia

Do artykułu dodajemy fragmenty “orzeczenia  sądu”:

Sędzia sądu w Hajfie odrzucił pozew rodziców nazywając śmierć Corrie wypadkiem, jaki sama sprowokowała przez odmowę opuszczenia terenu, jaki stanowił zamkniętą strefę militarną.

„To był wielce godny pożałowania wypadek, a nie działanie rozmyślne”, powiedział sędzia Oded Gershon.

„Nie opuściła tego miejsca, jak każda inna rozsądna osoba na jej miejscu postąpiłaby”, orzekł Gershon. „Wybrała narażenie samej siebie… i to spowodowało śmierć”.

Źródło: nacjonalista.pl

Sąd w Hajfie: Corrie sama wystawiła się na śmierć

Sąd w Hajfie uznał we wtorek, 28 sierpnia, że Rachel Corrie, amerykańska aktywistka przejechana przez izraelski buldożer w czasie blokady wyburzania palestyńskich domów 16 marca 2003 r. sama wystawiła się na niebezpieczeństwo, zatem władze izraelskie nie ponoszą odpowiedzialności za jej śmierć.

Dwudziestotrzyletnia Rachel Corrie z Olympii w stanie Washington spędziła w Strefie Gazy, w zamieszkałym przez 140 tysięcy ludzi mieście-obozie Rafah, nieco ponad dwa miesiące, wraz z siódemką innych aktywistów Ruchu Międzynarodowej Solidarności (ISM), aby w roli „żywych tarcz” bronić palestyńską ludność przed działaniami armii izraelskiej w czasie drugiej Intifady. Ich rola polegała na blokowaniu operacji izraelskich – aktywiści uważali, że ponieważ posiadają zagraniczne paszporty, nie mogą być bezpośrednio zaatakowani bez prowokowania międzynarodowego skandalu i starali się znajdować w miejscach, skąd ich ochrona mogła rozciągać się także na Palestyńczyków.

16 marca 2003 r. Rachel Corrie wraz z czwórką innych działaczy ISM brała udział w blokadzie wyburzenia domu palestyńskiego lekarza w dzielnicy Hi Es Salam. Ubrana w pomarańczową kurtkę i uzbrojona w megafon była doskonale widoczna.

„Zbliżając się do niej, buldożer pchał ziemię na jej nogi. Trzymając się rękoma i nogami, starała się utrzymać na szczycie osypującej się muldy. Kierowca buldożera mógł patrzeć jej w oczy” – opowiada jeden z uczestników blokady, Dreg Sha. – Chwilę później ziemia osunęła się pod ciężarem buldożera, który ani nie przestał posuwać się naprzód, ani nawet nie zwolnił, aż wjechał na muldę i Rachel”.

„Kiedy się wreszcie cofnął, Rachel leżała na ziemi, do połowy przysypana ziemią, zwijając się z bólu. ‚Mam złamany kręgosłup’, powiedziała tylko” – kontynuuje Dreg Sha.

Po kwadransie odwieziono Rachel do szpitala, gdzie zmarła wskutek obrażeń wewnętrznych.

Chociaż taką wersję wydarzeń potwierdzają zeznania pozostałych działaczy ISM oraz upowszechnione w sieci zdjęcia, wewnętrzne dochodzenie armii izraelskiej przeprowadzone w 2003 r. uznało śmierć Rachel za wypadek, nie wskutek przejechania przez buldożer, ale wskutek osunięcia się ziemi i materiałów z rozbiórki. Armia izraelska uznała, że Rachel i jej towarzysze „sami przyczynili się do jej śmierci wskutek swojego bezprawnego i nieodpowiedzialnego zachowania”.

Po niemal dekadzie od śmierci Rachel, jej rodzicom udało się doprowadzić do procesu przed cywilnym sądem w Hajfie. Sędzia Oded Gerszon postanowił jednak uznać wersję armii i jeszcze raz orzekł, że Rachel Corrie poniosła śmierć w wyniku wypadku, a nie celowego rozjechania gąsienicami buldożera.

„Jesteśmy głęboko zasmuceni i wstrząśnięci tym, co dziś usłyszeliśmy” – powiedziała matka Rachel po ogłoszeniu decyzji sądu. – „To zły dzień, nie tylko dla naszej rodziny, ale dla praw człowieka, praworządności, a także dla Państwa Izrael”.

Amerykański ambasador w Izraelu, Dan Shapiro, poinformował rodzinę Corrie, że Waszyngton jest głęboko rozczarowany sposobem potraktowania sprawy przez władze izraelskie.

Sprawa Rachel Corrie przez lata, które upłynęły od jej śmierci, uległa znacznemu nagłośnieniu, dzieląc również amerykańskie środowisko żydowskie. Dzięki jej rodzicom i przyjaciołom powołana została fundacja jej imienia.

Źródło: lewica24.pl

Zobacz również:

Reklamy
TrackBack URI

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: