Wolna Palestyna

29/02/2012

Walka Khadera Adnana trwa

Filed under: Wiadomości — Wolna Palestyna @ 00:38

24.02.2012

Stephen Lendman

Adnan jest symbolem dziesiątków lat bezlitosnych represji izraelskich. Wolał wybrać śmierć niż żyć dalej w tym bezwzględnym świecie. W obecnej chwili, po tym, jak Izrael obiecał zwolnić go w kwietniu, Adnan nadal walczy o życie. Lekarze z Physicians for Human Rights-Israel (PHR-I) badali go wiele razy w trakcie, gdy był zatrzymany w szpitalu Safed. Wciąż jest w stanie zupełnego wycieńczenia.

66 dni głodówki spowodowały, że znalazł się niebezpiecznie blisko śmierci. Po tym, jak zgodził się ponownie przyjmować pożywienie, PHR-I stwierdzili, że „będzie musiał przechodzić długi i skomplikowany proces leczenia”. Wynik leczenia jest trudny do oceny. PHR-I regularnie będzie informować o postępach.

The Addameer Prisoner Support Group wyraziła w tej i w innych sprawach swoje zainteresowanie. Mówią, że Adnan odmówił przerwania głodówki, chyba że zostanie bezwarunkowo zwolniony po upływie 4-miesięcznego arbitralnego aresztu, którego początkiem jest dzień zatrzymania (17.12.2011 r.), a nie 08.01.2012 r., kiedy formalnie został aresztowany.

W tej sprawie zapadła szybka decyzja. Stwierdzono w niej, że „tajne materiały”, jakie nie mogą zostać ujawnione obronie, „wskazują, że podczas następnych dwóch miesięcy, wciąż będą istnieć podstawy”, aby przedłużyć na czas nieoznaczony jego zatrzymanie.

To postanowienie jest kopią wielu innych. Pozwala na czas nieoznaczony stosować areszt oraz ponownie zamykać w areszcie tych, których uprzednio z niego zwolniono. Wielu zwolnionych z więzienia Palestyńczyków w wymianie za Gilada Shalita, zostało później poddanych nękaniu, prześladowaniu oraz ponownemu aresztowaniu na podstawie sfabrykowanych podejrzeń albo nawet całkowicie bez podstaw.

Gdy Adnan zostanie zwolniony, zgodnie z zawartym porozumieniem, wyleczy się i wróci do normalnego życia, nadal będzie wystawiony na ryzyko ponownego zatrzymania. Poprzednio był aresztowany i uwięziony 8 razy. Jego aktualny pobyt w areszcie arbitralnym to dziewiąty raz. Czy będzie kolejny raz, gdy powód jego popularności zniknie z naszych oczu i wyparuje z głowy?

Został zatrzymany, ale nie postawiono mu żadnego zarzutu. Porozumienie, jakie zawarł Izrael dowodzi, że nie było prawnej podstawy, aby go zatrzymać w areszcie. Dowodzi również tego, że tysiące innych Palestyńczyków doświadczyło wielu lat bezwzględnych prześladowań.

Twierdzenie, że Adnan albo inni stanowią ryzyko, jest fałszywą wymówką od lat dla istnienia państwa terroru, grabieży ziemi, czystek etnicznych, niszczenia domostw, pozbawiania własności, zabójstw z premedytacją, masowych aresztowań, tortur jako polityki oficjalnej i powolnego ludobójstwa, aby przejąć wartościowe obszary Judei i Samarii wraz z Jerozolimą wyłącznie w ręce żydowskie.

Grupa Addameer wezwała do jego niezwłocznego uwolnienia, tak samo, jak i setek innych arbitralnie przetrzymywanych Palestyńczyków, którym nie przedstawiono zarzutów.

Grupa wyraziła również wielką troskę o jego stan zdrowia mówiąc, że pozostaje on „w krytycznym stanie zdrowia, podejmując strajk głodowy, który trwa od ponad 2 miesięcy”. Czy będzie on trwał dalej, czy nie – „zatrzymany powinien  mieć zapewnione właściwe środki pozwalające ocenić bieżący stan zdrowia, który w obecnej chwili prawdopodobnie doznał nieodwracalnych szkód”.

Gdy Adnan zgodził się przyjmować posiłki, “potencjalne komplikacje zdrowotne wskutek długotrwałego strajku głodowego będą wymagać natychmiastowej i wiarygodnej opieki medycznej, którą może otrzymać wyłącznie pod warunkiem uprzedniego zwolnienia”. Addameer oraz wiele innych organizacji praw człowieka, a także tłumy zwykłych ludzi, wspierają go od pierwszego dnia głodówki. Nie zapomną o nim i teraz. Jego walka o życie i sprawiedliwość trwa.

Co jest w tej sprawie tragiczne i ironiczne zarazem to fakt, że dzień jego uwolnienia przypada na 17 kwietnia, a więc Dzień Solidarności z Więźniami Palestyńskimi. Ustanowiony w 1976 roku, od samego początku postawił w jaskrawym świetle sprawę wielu tysięcy bezprawnie pozbawionych wolności i brutalnie traktowanych Palestyńczyków. Coroczne obchody trwać będą, dopóki nie skończy się okupacja, a Palestyńczycy nie będą żyć wolni na swojej ziemi w swym własnym kraju.

W sprawie Adnana zabiera głos jego żona, Randa

22 lutego żona Adnana, Randa, wyjaśniła, w jaki sposób prześladowanie jej męża wpłynęło na przedstawienie doli tysięcy innych palestyńskich więźniów politycznych. W opublikowanym oświadczeniu powiedziała, że jego walka „uczyniła z niego światową postać i świetlany symbol walki mojego narodu”.

Nigdy nie zapomni 17 grudnia, gdy siły izraelskie szturmowały ich dom o 3 nad ranem. „Dewastacja, jakiej się dopuścili, na zawsze wyryje piętno w umysłach naszych dwóch córek, Ma’ali, 4 lata, i Baysan, 1,5 roczku. Nie byłabym zaskoczona, gdyby nasze nienarodzone dziecko również poniosło szkodę. Taka trauma towarzyszyła temu napadowi”.

Izraelski terror o świcie to standard, nawet przy aresztowaniu małych dzieci.

Randa nazwała swojego męża wieloletnim aktywistą. „Nie jest jakąś niewiele znaczącą osobą, lecz zdeklarowanym liderem oporu wobec izraelskiej okupacji”. Jego zbrodnia to pragnienie życia w wolności. Brzydzi się przemocą i nigdy nie został oskarżony o jej używanie.

Podczas poprzednich aresztowań Adnan stosował taktykę krótkich strajków głodowych. „Co skłoniło mojego męża do wzięcia na siebie tej niebezpiecznej i trudnej formy oporu?” pyta Randa.

“Nie mam wątpliwości, że robi to ze względu na niesprawiedliwą naturę „aresztu administracyjnego” i związane z tym notoryczne metody tortur i upodlenia”.

Wolny czy zamknięty, Adnan dąży do wyzwolenia, sprawiedliwości i wiedzy powszechnej na temat trwającej od dawna izraelskiej bezwzględności. Jego gehenna daje przekaz, że nieludzka tyrania też ma swój kres.

Randa wie, że Izrael może spróbować nie dotrzymać zawartej umowy. Często tak czyni i nie można mu ufać. Jeśli zrobi tak w przypadku Adnana,„bez wątpienia mój mąż się nie zawaha wznowić swej stoickiej walki z jeszcze większą mocą i determinacją”.

“Dla mnie, najtrudniejszą częścią tej męki jest to, że w każdej chwili mogłam odebrać telefon z informacją, że mój mąż nie żyje. Lecz taka jest cena naszej wolności. To jest niezbędna ofiara, jaką trzeba ponieść, aby nasze dzieci mogły cieszyć się życiem w wolności i szacunku”.

Dając taki przykład poświęcenia, czy inni ludzie na świecie mogliby nie stanąć w szeregu i nie okazać mu swego wsparcia! Randa okazuje od siebie i całej rodziny „płynące z serca podziękowania i wyrazy uznania” każdemu, kto w jego imieniu przyłącza się do słusznego protestu.

Jego walka to tak naprawdę walka nas wszystkich. Wszyscy jesteśmy Khaderami Adnanami.

Komentarz na koniec

Międzynarodowy Ruch Obrony Dzieci Oddział Palestyna (Defence for Children International-Palestine Section – DCI-Palestine) jest organizacją i ruchem obrony praw dziecka. Ostatnie raporty omawiają, jak traktowane są Palestyńskie dzieci: są torturowane albo prześladowane w inny sposób w aresztach, podczas przesłuchań i zatrzymań.

Tylko w samym 2008 roku udokumentowanych zostało 38 spraw dzieci palestyńskich poddanych różnym objawom brutalności w miejscach odosobnienia, z lekceważeniem prawa międzynarodowego i powtarzających się oświadczeń Narodów Zjednoczonych zakazujących takich praktyk.

12 stycznia organizacja wydała pilny apel do władz w sprawie dzieci, które zatrzymano. Wymienione są one z imienia, pierwszej litery nazwiska, wieku, kiedy je aresztowano, miejsca uwięzienia i od jak dawna tam przebywają.

Apel wyjaśnia również nocne, terrorystyczne zatrzymania i przedstawia szczegóły strasznego traktowania podczas przesłuchań i zatrzymań.

Wszystkich uwięzionych poddano aktom przemocy w celu wydobycia od nich przyznania się do winy. Przecież małe dzieci są bezbronne. Niemal wszystkie usłyszały prawdziwe czy wymyślone zarzuty dotyczące rzucania kamieniami. Wystarczyło podejrzenie, aby uznać winę. Potem pobyt w areszcie, a często grzywna.

18 lutego DCI-Palestine złożyła izraelskim władzom skargę w sprawie 16-letniego Rasheeda J. Zażądała przeprowadzenia śledztwa w zakresie nadużycia przemocy w areszcie. 4 listopada 2011 r. został on aresztowany i zabrany do ośrodka przesłuchań Al Jalame z zarzutem o rzucanie kamieni.

Jego zatrzymaniu towarzyszyły brutalne warunki uwięzienia, włącznie z bolesnym wiązaniem z tyłu rąk, zawiązywaniem oczu, przewożeniem wojskowym jeepem w nieznanym kierunku, zmuszaniem do leżenia na betonowej posadzce przez 5 godzin.

Potem został przewieziony w kajdanach na rękach i nogach do Al Jalame w Izraelu. W czasie transportu został rozebrany niemal do naga, zmuszony do siedzenia na podłodze samochodu z rękoma skutymi boleśnie za plecami i był przesłuchiwany w takich warunkach.

Potem była cela nr 36. Była bardzo mała, śmierdzący materac, dwa betonowe krzesła, cuchnąca toaleta. Zlew był zaraz obok toalety. W środku było sztuczne zielone oświetlenie. Mury celi były szare i chropowate, bez okien, tylko lufcik, aby wpuścić trochę powietrza. Dostawał bardzo skromne ilości pożywienia, podawane do środka przez otwór w drzwiach.

Pozostawał w celi izolacyjnej w Al Jalame przez 13 dni ze wszystkich 19 dni aresztowania. Był przesłuchiwany codziennie z wyjątkiem piątku i soboty. Za każdym razem przywiązywano go do małego krzesła. Przesłuchania dotyczyły wytwarzania granatów domowym sposobem. W trakcie bolesnej procedury przyznał się tylko do rzucania kamieniami.

Po 19 dniach został przetransportowany do więzienia w Megiddo, w środku Izraela, z pogwałceniem 76 Artykułu Czwartej Konwencji Genewskiej zakazującej transportowania zatrzymanych osób w głąb obcego państwa.

18 października 2011 r. Specjalny Sprawozdawca w sprawie tortur Narodów Zjednoczonych, Juan Mendez, wezwał Izrael do zakończenia izolacji więziennej, szczególnie wobec dzieci. To są akty brutalności: „tortury albo okrutne, nieludzkie lub poniżające traktowanie czy też karanie w czasie uwięzienia przedsądowego, które trwa przez czas nieoznaczony albo nadmiernie długi okres”.

Szczególnie dotyczy to dzieci oraz osób mających problemy umysłowe, czym można im wyrządzić nieodwracalną szkodę.

Izrael lekceważy wszelkie prawa międzynarodowe. Ani władze ONZ ani przywódcy światowi nie potrafią przycisnąć go, aby zaczął je respektować. Stąd Izrael przez dekady uchodzi bezkarnie dopuszczając się zbrodni wojennych i zbrodni przeciw ludzkości.

Oto dlaczego jeszcze więźniowie tacy, jak Adnan, trwają w swym oporze. Sam powiedział, że jego walka jest czymś więcej niż tylko walką o siebie. Jest również po to, aby wszyscy Palestyńczycy mogli w końcu żyć wolni. Opór nie skończy się dopóki to, co nie może trwać dalej, wreszcie się nie skończy. A to jest tylko kwestia czasu.

Tłum. wMordechaj

Źródło: sjlendman.blogspot.com
Za: stopsyjonizmowi.wordpress.com

Advertisements
TrackBack URI

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: