Wolna Palestyna

05/01/2012

Izrael Szahak: Żydowskie dzieje i religia – Prawa halachiczne oraz stosunek do chrześcijaństwa i islamu

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 03:02

Nadużycia

W tej części rozdziału chciałbym omówić na przykładach te spośród praw halachicznych, które nie tyle zalecają stosowanie jakiejś szczególnej metody dyskryminacji wobec gojów, co raczej wpajają postawę pełną szyderstwa i nienawiści do wszystkich nie-żydów. Nie ograniczę się więc do cytowania najbardziej autokratywnych źródeł halachicznych (jak to czyniłem dotychczas), lecz przedstawię również prace o mniejszym znaczeniu, choć równie szeroko wykorzystywane w nauczaniu religii.

Zacznijmy od tekstu zwykłych modlitw. W jednym z początkowych wersetów codziennej modlitwy porannej każdy pobożny żyd błogosławi Boga za to, że nie uczynił go gojem(59). Końcowy fragment modlitwy codziennej (który jest zarazem najbardziej uroczystym fragmentem modłów noworocznych i z okazji święta Jom Kipur) zaczyna się od słów: Wychwalamy Pana naszego za to…że nie uczynił nas na podobieństwo innych narodów…gdyż one kłaniają się nisko próżności i nicości i wznoszą modły do boga, który nie chce ich wysłuchać”.(60). To ostatnie zdanie zostało wprawdzie z modlitewników usunięte, mimo to w Europie Wschodniej wypowiadano je na głos. Zostało ono również przywrócone w wielu modlitewnikach wydanych później w Izraelu.

W najważniejszej części modlitwy na dni powszednie – czyli w osiemnastu błogosławieństwach” – znajduje się specjalne przekleństwo, wymierzone początkowo przeciwko chrześcijanom, żydom, którzy się przechrzcili, i innym heretykom żydowskim: I odbierz odszczepieńcom(61) nadzieję, a wszystkich chrześcijan zgładź natychmiast”. Formuła ta datuje się jeszcze z końca I wieku, kiedy to chrześcijanie byli wciąż niewielką, prześladowaną sektą. Około XIV wieku tekst ten został nieco złagodzony: I odbierz nadzieję donosicielom, a wszystkich heretyków zgładź natychmiast”. Po ustanowieniu państwa izraelskiego proces cenzurowania został odwrócony i w wielu nowo wydanych modlitewnikach przywrócono tekst w jego czternastowiecznym brzmieniu; w takiej formie jest on zalecany przez nauczycieli izraelskich szkół religijnych. Po 1967 roku kilka kongregacji zbliżonych do Gusz Emunim powróciło do wersji oryginalnej (jak dotąd wyłącznie w formie ustnej, na piśmie jeszcze nie) i ludzie ci modlą się dzisiaj każdego dnia o to, by „chrześcijanie zostali zgładzeni natychmiast”. Stało się to wszystko w okresie, gdy Kościół katolicki (za pontyfikatu papieża Jana XXIII) usunął z wielkopiątkowej liturgii modlitwę, w której wierni proszą Boga o zmiłowanie dla żydów, heretyków etc. O ironio, modlitwa ta uważana była przez przywódców żydowskich za obraźliwą, a nawet antysemicką.

Prócz stałych modlitw codziennych każdy pobożny żyd musi wygłaszać specjalne krótkie błogosławieństwa na wszelkie okazje, zarówno dobre, jak i złe (na przykład z okazji kupna nowego ubrania, zjedzenia po raz pierwszy w danym roku owocu, który dopiero co dojrzał, gdy zobaczył potężną błyskawicę lub usłyszał złą wieść itp.). Niektóre z tych błogosławieństw służą wpajaniu pogardy i nienawiści do gojów. W rozdziale II wspominaliśmy, że każdy pobożny żyd, przechodząc obok nieżydowskiego cmentarza, musi wypowiedzieć przekleństwo pod adresem spoczywających tam gojów, a przechodząc obok cmentarza żydowskiego ma obowiązek chwalić Boga. To samo odnosi się do żywych; pobożny żyd, widząc duże zgromadzenie żydów, musi pochwalić Boga, mijając zaś zgromadzenie gojów powinien wypowiedzieć pod ich adresem przekleństwo.

Zabudowania nie są z tego wyłączone: Talmud nakazuje(63), by żyd, przechodząc obok osiedla zamieszkanego przez gojów, prosił Boga o zniszczenie go, jeśli zaś zabudowania są w ruinie, powinien dziękować Bogu za zemstę (rzecz jasna, w przypadku osiedli zamieszkanych przez żydów reguła ta jest odwrócona).

Łatwo było stosować się do powyższego nakazu żydowskim wieśniakom, którzy mieszkali w swoich wioskach, lub mieszkańcom niewielkich osiedli czy dzielnic w miastach zamieszkanych wyłącznie przez żydów.

W warunkach klasycznego judaizmu reguła ta przestała mieć sens i dlatego została ograniczona do kościołów i placów modlitw innych wyznań, z wyjątkiem islamu.(64). W związku z tym nakaz ten został wzbogacony” przez nowy zwyczaj; mianowicie przechodząc obok kościoła czy krzyża, żyd ma zwyczaj spluwać (zwykle trzy razy), co jest „udoskonaleniem” innej obowiązkowej reguły(65). Czasami dodawano też jakieś obraźliwe teksty biblijne(66).

Istnieje również kilka reguł zabraniających wyrażania jakichkolwiek pochwał pod adresem gojów czy ich czynów, chyba że taka pochwała wywołałaby jeszcze większą pochwałę pod adresem żydów. Reguła ta jest nadal przestrzegana przez ortodoksyjnych żydów. Na przykład, pisarz Agnon, w wywiadzie udzielonym radiu izraelskiemu po powrocie ze Sztokholmu, gdzie odebrał literacką nagrodę Nobla, chwaląc Szwedzką Akademię, pośpiesznie dodał: Nie zapomniałem wcale, że wychwalanie gojów jest zabronione, w tym jednak wypadku jest ku temu specjalny powód – chwalę ich, gdyż przyznali nagrodę żydowi”.

Podobnie, zabronione jest uczestniczenie w jakiejkolwiek publicznej manifestacji radości zorganizowanej przez gojów, chyba że niewzięcie w niej udziału może wywołać wrogość wobec żydów – w takiej sytuacji dopuszcza się okazywanie minimalnej” radości.

Prócz omawianych dotychczas reguł istnieje też cała masa innych, których skutkiem jest powściąganie i tłumienie wszelkich przyjaznych gestów między żydami a gojami. Że wspomnę tylko dwie takie reguły: dotyczące picia wina oraz przyrządzania w święta żydowskie posiłków dla gojów.

Żydowi nie wolno nawet skosztować wina, w którego produkcji brał jakikolwiek udział goj. Wystarczy, że otwarta butelka wina, i to sporządzonego wyłącznie przez żydów, została zaledwie dotknięta przez goja, wino takie jest już dla żyda zakazane.

Rabini tłumaczą zakaz tym, iż goje są nie tylko bałwochwalcami, lecz na dodatek ludźmi złośliwymi, stąd istnieje groźba, iż mogą (gestem, szeptem czy choćby tylko w myślach) ofiarować swoim bożkom wino, które żyd miałby właśnie wypić. Zasada ta odnosi się do wszystkich bez wyjątku chrześcijan, a w nieco złagodzonej formie także do muzułmanów. (wino znajdujące się w otwartej butelce, której dotknął chrześcijanin, musi zostać wylane, jeśli zaś butelki dotknął muzułmanin, można je sprzedać lub komuś oddać, ale nie może być ono wypite przez żyda.)

Dotyczy ona również gojów ateistów (swoją drogą skąd można być pewnym, że ktoś jest ateistą, przecież może udawać?), natomiast żydowscy ateiści są spod niej wyłączeni.

Prawa zabraniające wykonywania pewnych prac w czasie szabatu rozciągają się również, choć w mniejszym stopniu, na inne święta. W szczególności gdy święto wypada w inny dzień niż sobota, zezwala się na wykonywanie prac związanych z przygotowaniem posiłku, który zostanie spożyty w tym dniu lub w dniach następnych. Prawnie nazywa się to przygotowywaniem pożywienia dla duszy” (ochel nefesz), przy czym pod pojęciem dusza” rozumie się żyda; goje i psy wyraźnie się w nim nie mieszczą. (67). Jednakże w odniesieniu do ważnych i wpływowych gojów wprowadzono dyspensę, gdyż w przeciwnym razie można by się narazić na ich gniew: wolno więc w dzień świąteczny przygotować strawę dla gościa, o ile należy on do wspomnianej kategorii gojów, pod warunkiem, że został on na biesiadę specjalnie zaproszony.

Ważną konsekwencją wszystkich tych praw – pomijając ich praktyczne zastosowanie – jest określona postawa, którą się przyjmuje pod wpływem ciągłego ich studiowania (w ramach studiów nad halachą), a którą klasyczny judaizm uważa za najważniejszy obowiązek religijny. I tak, ortodoksyjny żyd słyszy od maleńkości, że gojów porównuje się do psów, albo uczy, że grzechem jest mówić dobrze o gojach i tak dalej, i tak dalej.

Jeśli chodzi o ścisłość, nauczającego tych spraw podręczniki dla początkujących mają o wiele gorszy wpływ niż Talmud czy wielkie kodeksy talmudyczne. Dzieje się tak dlatego, iż teksty na poziomie elementarnym posługują się szczegółowymi opisami i objaśnieniami, sformułowanymi tak, aby poruszyć młode, niewykształcone jeszcze umysły. Z ogromnej liczby takich podręczników wybrałem jeden, obecnie chyba w Izraelu najpopularniejszy. Wznawiano go wielokrotnie, dzięki hojnemu wsparciu izraelskiego rządu. Nazywa się Księgą Wychowania, a napisany został przez anonimowego rabina na początku XIV wieku w Hiszpanii. Księga ta objaśnia 613 obowiązków religijnych (micwot) wiary mojżeszowej, w kolejności, w jakiej występują one w Pięcioksięgu, zgodnie z jego interpretacją talmudyczną (omówiliśmy to w rozdziale III). Swą popularność i ogromny wpływ zawdzięcza jasnemu i przystępnemu językowi (hebrajskiemu), jakim została napisana.

Podstawowym celem dydaktycznym książki jest podkreślanie prawidłowego” rozumowania Pisma Świętego w odniesieniu do takich terminów jak: bliźni”, „przyjaciel”, „człowiek”, (pisaliśmy o tym w rozdziale III). I tak, ustęp 219, odnoszący się do obowiązków religijnych wynikających z nakazu: „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, zatytułowany jest: Religijny obowiązek miłości do żydów”. Oto jego fragment:

Kochać każdego żyda oznacza troszczyć się o niego i jego pieniądze w taki sam sposób, w jaki troszczylibyśmy się o siebie i własne pieniądze, albowiem napisane jest: kochaj bliźniego swego jak siebie samego” i nasi mędrcy, niechaj będą błogosławieni, mówili: nie czyń drugiemu, co tobie niemiło”. Wynika z tego wiele innych obowiązków religijnych, jako że ktoś, kto kocha bliźniego tak, jak kocha samego siebie, nie ukradnie mu pieniędzy, nie popełni cudzołóstwa z jego żoną, nie zdefrauduje jego majątku, nie oszuka go, nie zagarnie jego ziemi ani nie wyrządzi mu żadnej innej krzywdy. Każdy rozsądny człowiek wie, jakie inne liczne obowiązki religijne z zasady tej wynikają.

W ustępie 322 dotyczącym obowiązku utrzymania nieżydowskiego niewolnika w niewoli na zawsze (podczas gdy niewolnik żydowski musi zostać uwolniony po siedmiu latach) wyjaśnia się co następuje:

U podłoża tego religijnego obowiązku leży fakt, iż naród żydowski jest najwybitniejszym przedstawicielem gatunku ludzkiego, stworzonym dla poznania swego Stwórcy i czczącym Go, przez co godzien jest posiadania niewolników, którzy mają mu służyć. Gdyby żydzi nie posiadali niewolników, zmuszeni byliby zniewolić swoich braci, uniemożliwiając im tym samym służbę Bogu, niechaj będzie błogosławiony. Dlatego nakazuje się nam posiadać niewolników, którzy po specjalnym przygotowaniu i oczyszczeniu ich mowy z bałwochwalstwa, tak aby nie stanowili zagrożenia dla naszych domostw, będą nam służyć(68)”.

Dlatego intencją wersetu: zostawcie ich w dziedzictwie waszym synom, aby ich posiadali na własność, na zawsze. Będziecie ich uważać za niewolników. Ale z braćmi Izraelitami nie będziecie się obchodzić srogo”(69) jest, abyście nie musieli zniewalać swoich braci, którzy są po to, by czcić Boga.

W ustępie 545, odnoszącym się do religijnego obowiązku naliczania odsetek od pieniędzy pożyczanym gojom, prawo sformułowane jest w następujący sposób: Nakazuje się nam domagać się odsetek od pożyczek udzielanych gojom, nie wolno nam pożyczać gojom pieniędzy bez odsetek.”

A oto wyjaśnienie tej zasady:

„U podłoża tego obowiązku religijnego leży zasada, według której powinniśmy się litować tylko nad ludźmi, którzy znają Boga i czczą Go. Powstrzymując się od miłosiernych uczynków wobec reszty rodzaju ludzkiego i spełniając je wyłącznie w stosunku do nas samych, potwierdzamy w ten sposób, że okazujemy naszym bliźnim miłość i współczucie dlatego, że wyznają religię Boga, niechaj będzie błogosławiony. Bóg w równym stopniu wynagradza nam to, że powstrzymaliśmy się od litości wobec obcych, jak i miłosierne uczynki wobec naszych własnych braci.

Podobnego rozróżnienia dokonuje się w wielu innych ustępach. Objaśniając zakaz ociągania się z wypłatą dla robotników (ustęp 238) autor nie zapomina nadmienić, iż czyn ten jest mniej grzeszny, o ile wypłata przeznaczona jest dla robotnika nie będącego żydem. Zakaz przeklinania (ustęp 239) zatytułowany jest: Nie przeklinaj żadnego żyda, bez względu na to, czy jest on mężczyzną, czy kobietą”.

Podobnie, zakaz udzielania fałszywej rady, odnoszenia się do ludzi z nienawiścią, zawstydzania ich czy mszczenia się na innych (ustępy: 240, 245, 246, 247) odnoszą się wyłącznie do bliźnich, czyli do żydów.

Zakaz naśladowania obyczajów gojów (ustęp 262) oznacza, iż żydzi nie tylko muszą odsuwać się” od gojów, lecz także krytykować wszelkie ich zachowanie, włącznie ze sposobem ubierania się”.

Należy podkreślić, iż powyższe objaśnienia są dokładnym odzwierciedleniem nauk halachy. Rabini, a co gorsza, apologetyczni „badacze judaizmu”, znają je doskonale i z tego powodu nie próbują nawet polemiki z przytoczonymi poglądami wewnątrz wspólnoty żydowskiej. Na zewnątrz w ogóle się o tych sprawach nie mówi.

Co więcej, żyd, który ośmieliłby się podnosić te kwestie w obecności gojów, zostanie przez rabinów surowo potępiony.

Pojawiające się w ślad za tymi zakazami kłamliwe zaprzeczenia są szczytem obłudy i pokrętności. Przykładowo, niektórzy żydzi, wyrażając się w bardzo ogólnikowy sposób, potrafią rozgłaszać, jak wielką rolę pełni w judaizmie litość i współczucie, nie wspominając rzecz jasna, iż zgodnie z halachą chodzi tu wyłącznie o litość i współczucie dla żydów.

Każdy, kto mieszka w Izraelu, wie, jak głęboka jest wśród większości izraelskich żydów nienawiść do gojów, jak powszechne jest okrucieństwo wobec nich. Na co dzień tego typu postawy są przed światem skrzętnie ukrywane, jednakże od czasu ustanowienia państwa izraelskiego, a zwłaszcza po wojnie 1967 roku i dojściu do władzy Begina, coraz więcej żydów, zarówno w Izraelu, jak i poza jego granicami zaczęło otwarcie mówić na ten temat. Ostatnimi laty żydowscy farmerzy eksploatujący arabskich robotników, a nawet dzieci, często przytaczali publicznie, w izraelskiej telewizji, nieludzkie przykazanie, wedle którego naturalnym” losem każdego goja jest być służącym. Przywódcy Gusz Emunim, powołując się na przykazania religijne zachęcające żydów do gnębienia gojów, starali się uzasadnić próby zamachu na burmistrzów palestyńskich albo swoje plany wypędzenia Arabów z Palestyny.

Wielu syjonistów odrzuca wprawdzie tego typu rozwiązania polityczne, ale ich typowe kontrargumenty opierają się głównie na tym, co dla żydów jest korzystne, co stanowi ich interes, a nie na uniwersalnych wartościach humanistycznych i moralnych.

Na przykład, krytykują oni wyzysk i prześladowania Palestyńczyków przez Izraelczyków, lecz tylko dlatego, że przyczyniają się one do korupcji społeczeństwa izraelskiego; co do wypędzenia Palestyńczyków, twierdzą, iż w obecnych warunkach politycznych jest to niemożliwe, a wymierzone w nich akty terroru mogą ich zdaniem doprowadzić do izolacji Izraela na arenie międzynarodowej. W praktyce bowiem wszyscy syjoniści – a zwłaszcza syjonistyczna lewica” – darzą gojów taką samą głęboką niechęcią jak ortodoksyjni wyznawcy religii mojżeszowej.

Stosunek do chrześcijaństwa i do islamu

W poprzednim rozdziale podaliśmy kilka przykładów ukazujących nastawienie kół rabinicznych do obu tych religii. Warto jednak postawy te podsumować.

Religia mojżeszowa przesiąknięta jest głęboką nienawiścią do chrześcijaństwa, idącą w parze z wielką ignorancją na jego temat. Nastawienie to bez wątpienia wzmogły prześladowania żydów przez chrześcijan, jest ono jednak w dużym stopniu od nich niezależne. W rzeczywistości bowiem wrogość wobec chrześcijan datuje się z czasów, kiedy ci ostatni byli jeszcze słabi i sami cierpieli prześladowania (w tym prześladowania z rąk żydów), mimo to przejawiali ją również żydzi, którzy sami nigdy nie byli prześladowani przez chrześcijan, a nawet otrzymywali od nich pomoc. I tak,

Majmonides, prześladowany przez muzułmański reżym Almohadów, zdołał zbiec i schronić się u krzyżowców z Królestwa Jerozolimskiego. Nie zmieniło to jednak w najmniejszym stopniu jego nastawienia do chrześcijan.

To negatywne nastawienie opiera się na dwóch głównych filarach.

Po pierwsze, na nienawistnych i złośliwych oszczerstwach pod adresem Jezusa. Tradycyjne spojrzenie judaizmu na osobę Jezusa trzeba oczywiści wyraźnie oddzielić od bezsensownego sporu toczącego się między antysemitami i apologetami judaizmu, a dotyczącego odpowiedzialności” za ukrzyżowanie i śmierć Jezusa.

Większość współczesnych badaczy owego okresu przyznaje, że wskutek braku bezpośrednich i wiarygodnych relacji, późniejszych zmian w układzie Ewangelii i sprzeczności pomiędzy samymi Ewangelistami niedostępna jest nam rzetelna wiedza historyczna na temat okoliczności męczeńskiej śmierci Jezusa.

Posługiwanie się pojęciem zbiorowej winy i odziedziczonej odpowiedzialności jest nie tylko wstrętne, ale i absurdalne. Jednakże wcale nie rzetelność faktów dotyczących Jezusa stanowi tutaj problem.

W rzeczywistości chodzi bowiem o nieprawdziwe czy wręcz obelżywe relacje zawarte w Talmudzie i literaturze post-talmudycznej, którym większość żydów dawała wiarę do początków XIX wieku, a wielu, zwłaszcza w Izraelu, nadal w nie wierzy. Relacje te z pewnością odegrały ogromną rolę w kształtowaniu się nastawienia żydów do chrześcijan.

Zgodnie z tym, co podaje Talmud, Jezus został stracony za bałwochwalstwo, za namawianie innych żydów do bałwochwalstwa i lekceważenie władz rabinicznych z wyroku prawnie działającego sądu rabinackiego. Wszystkie klasyczne źródła żydowskie, wspominając Jego stracenie, z satysfakcją biorą na siebie odpowiedzialność za tę śmierć; w pismach talmudycznych nie wspomina się nawet słowem o Rzymianach.

Inne bardziej popularne – choć traktowane równie poważnie – źródła, takie jak głośny Toldot Jeszu, są jeszcze gorsze, bo prócz wyżej wymienionych przestępstw zarzucają Jezusowi uprawianie czarów. Samo imię „Jezus” było dla żydów symbolem tego, co ohydne, wstrętne, a tradycja ta przetrwała do dzisiaj.(70)

Ewangelia nie tylko jest znienawidzona, na dodatek nie wolno jej cytować (ani też nauczać) nawet we współczesnych szkołach izraelskich.

Po drugie, to nienawistne nastawienie do chrześcijan ma swoje źródła w teologii: głównie z powodu głębokiej niewiedzy chrześcijaństwo traktowane jest przez pisma rabiniczne na równi z bałwochwalstwem. Pogląd ten opiera się na uproszczonej interpretacji chrześcijańskiej doktryny Trójcy Świętej i Wcielenia Boskiego. Wszystkie chrześcijańskie symbole i wyobrażenia uważane są za bożki” – nawet przez tych żydów, którzy sami czczą zwitki pergaminu, kamienie czy inne przedmioty uważane za święte”.

Nastawienie judaizmu do islamu w odróżnieniu od chrześcijaństwa jest stosunkowo łagodne. Mimo iż Mahometa nazywa się szablonowo szaleńcem” (meszugga), nie jest to wcale określenie tak obraźliwe, jak by się nam dzisiaj wydawało, i blednie w porównaniu z obelgami rzucanymi pod adresem Jezusa.

W przeciwieństwie do Nowego Testamentu, Koran nie jest potępiony i palony. Nie jest wprawdzie szanowany tak, jak muzułmanie szanują święte żydowskie zwoje pergaminu, lecz traktuje się przynajmniej jak normalną księgę.

Większość rabinów nie uważa islamu za bałwochwalczy (chociaż ostatnio niektórzy przywódcy Gusz Emunim zmienili zdanie na ten temat).

Dlatego halacha głosi, iż żydzi nie powinni traktować muzułmanów gorzej niż zwyczajnych” gojów. Ale też i nie lepiej.

I znowu można się powołać na samego Majmonidesa, który utrzymuje, iż muzułmanie nie są bałwochwalcami; mało tego, w swoich pracach powołuje się bardzo często, i to z wielką estymą, na islamskie autorytety filozoficzne. Majmonides, jak wspomnieliśmy wcześniej, był osobistym lekarzem Saladyna i jego rodziny, i to właśnie Saladyn mianował go Wodzem Żydów egipskich. A mimo to stworzone przez Majmonidesa reguły zabraniające ratowania życia gojów (z wyjątkiem sytuacji grożących wybuchem wrogości wobec żydów) odnoszą się w jednakowym stopniu do chrześcijan, jak i muzułmanów.

Fragment książki Israela Shahaka Żydowskie dzieje i religia

Skrócony link do artykułu: http://wp.me/pJAZd-2GV

TrackBack URI

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: