Wolna Palestyna

02/05/2011

Gilad Atzmon: Czego się boją?

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 19:14

Brytyjska siatka syjonistyczna, razem z kilkoma sayanim* wewnątrz żydowsko-palestyńskiego ruchu solidarnościowego, w tym tygodniu wydają się być mocno zjednoczeni.

Podejmując wspólny wysiłek, usiłują zakazać swobody wypowiedzi: wydają się być przerażeni pomysłem, że panel składająca się z intelektualistów, dziennikarzy i artystów planuje zbadać intrygujący związek między Izraelem, syjonizmem i „żydowskością”, i dlatego nękają potencjalnych uczestników tej konferencji, grożą instytucji naukowej i propagują kłamstwa, oczerniają i zniesławiają.

I robiąc to, niechcący umożliwili nam wspaniały wgląd we współczesne plemienne, świeckie, żydowskie operacje.

A co leży u podstaw tej histerii? Z jakiegoś szczególnego powodu, zarówno żydowscy syjoniści, jak i brytyjscy tzw. żydowscy ‘anty-syjoniści’ twierdzą, że zajmowanie się „żydowskością” to temat tabu, którego nigdy nie powinno się badać, a na pewno nie publicznie, a już na pewno nigdy poza gettem.

Ale czy to wszystko nie jest po prostu bardziej niż trochę podejrzane? W końcu, proszę się zastanowić nad tym, że żydowscy ‘anty-syjoniści’ działają w polityce pod żydowskim sztandarem, ale także wyraźnie i z dumą ubierają się w żydowską tożsamość; i podobnie jak ‘państwo tylko dla Żydów’, również mają ‘klub tylko dla Żydów’ – i jeszcze chcą powstrzymać nas od pytania o to, o co w tym klubie chodzi. Chcą iść dalej i nawet próbują nas powstrzymać od dyskusji i uchwycenia tego, o co chodzi w żydowskości Izraela.

Dlaczego tak niepokoi ich to, że inni pytają o ich ideologię, tożsamość, z której sami są tak jasno i otwarcie dumni?

Czy nie wolno nam kwestionować ideologii i zasad politycznych? Czy powinniśmy zatem również powstrzymać Maksa Webera badającego rolę protestantyzmu w kontekście powstania kapitalizmu? A jeśli Izrael z dumą określa się jako państwo żydowskie, to czy nie mamy również prawa do zastanawiania się, co właściwie oznacza jego żydowskość?

Czy nie powinniśmy mieć prawa zadawać tych samych pytań brytyjskim ‘anty-syjonistom’ żydowskim?

Wydaje mi się jasne, że mamy prawo wiedzieć.

Kilka lat temu wymyśliłem parodiowego bohatera, miał na imię Artie Fiszel. Artie był satyrycznym, fikcyjnym żydowsko-amerykańskim muzykiem, zacietrzewionym syjonistą, przekonanym, że jazz to muzyka żydowska. Twierdził, że muzyka jazzowa nie miała nic wspólnego z Ameryką czy Afryką. Chciał ją odebrać, i dlatego założył ‘Artie Fishel & The Promised Band’ [Artie Fiszel i Orkiestra Obiecana – gra słów: band rymuje się z land, band – zespół, orkiestra, land – ziemia – przyp. tłum.]

Artie Fiszel oczywiście był parodią syjonistycznego przedsięwzięcia: jeśli możemy zabrać Arabom ziemię, to z pewnością możemy zabrać Amerykanom jazz.

Posłuchaj Artie tutaj

Żydowscy ‘anty-syjoniści’ w Wlk. Brytanii byli pierwszymi, którzy przeciwstawili się projektowi. Podczas pierwszej nocy występów graliśmy w Nottingham. Kiedy skończył się koncert, podeszła do nas ‘postępowa żydowska’ promotor (która była i nadal jest moją przyjaciółką). Stanęła ze łzami w oczach: „Wszystko co mówisz jest tak prawdziwe, ale dlaczego masz się tym dzielić z Gojami”, powiedziała przerywanym głosem.

Nie rozbawił jej satyryczny Artie.

Zrozumieliśmy, że musieliśmy dotknąć wrażliwego nerwu.

Lipstick-Artie Fishel and the Promised Band Gilad Atzmon

Żydowski humor opiera się na wyśmiewaniu siebie, ale dla Żydów jest jasne, gdzie są granice kpiny. Żydowscy komedianci wiedzą, kiedy się zatrzymać. Do pewnego stopnia żydowski humor jest bardzo zaawansowaną formą ‘zarządzania dyskursem’. Ma na celu określenie wzoru autorefleksji. W niektórych przypadkach otwarcie przyznaje się do pewnego poziomu żydowskiego esencjonalizmu kulturowego; ale podkreśla, że ​​takie zjawisko jest urocze.

Ale niestety, ja naprawdę nie uważam państwa żydowskiego za ‘uroczy koncept’: Nie widzę niczego uroczego w społeczeństwie, które zbiorowo popiera dywanowe bombardowania cywilów**.

Nie rozumiem też, co jest tak uroczego w bezwzględnym żydowskim lobbowaniu. I kiedy patrzę na rzeczywistość żydowskiej opozycji politycznej w Wlk. Brytanii, kiedy czytam o żydowskich działaczach nękających kolegów, palestyńskich akademików, czy działaczy solidarności (w ‘imię Palestyny’, a jakże), to naprawdę zaczynam mieć mdłości.

Często zadaję sobie pytanie: co jest tym, czego się boją? Dlaczego są tak zdesperowani, by powstrzymać nas przed zajrzeniem w znaczenie ich flagi?

Do głowy przychodzą mi tylko dwie możliwe odpowiedzi:

1.  Możliwe, że mogą nawet sami nie wiedzieć, co oznacza ich ‘żydowskość’ – ale są z pewnością na tyle sprytni, aby rozumieć, że lepiej, by się tego nie dowiedzieć: jasno zdają sobie sprawę z tego, że pojęcie to może okazać się ‘puszką Pandory’. Taka odpowiedź jest zgodna z nauczaniem judaizmu, gdyż w judaizmie przestrzeganie jest podstawą, a rozumienie jest drugorzędne. Innymi słowy, judaizm domaga się ślepej akceptacji.

2.  Może być również tak, że bardzo dobrze wiedzą, co oznacza „żydowskość”, ale wiedzą, jak złowrogo może to wyglądać z zewnątrz. Dlatego używają różnych taktyk, by powstrzymać resztę z nas przed przyjrzeniem się temu. Jeśli tak jest w istocie, to odpowiedź taka może oznaczać, że ich jawna próba stłumienia debaty może mieć związek z ich koncepcją ‘żydowskości’.

Ale biorąc pod uwagę zbrodnie popełniane przez państwo żydowskie, oraz biorąc pod uwagę środki, które są podejmowane przez niektóre elementy żydowskiej sieci ‘anty-syjonistycznej’, jest najwyraźniej za późno, by przyjrzeć się prawdziwemu znaczeniu żydowskiej ideologii – o co w niej chodzi, co głosi, co obiecuje, a przede wszystkim, co chce nam odebrać (a mianowicie, wolność słowa i wypowiedzi)?

Ale jest też dobra wiadomość: jest zauważalne, że wielu Żydów, a nawet żydowscy przywódcy duchowi, odchodzi teraz od żydowskiej ‘lewicy’, by znaleźć drogę do prawdziwej uniwersalnej empatii, jako równi i zwykli ludzie. Wiem, że tak jest, bo proszą o spotkania ze mną. Wiem, bo ze mną rozmawiają. Wiem, bo zadają pytania, a nie powtarzają gotowe odpowiedzi.

A przede wszystkim wiem, bo sam opuściłem getto wiele lat temu, i widzę, że oni chcą zrobić to samo.

Wydarzenie: syjonizm, żydowskość i Izrael

http://www.facebook.com/event.php?eid=160038250722935

Dyskusja panelowa nt. izraelskiej zbrodniczości w wyniku wycofywania się Goldstone’a

Kiedy: Wtorek 3 maja 2011 r., 18:30 20.30

Gdzie: University Of Westminster – Cavendish Campus

Uczestnicy: Alan Hart, Gilad Atzmon i inni

________________________________

* sayanim – Żydzi z diaspory służący interesom Izraela. Były agent Mosadu, Wiktor Ostrowski, w “By Way Of Deception” [Drogą oszustwa] opisuje, jak funkcjonują sayanim. „Zwykle zdobywa się ich przez krewnych w Izraelu… grają wiele różnych ról. Na przykład samochodowy sayan prowadzi agencję wynajmu samochodów, może pomóc wynająć Mosadowi samochód bez zwykłej konieczności wypełniania dokumentacji. Mieszkaniowy sayan znajdzie zakwaterowanie bez wywoływania podejrzeń, bankowy sayan może pomóc finansowo w środku nocy, jeśli jest potrzeba, a medyczny sayan opatrzy ranę postrzałową bez zgłaszania jej na policji’.

** podczas operacji płynny ołów (2008-2009), izraelskie badania opinii publicznej pokazały, że 94% izraelskich Żydów popiera wojnę i metody IDF.

Gilad Atzmon

Tłumaczenie: Ola Gordon

Źródło: gilad.co.uk
Za: stopsyjonizmowi.wordpress.com

Advertisements
TrackBack URI

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: