Wolna Palestyna

26/04/2011

Wzruszający list od matki Vittorio Arrigoni

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 18:36

Egidia Beretta Arrigoni

Żeby stać się bohaterem trzeba umrzeć, zaistnieć w nagłówkach gazet i ściągnąć na dom telewizję, ale czy trzeba umrzeć, by pozostać człowiekiem?

Przypominam sobie Boże Narodzenie 2005 roku, kiedy Vittorio zatrzymano i więziono na lotnisku Ben Gurion, miał blizny pozostawione po kajdankach zaciskających mu nadgarstki, odmówiono mu kontaktu z konsulatem, groteskowy proces.

I przypominam sobie Wielkanoc tego samego roku, kiedy na moście Allenby, na przejściu granicznym z Jordanią, izraelska policja zabroniła mu wjazdu do kraju, wsadzono go w autobus i tam, w towarzystwie siedmiu policjantów (jednym z nich była kobieta), „po mistrzowsku” go pobito, nie zostawiając żadnych śladów na ciele, byli prawdziwymi zawodowcami, potem rzucili go na ziemię i rzucili mu w twarz pęk wcześniej wyrwanych z głowy włosów, jako ostatnią bliznę dodaną do innych.

W Izraelu Vittorio był niechcianym człowiekiem. Zbyt wywrotowy, dołączył do swojej przyjaciółki, Gabriele, rok wcześniej, i protestował z innymi kobietami i mężczyznami z wioski Budrus przeciwko Murowi Hańby, ucząc ich tekstu i śpiewając wspólnie naszą najpiękniejszą partyzancką piosenkę ‘O Bella ciao, ciao…’

Wtedy nie pokazała się telewizja, a nawet na jesieni 2008 roku, kiedy komando dokonało ataku na palestyńskich wodach w Rafah na wynajętą przez niego łódź rybacką. Vittorio przetrzymywano w Ramle i wkrótce potem wysłano go do domu jedynie w ubraniu, które miał na sobie. Niemniej jednak jestem wdzięczna prasie i telewizji za taktowne podejście do nas, za powściągliwe ‘oblężenie’ naszego domu, bez żadnych ekscesów, co dało mi szansę na rozmowę o Vittorio, jego ideałach i dokonanym przez niego wyborze.

To moje utracone dziecko jest teraz żywsze niż przedtem, jak rzucone na ziemię ziarenko, obumarłe po to, by dać obfite zbiory. Widzę to i słyszę w słowach jego przyjaciół, przede wszystkim tych młodszych, bliskich i dalszych. Dzięki Vittorio poznali i zrozumieli, teraz nawet bardziej, jak ktoś może nadać znaczenia ‘utopii’, jak nadal ważne jest pragnienie sprawiedliwości i pokoju, braterstwa i solidarności, jak mówił Vittorio: „Palestynę można znaleźć na własnym progu”. Byliśmy daleko od Vittorio, ale teraz jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek, czujemy jego obecność nasilającą się z każdą godziną, jak wiatr od Gazy, od ukochanego przez niego Morza Śródziemnego, silnie wiejący, by dostarczyć przekaz o jego nadziei i miłości dla tych, którzy nie mają głosu, słabych i represjonowanych, wiatr przekazujący dalej pałeczkę.

Pozostań człowiekiem. – Restiamo umani.

Przekład listu dokonany na język angielski przez Sebastiao Nascimento, z angielskiego na polski przez Olę Gordon.

Źródło: desertpeace.wordpress.com
Za: stopsyjonizmowi.wordpress.com

Reklamy
TrackBack URI

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: