Wolna Palestyna

14/04/2011

„Wypadki drogowe” w okupowanej Palestynie: Inna forma syjonistycznego terroryzmu

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 21:20

Reham Alhelsi – 04.11.2010

W dniu 08.10.2010 Al-Jazeera pokazała zdjęcia izraelskiego osadnika, który rozjechał palestyńskie dzieci w Silwan w okupowanej Jerozolimie. W materiale widać, jak samochód gwałtownie skręca w kierunku dzieci, uderza w nie, aż jedno przelatuje przez maskę. Kierowca, który został rozpoznany przez mieszkańców jako syjonistyczny kolonista David Be’eri, odjechał bez zatrzymania się. Be’eri jest dobrze znany jako lider Elad, organizacji osadników odgrywającej ważną rolę w czystkach etnicznych w Silwan. Po kilkugodzinnym przesłuchaniu przez izraelską policję, Be’eri został zwolniony za kaucją mimo dowodu w postaci przerażającego wideo, które można oglądać w całym internecie. Dwunastoletni Omran Mansour, jeden z potrąconych palestyńskich chłopców, wylądował w szpitalu, a następnie został porwany ze swojego domu przez izraelską okupacyjną policję i przewieziony do aresztu śledczego. Izraelska policja nie pozwoliła rodzicom Mansoura towarzyszyć mu w drodze do aresztu. Został zwolniony za kaucją 17.10.2010 i umieszczony w areszcie domowym.

Po ujawnieniu wideo na świecie zawrzało. Syjoniści stanęli jak zwykle w obronie osadników i obwinili ofiarę – małe dziecko, nawet po obejrzeniu tego okropnego wideo, gdy chłopiec poleciał w powietrze i uderzył o ziemię. To jest naprawdę zadziwiające, jak człowiek może zobaczyć taki film i potępiać dziecko, ale mówimy tu o syjonistach i o ich historii, która pokazała, że nie wiedzą, co to ludzkie odruchy.

youtube (ocenzurowane): 1 lub 2

Syjoniści tłumaczą zachowanie osadnika tym, że został „zaatakowany przez małe dzieci, które rzucały w niego kamieniami”. Są to dzieci, na miłość boską! Dzieci! Dzieci uciskanych ludzi, obserwujące codzienne, jak koloniści jeżdżą po ich sąsiedztwie, kradną ich domy, zabijają sąsiadów, otwarcie mówią o wydaleniu ich braci, sióstr i rodziców, jak można oczekiwać, że nie będą czuły gniewu? Oczekiwać, że z kwiatami i radością przywitają w pełni uzbrojonych osadników, którzy kradną ich domy, ziemię i którzy zamienili ich życie w koszmar? I jak zwykle, izraelska telewizja próbuje usprawiedliwiać osadnika pokazując jego skomlenie po tym, jak oberwał paroma drobnymi kamieniami. Zabawne, jak małe kamienie są przedstawiane jako broń masowego rażenia, gdy są używane przez bezbronnych Palestyńczyków, podczas gdy nie wspomina się o automatycznych karabinach maszynowych, których właścicielem jest każdy osadnik, i nosi je ze sobą dokądkolwiek pójdzie, które zdobią ich samochody i bez wahania używają ich przeciwko palestyńskim cywilom, gdy tylko mają na to ochotę!

Również czytałem komentarze niektórych izraelskich „działaczy”, według nich Palestyńczycy powinni stać spokojnie i nie reagować, podczas gdy syjonistyczna machina śmierci, milicja, osadnicy, będą ich zabijać, i Ci sami „aktywiści” zamienili się we wściekłe psy i nazwali Palestyńczyków „terrorystami”, podczas gdy mają oni niezbywalne prawo do obrony siebie, rodzin i swojej ziemi. Wielu z tych izraelskich „działaczy” uważa, że ​​”rzucanie kamieniami” jest złe: „Tak, palestyńscy przyjaciele, gdy izraelscy żołnierze i bojówki osadników do Ciebie strzelają, stój, nie schylaj się po te małe kamyczki, bo to śmiertelna broń i nie podoba nam się ta „przemoc”, po prostu stój spokojnie i przyjaźnie przyjmij kule, aby pokazać światu, że nie używasz „przemocy” i wtedy możemy zacząć was wspierać, ponieważ nie będziemy wspierać „terrorystów ” rzucających kamieniami. Wielu z tych tzw. „działaczy” z łatwością używa słowa „terroryzm”, aby opisać palestyński zbrojny opór, uzasadnione prawo każdego narodu i wszystkich uciskanych, ale nigdy nie użyją go do opisania terroryzmu syjonistów lub milicji osadników. Oni po prostu chcą, abyśmy stali i czekali na izraelskie upokorzenie, ucisk i kule. Ale nie będę pisał tu o hipokryzji tych tak zwanych działaczy, ich ustalonych kryteriach i warunków do ich wsparcia palestyńskiej walki o wolność. Zostawię to na inną okazję, bo mam wiele do powiedzenia na przedstawiony dziś temat. W każdym razie, izraelscy „aktywiści” stanęli w obronie uzbrojonego osadnika, który jechał przez palestyńską dzielnicę w piątek, co jest oczywistą prowokacją. Mówili, że miał ze sobą dziecko i musiał go bronić, i oni zrobiliby to samo. Dodają, że to palestyńskie dziecko ponosi winę za rzucanie kamieniami, tzn. dostało to, na co zasłużyło. Cóż to za chory tok myślenia? Winę ponosi izraelski osadnik i to z wielu powodów: za zabranie swojego dziecka, w wieku potrąconego przez niego chłopca, aby dołączyło do niego w prowokacyjnej jeździe przez palestyńskie dzielnice pomimo wielkiego napięcia w tym regionie, spowodowanego kolonizacją ziem, które nie należą do niego i kradzieżą palestyńskich domów, a także za bycie częścią syjonistycznej machiny śmierci. Napięta sytuacja panuje od lat i nasiliła się po zamordowaniu kilka tygodni wcześniej przez syjonistycznych osadników Samira Sarhana, palestyńskiego ojca 5 dzieci. Wszyscy w okupowanej Palestynie, Palestyńczycy i syjonistyczni okupanci wiedzą, że ludzie w Jerozolimie są wściekli i lada moment może wybuchnąć wielki konflikt, a ten izraelski osadnik, którego rolą jest pomoc w przepędzeniu Palestyńczyków z ich ziemi, zabiera swojego synka i jeździ po palestyńskich ulicach w piątek zaraz po modlitwie i chce mnie przekonać, że tak po prostu sobie jedzie? I chce przekonać mnie, że gdyby był w skórze Palestyńczyków, to zrobiłby powitanie z kwiatami? Dajcie mi spokój, samozwańczy pokojowi działacze, i darujcie sobie hipokryzję! Na wasze nieszczęście, nie jesteśmy tak głupi i naiwni, jak byście sobie życzyli!

Oprócz uwag syjonistów i niektórych izraelskich „działaczy na rzecz pokoju”, czytam komentarze o niesmaku i szoku spowodowanym zachowaniem izraelskiego osadnika. Wstręt jest zrozumiały, ale dlaczego szok? Jak często widzimy, słyszymy lub czytamy o takim zachowania syjo-nazistów? Wystarczająco często, aby nikogo już to nie szokowało. „Szok po obejrzeniu materiału pokazującego izraelskiego osadnika potrącającego palestyńskiego chłopca”. „Szok po obejrzeniu… …” szok… szok… szok… Przypuszczam, że niezłomni Palestyńczycy w okupowanej Palestynie nie są w szoku z powodu zachowania społeczności syjonistów, ponieważ społeczność, która jest nastawiona na czystki etniczne i morderstwa, może tylko wytwarzać coraz więcej przemocy i okrucieństwa. Dla mnie osobiście, jako Palestyńczyka z okupowanej Palestyny, „szok” nie jest spowodowany potrąceniem małych dzieci w tak obrzydliwy sposób. Nie, bo od syjonistycznych kolonistów, doskonałych terrorystów, spodziewam się wszystkiego, co jest nieludzkie, czego normalny umysł nie potrafi sobie wyobrazić i pojąć . Dla mnie „szok” spowodowany jest tym, iż wielokrotnie widzieliśmy i słyszeliśmy o takich „szokujących incydentach”, ile razy zostali sfotografowani lub nagrani, a jednak za każdym razem syjonistom udaje się wywinąć od odpowiedzialności za terroryzm, czystki etniczne, masakry i morderstwo. Mógłbym być zszokowany, gdybym widział to po raz pierwszy, po raz drugi lub nawet trzeci raz, gdy coś takiego się dzieje, ale kiedy dzieje się to niezliczoną ilość razy, nie jesteś już w szoku, jesteś oburzony, że świat milczy i przymyka oko za każdym razem, gdy kolejna syjonistyczna zbrodnia zostaje ujawniona. Owszem, przez chwilę może być szok, że dzieje się to tak często, a mimo to uchodzi sprawcom bezkarnie, ale jest to szokujące tylko przez chwilę, następnie przychodzi moment, kiedy zdajesz sobie sprawę, że żyjemy w nieludzkim świecie, świecie, w którym wiele się mówi, a jest mało realnych działań w solidarności i wsparciu okupowanych i uciśnionych.

Iyad I'weisat, na którym dokonano egzekucji po wypadku samochodowym

Ale nie jest to „odosobniony przypadek”, jak to próbują przedstawić syjonistyczne media za każdym razem, gdy popełnia się przestępstwo. Był to tylko jeden z nielicznych sfilmowanych. Wtedy możesz pomyśleć, że z takimi dowodami syjoniści nie znajdą żadnego usprawiedliwienia, aby uzasadnić, w jak barbarzyński sposób kolonista przejechał niewinne dziecko. Źle: nieuzbrojone palestyńskie dzieci „zaatakowały” uzbrojonego przywódcę milicji. Uzbrojony izraelski osadnik, który chciał rozjechać chłopców został zwolniony, podczas gdy co najmniej dwóch małych chłopców, w tym jeden poważnie ranny w tym „wypadku”, zostało zatrzymanych przez izraelską okupacyjną policję. Syjonistyczna społeczność jest jedyną w swoim rodzaju: przechodzi sama siebie w terroryzmie, zbrodniach wojennych i nieludzkim zachowaniu. To nie był pierwszy raz, gdy syjonistyczni osadnicy popełniają tego typu zbrodnie i niestety nie będzie ostatni tak długo, jak długo syjonizm będzie okupował Palestynę. Zwykle takie i podobne regularne ataki osadników oznakowane są przez armię syjonistów jako „wypadki drogowe” w celu ochrony izraelskich kolonistów. Takie „wypadki” są śmiertelne w okupowanej Palestynie, ale tylko dla Palestyńczyków. Niezależnie od tego, czy „zakłócającym ruch” jest Palestyńczyk lub Izraelczyk, to zawsze Palestyńczyk płaci wysoką cenę, często przypłaca to życiem. Ostatnia egzekucja Ziada Al-Julaniego jest tylko jednym z przykładów: Wszystko zaczęło się od wypadku, a zakończyło na egzekucji ojca trójki dzieci. Na wielu Palestyńczykach egzekucje zostały wykonane zaraz po wypadku, bez żadnego pytania. Wymienię tylko kilku: Iyad I’weisat – 20 lat, Husam Dwayat – 30 lat, lub Mir’i Radeideh – 26 lat. Ogromna radość z mordowania Palestyńczyków na twarzach tych morderców, która została uwieczniona na wideo, powinna spowodować wysłanie ich za kraty na zawsze. Siedemnastoletni chłopiec, który właśnie kupił nowe dżinsy i koszulki, ojciec rodziny, który wstaje z rana, aby pójść do pracy, młody człowiek wracający do domu po ciężkim dniu pracy: kto daje syjonistom prawo do osądu, że to, ​​co się stało, było „aktem terroru”, a nie zwykłym wypadkiem drogowym? Czy Palestyńczycy nie mają prawa popełniać błędów? Czy wszystkie wypadki drogowe zarezerwowane są tylko dla syjonistów? Jak to możliwe, że samochód, który na zakręcie uderza w ścianę, uważany jest za „akt terroru”, gdyż kieruje nim Palestyńczyk, a samochód, który celowo uderza w palestyńskich nauczycieli w biały dzień jest uznany za „wypadek drogowy”, ponieważ kierowca jest syjonistycznym osadnikiem? Jak to jest, że gdy w środku nocy w deszczowy wieczór samochód wpadający w poślizg na zakręcie nie jest uznany za wypadek drogowy tylko dlatego, że prowadzi go Palestyńczyk, ale gdy syjonistyczny osadnik jadący autostradą na Zachodnim Brzegu wjeżdża w palestyńskiego chłopca idącego poboczem szerokiej autostrady to uważa się to za wypadek drogowy i puszcza się go wolno? Jak to jest, że szerokie drogi z wystarczająco dużą ilością miejsca na manewr i uniknięcie wypadku (zbudowane na zniszczonych Palestyńskich ziemiach, wszystkie są szerokie i komfortowe z myślą o syjonistach) stają się nagle bardzo wąskie, gdy syjonistyczny osadnik zabija na nich Palestyńczyka, a wąskie drogi w okupowanej Jerozolimie nie są wystarczającą przyczyną wypadku drogowego? – oczywiście za wyjątkiem, gdy prowadzi izraelski kierowca, a ofiarą jest Palestyńczyk. Dlaczego gdy Palestyńczyk spowoduje wypadek drogowy, jego egzekucję wykonuje się na miejscu, jego dom jest burzony, a członków rodziny zatrzymuje się i zastrasza, podczas gdy syjonistyczni osadnicy, którzy rozjechali palestyńskie dzieci i starszych ludzi celowo, zabijając przy tym wielu z nich, poruszają się swobodnie po naszych drogach i zabijają nas coraz więcej? Ale dla syjonistów każdy Palestyńczyk jest „terrorystą” i powinien być zabity na miejscu bez żadnego pytania. Więc wygląda to tak: jeśli sprawcą jest Palestyńczyk, to jest to „akt terroru”, więc należy go zastrzelić, lecz jeśli jest Izraelczykiem, to musi to być wypadek drogowy, mimo dowodów wskazujących na potrącenie z premedytacją. I po takich „wypadkach” syjoniści są puszczani wolno, aby zabijać więcej Palestyńczyków, a Palestyńczycy biorący udział w normalnych wypadkach drogowych (często okazywały się typowymi wypadkami drogowymi, co było udowodnione przez naocznych świadków i ekspertów wynajętych przez rodziny do zbadania morderstwa) są zabijani. Jak już wcześniej powiedziałem, syjoniści są jedyni w swoim rodzaju: obwiniają ofiary i celebrują morderców.

Kolejnym przykładem tych szokujących „pojedynczych przypadków”, które zostały uwiecznione na filmie, to wypadek z dnia 26.11.2009, gdy syjonistyczny osadnik wielokrotnie przejechał po rannym Palestyńczyku. Palestyńczyk został postrzelony kilka razy po rzekomym ataku nożem na stacji benzynowej w Hebronie. Zatoczył się na ziemię, podczas gdy syjonistyczny osadnik w srebrnym Mercedesie przejechał po nim, zatrzymał się, i cofając przejechał po nim po raz kolejny. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala w ciężkim stanie i przeszedł operację. W tym czasie izraelska armia okupacyjna tylko poinformowała, że Palestyńczyk został ranny w wyniku postrzału po tym, jak rzekomo ranił nożem dwóch osadników. Nic nie wspominając o usiłowaniu zabójstwa Palestyńczyka, którego izraelscy żołnierze byli świadkami i nie zrobili nic, aby mu zapobiec. Dopiero po makabrycznym filmie, który pojawił się tydzień później, wszyscy mogli dowiedzieć się o tym „incydencie”. Film pokazuje kilku izraelskich żołnierzy stojących i patrzących, jak człowiek jest wielokrotnie rozjeżdżany samochodem przez syjonistycznego osadnika. Na filmie widać, jak Palestyńczyk krzyczy znajdując się pod samochodem. Syjonistyczny kierowca jest osadnikiem z Kiryat Arba, miejsca najbardziej fanatycznych spośród wszystkich syjonistycznych terrorystów. Osadnik został skazany za to na areszt domowy. Wystarczy spojrzeć, jak izraelscy żołnierze i osadnicy niewzruszenie spacerują, podczas gdy palestyński mężczyzna leży pod samochodem.

to samo na dailymotion

Kolejnym przykładem takiego „wypadku” jest Mohammad Al-Qunbar, 14-letni chłopiec z Ras Il-’Amoud w okupowanej Jerozolimie. W dniu 12.03.2010 został dwukrotnie potrącony przez izraelską policję i doznał kilku urazów, po czym został porwany przez policjantów i pobity mimo tego, że był ranny. Izraelska okupacyjna policja pospieszyła z oświadczeniem, że ​​Mohammad został potrącony przez „arabski” samochód, który uciekł zaraz po uderzeniu, ale zdjęcia zrobione przez palestyńskiego fotoreportera Ata I’weisat dowodzą czegoś zupełnie innego.

Chłopiec został przewieziony do Al-Maskubiyyeh pomimo obrażeń i pozostawiono go leżącego przez całą godzinę na ziemi w celi bez żadnej pomocy medycznej, zanim jego rodzina dostała pozwolenie, by go zobaczyć. Nogi Mahometa zostały złamane w 3 różnych miejscach, a I’weisat, fotoreporter, który zrobił zdjęcia, został wezwany na przesłuchanie przez izraelską policję. Później chłopak zeznał, że izraelski samochód kierując się w kierunku niego i jego przyjaciela, potrącił go, zawrócił i potrącił go po raz drugi. Pasażerowie samochodu wyszli, złapali go i zaciągnęli do samochodu, gdzie zaczęli go bić, podczas gdy on płakał. Izraelscy śledczy grozili mu więzieniem podczas przesłuchania w Al-Maskubiyyeh jeśli wyjawi, co faktycznie się stało.

Według Palestyńskiego Centrum Praw Człowieka (PCHR) jedną ze znanych i często stosowanych form przemocy wobec Palestyńczyków jest rozjeżdżanie ich samochodami przez syjonistycznych osadników. Te celowe ataki są bardzo często uznawane przez syjonistów za „wypadki drogowe”, a osadnicy są bardzo rzadko ścigani i jeśli są, to kary są bardzo łagodne (nie mogłem znaleźć nawet jednego incydentu, w którym osadnik, który przejechał i zabił Palestyńczyka, został skazany na więzienie). Bardzo często na Palestyńczykach wykonywane są egzekucje na miejscu zaraz po wypadku. Poniżej znajduje się lista niektórych z tych „wypadków”. Jeżeli to wszystko to naprawdę „wypadki”, dlaczego osadnicy rozjeżdżają zabijając lub raniąc Palestyńczyków i są puszczani wolno? Jeśli kiedykolwiek zdarzyłoby się, że izraelski osadnik potrącił i zabił lub ranił innego osadnika, także powinien zostać puszczony wolno? Jeżeli to wszystko są tylko „wypadki drogowe”, to dlaczego, gdy Palestyńczyk potrąci i zabije lub rani żydowskiego osadnika, jest albo zastrzelony na miejscu lub od razu aresztowany? Wszyscy znamy odpowiedź…

Niepełna lista syjonistycznych ataków samochodowych na Palestyńczyków:

1997

Sameh Ayesh Al-Aimawi (27 lat) z Qarara, został ranny, gdy 12.06.1997 syjonistyczny osadnik potrącił go samochodem.

1988

Hani Salah Abu Hajaj (18 lat) z Khan Younis w Strefie Gazy, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 01.05.1998

Lina Abu Arram (5 lat) z Yatta, Hebron, zginęła, gdy syjonistyczny osadnik potrącił ją dnia 20.10.1998

1999

Mohammad Ali Al-Baddarin (12 lat) z As-Samou, Hebron, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 27.02.1999

W dniu 10.05.1999 Salim Abu Holi Hamoud (19 lat) ze Strefy Gazy został potrącony przez samochód syjonistycznego osadnika i doznał wielu złamań.

W dniu 15.05.1999 Ahmad Majid Mohammad, z Chan Junis, został potrącony przez samochód syjonistycznego osadnika i doznał wielu złamań.

W dniu 10.10.199 Othman Ahmad El-Abdallah (70 lat), Abdel Hamid El-Abdallah (51 lat), El-Abadlef Faris (19 lat) i Mohannad El-Aqad (15 lat) zostali ranni po potrąceniu przez samochód syjonistycznego osadnika.

2000

Mohammad ‘Udwan (39 lat) z Kufl Harith, Nablus, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 11.10.2000

Mohammad Ghassan Buziyyeh (49 lat) z Salfit, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 11.10.2000

Ahmad Abdel Min’im Amin Al-Khuffash (7 lat) z Salfit, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 07.11.2000

Mohammad Abdullah Diriyyeh (70 lat) z Nablusu, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 08.11.2000

Shadi Ahmed Zaghloul (14 lat) z Husan, Betlejem, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 30.11.2000

Mahmoud Mustafa El-Aqra’ (7 lat) z Habla, Kalkilia, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 15.05.2000

Mohammad Mustafa El-Aqra’ (6 lat) z Habla, Kalkilia, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 15.05.2000

W dniu 07.09.2000, Saleh El-Khalil Amoudi (13 lat) z Khan Younis w Strefie Gazy, został potrącony przez syjonistycznych osadników. Doznał obrażeń głowy, pleców i prawej ręki, do tego zapadł w śpiączkę na dwa dni.

2001

Mahmoud Ahmad Ash-Sheikh Mohammad (70 lat) z Nablusu, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 18.06.2001

Fatima I’layan Abu Farwa (71 lat) z Kalkilia, zginęła, gdy syjonistyczny osadnik potrącił ją dnia 19.06.2001

Ibrahim Mousa Yousif Chanani Ghalmi (80 lat) z Beit Fourik, Nablus, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 28.11.2001 r.

2002

Ata Mahmud Ibrahim Nimir (68 lat) z Al-Jib, Jerozolima, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 29.07.2002

Jihad Mousa Mohammad Al-’Athra (6 lat) z Yatta, Hebron, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 26.08.2002

2003

Khleif Abdil Rahman Khleif (85 lat) z Azzoun, Kalkilia, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 02.01.2003

Hamdan Hindi Mahmoud Al-’Arramin (81 lat) z Si’ir, Hebron, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 14.11.2003

2007

PCHR udokumentowało 100 ataków syjonistycznych osadników, 2% z nich zostały spowodowane przez potrącenie samochodem.

Salim Abu Mohammad Nasim Yacoub (14 lat) z Kufl Haris, Salfit, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia na 17.09.2007 (śledztwo wykazało, że izraelski osadnik „nawet nie próbował zahamować ani wyminąć chłopca”)

Kamal Mohammad Abdel Qadir Hamed (40 lat) z Tulkarim, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 21.10.2007

Wasfi Al-Khatib (27 lat) z Qibya, Ramallah, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 29.12.2007

2008

PCHR udokumentowało 170 ataków syjonistycznych osadników, z których 5 spowodowanych było przez potrącenie samochodem.

Sharif Bajjas Farid Shtayyeh (15 lat) z Salim, Nablus, zginął, gdy syjonistyczny osadnik potrącił go dnia 07.04.2008

2009

PCHR udokumentowało 233 ataki syjonistycznych osadników, z których 6 spowodowanych było przez potrącenie samochodem.

W dniu 18.02.2009 Islam Adli Al-Ja’bari (8 lat) z Hebronu, został uderzony przez samochód syjonistycznego osadnika i doznał umiarkowanych obrażeń, podczas gdy sprawca uciekł z miejsca wypadku. Naoczni świadkowie opowiadają, że tuż przed potrąceniem dziecka grupa osadników z Kiryat Arba zaatakowała palestyńskich mieszkańców.

W dniu 20.04.2009 Mohammad Ibrahim Sheikh Ali (27 lat) z Shu’fat, Jerozolima, zginął, gdy syjonistyczny osadnik go potrącił. Izraelska okupacyjna policja oddaliła zarzut o morderstwo mówiąc, że to „zwykły wypadek drogowy”.

W dniu 20.11.2009 syjonistyczny okupant potrącił Kifaya Najjar (9 lat) z Nablusu, powodując u niej masę uszkodzeń.

2010

W dniu 01.03.2010, Dalal Abu Sa’da (6 lat) z Beit Dajan, Nablus, został potrącony przez izraelskiego wojskowego jeepa, doznał poważnych i trwałych obrażeń. Armia izraelska stwierdziła, że był to zwykły „wypadek samochodowy”.

W dniu 02.04.2010, Summar Saif Radwan (21 lat) z Nablusu, zginął, gdy syjonistyczny okupant go potrącił. Ten rzekomy „wypadek drogowy” miał miejsce pośród serii brutalnych ataków na Palestyńczyków przez izraelskich okupantów. Raport pokazał, że osadnicy często blokują dane drogi i atakują na nich Palestyńczyków.

W dniu 29.04.2010 Jannah Foqaha (8 lat) i Masa Foqaha (10 lat) z palestyńskiej strefy Ghor, zginęli, gdy izraelski jeep uderzył w ciągnik, którym jechali. Ich ojciec i brat zostali ranni. Jak zwykle, policja izraelska nazwała to morderstwo „nieszczęśliwym wypadkiem”.(1)

W dniu 30.05.2010, Fatima I’layyan Sabarnah (55 lat) z Beit Ummar, Hebron, została zabita, a jej mąż ranny, kiedy potrącił ich syjonistyczny okupant.

W dniu 02.06.2010, Mazen Al-Jamal (48 lat) z Hebronu, zginął, gdy syjonistyczny okupant go potrącił.

W dniu 14.06.2010, Yousif As-Sa’id (10 lat) z Hebronu, został potrącony przez syjonistycznego okupanta i doznał obrażeń.

W dniu 11.07.2010, Mahmoud Judy Sbeih (85 lat) z Al-Khadir, Betlejem, został potrącony przez samochód syjonistycznych okupantów.

W dniu 18.07.2010, Abdallah Al-Mohtasib (11 lat) z Hebronu, został potrącony przez syjonistycznego okupanta i doznał obrażeń.

W dniu 19.07.2010, Mustapha Daraghmeh z Jeninu, został potrącony przez syjonistycznego okupanta i doznał obrażeń..

W dniu 04.09.2010, osadnik syjonistyczny uderzył w ciągnik przewożący palestyńską rodzinę w drodze do swoich winnic w Al-Khadir, Betlejem. 7 członków rodziny zostało rannych, w tym jeden w ciężko. Wśród rannych były 2 kobiety i 3 dzieci. Naoczni świadkowie i niektórzy poszkodowani zeznali, że syjonistyczny osadnik jechał z dużą prędkością i oni „byli zszokowani prędkością, z jaką jechał samochód, oskarżając kierowcę o albo celową próbę zderzenia się z nimi albo utratę przytomność za kierownicą”.(2) Osadnik nie został ranny.

W dniu 30.09.2010, Mahmud Muhammad Al-Haj Jum’a (32 lata) z Kalkilia, został przejechany przez osadników stojąc przy drodze. Jum’a powiedział, że samochód skręcił w jego kierunku i uderzył w niego.

W dniu 03.10.2010, Samir Abu Mariya z Beit Ummar został potrącony przez syjonistycznego okupanta i doznał obrażeń.

W dniu 19.10.2010, Ra’fat Ibrahim Sulejman (25 lat) z Taqu, Betlejem, został potrącony przez syjonistycznego okupanta i doznał obrażeń.

W dniu 19.10.2010, Imad Ahmad (26 lat) z Al-Khadir, Betlejem, został ranny po tym, jak jego ciągnik został potrącony przez syjonistycznych okupantów.

Przypisy:
(1) http://www.tinyurl.com/2utrazy
(2) http://www.zajel.org/article_view.asp?newsID=11298

Źródła:
www.pchrgaza.org
www.imemc.org

Tłumaczenie: Boromir

Źródło: My Palestine
Za: Stop Syjonizmowi

Reklamy
TrackBack URI

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: