Wolna Palestyna

31/03/2011

Syjonizm nie ma przyjaciół

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 02:01

Jarosław Ruszkiewicz

Opinia publiczna była i jest oszukiwana. Proces ten rozpoczyna się bardzo wcześnie. Zaczyna się w domu i w szkole. W radiu i w telewizji. W prasie. Aż w końcu wykształca się odruch Pawłowa. Człowiek nie jest już zdolny do krytycznego myślenia i zaczyna zachowywać się jak maszyna.

Żydzi odegrali w tym procesie bardzo ważną rolę, mimo że przeciętny przedstawiciel tej nacji ciągle nie jest świadomy tego, co się dzieje. Przeciętny Żyd przeszedł pranie mózgu dzięki ciągłym wrzaskom o antysemityzmie i żydowskim holokauście. Przeciętny Żyd żyje w ciągłym strachu i uważa się za członka klasy ofiar. I nie jest istotne ile władzy zdążył zakumulować, i tak czuje się o krok od katastrofy. Zawsze widzi jakieś zagrożenie wiszące nad głową. Jeszcze jedna swastyka na synagodze, jeszcze jeden zamachowiec – samobójca.

Dobrze zorganizowane wydarzenia utrzymują przeciętnego Żyda w stanie ciągłego zagrożenia.

Ale co jest mocą sprawczą?

To SYJONIZM

Syjonizm jest ruchem politycznym, który narodził się pod koniec XIX w. Z początku wyrażał pragnienie niektórych Żydów stworzenia państwa żydowskiego w Palestynie. Lecz ta koncepcja zmieniała się z biegiem lat. Dziś jej wyrazicielami są ci, którzy chcą ekspansji poza granice tego co już zostało zbudowane. Dotyczy tych, którzy nie będą się zastanawiali dwa razy by przedłożyć własne interesy ponad interesy jakiegokolwiek państwa, w którym żyją. To ci, którzy poświęciliby kogokolwiek, Żydów czy goim bez różnicy, byleby osiągnąć własne cele.

Poważnym błędem jest myślenie, że wszyscy Żydzi popierają syjonizm. Jest wielu takich, których protesty są bardzo głośne. Ale też wielu takich, którym nie starcza odwagi by robić to w sposób publiczny. Jest wielu pisarzy antysyjonistów, jak: John Sack, Alfred Lilienthal, Benjamin Freedman, Israel Shamir, Israel Shahak, Norman Finkelstein, Henry Makow, Ralph Schoenman, Lenni Brenner, Victor Ostrovsky, Henry Meyer czy Jack Bernstein. To Ci, co mieli odwagę mówić głośno i otwarcie mimo bezlitosnych ataków ADL, jednego z największych organizmów lobby syjonistycznego. Organizacja ta, mimo swojej nobliwej nazwy, zajmuje się przede wszystkim zniesławianiem. Czerpie z tego zresztą ogromne profity.

Jeden z wymienionych autorów, Jack Bernstein, wyznaje:

Znam doskonale taktykę, którą wy, moi bracia syjoniści, stosujecie, by skłonić do milczenia kogokolwiek, kto usiłuje zdemaskować wasze wywrotowe działania. Jeśli ta osoba jest gojem, krzyczycie – „jesteś antysemitą!”, co nie jest niczym innym niż zasłoną dymną mającą ukryć wasze działania. Lecz jeśli zaczyna mówić Żyd, posługujecie się inną taktyką:

Przede wszystkim ignorujecie oskarżenie w nadziei, że nie rozejdzie się zbytnio. Jeśli informacja prowokuje reakcję zbyt wielu osób, próbujecie ośmieszyć tak informację, jak jej autora. Jeśli to nie zadziała, rzucacie oszczerstwami. Jeśli tego za mało, potraficie sprokurować „skandal” na zamówienie, w który będzie zamieszana ta osoba. Jeśli żadna z tych technik nie jest skuteczna, wtedy przechodzicie do ataków fizycznych. Lecz nigdy nie staracie się udowodnić, że wiadomość jest fałszywa. (z The Life Of An American Jew in Racist-Marxist Israel, Jack Bernstein, 1984)

Bernstein wyzwał kiedyś ADL na publiczną, telewizyjną debatę. Nie muszę chyba mówić, że oferta nie została przyjęta…

Neturei Karta to nazwa grupy Żydów ortodoksyjnych w Jerozolimie, którzy odmawiają uznania istnienia i władzy „Państwa Izrael”. W ich materiałach można przeczytać:

Propaganda syjonistyczna zawsze ucieka się do zastraszania i cenzury.

Żydzi antysyjoniści z każdej orientacji politycznej i religijnej doświadczali szykan ze strony ruchu syjonistycznego.

W 1924 roku pewien erudyta, holenderski Żyd, dr. Jacob Israel dr Hahn, sekretarz Naczelnego Rabina Palestyny, został zamordowany przed szpitalem Shaarui Zedek w Jerozolimie, gdy wracał z wieczornej modlitwy. Zbrodnia, którą popełnił, polegała na tym, że był zaangażowany w rozmowy z przywódcami arabskimi, którzy proponowali alternatywne rozwiązania, by nie dopuścić do hegemoni syjonistów. Jego mordercami byli członkowie Hagany, tzw. „obronnej” organizacji syjonistycznej. W rzeczywistości, dr Hahn może być uważany za pierwszą ofiarę przemocy syjonistycznej w Ziemi Świętej. Do dziś to morderstwo jest kompletnie nieznane poza ograniczoną grupą Żydów antysyjonistów.

Wygląda na to, że ten sposób traktowania przeciwników politycznych nie odszedł do lamusa, starczy przypomnieć sobie sprawę zamordowanego premiera Icchaka Rabina czy tajemniczą „chorobę” Ariela Sharona, gdy miał zamiar iść na ustępstwa wobec Palestyńczyków.

Pod koniec XIX w powstał projekt opanowania arabskiej Palestyny. Żydzi już od czasów Cesarstwa Rzymskiego nie kontrolowali tej ziemi a mała grupa Żydów żyjących w Palestynie doskonale dogadywała się z gospodarzami – muzułmanami. Żydzi ci nie mieli jakiegokolwiek zamiaru zmiany tego stanu rzeczy. Takie projekty powstały w Europie, głównie wśród Żydów rosyjskich.

W 1914 roku wybuchł konflikt między Niemcami, Austro-Węgrami i Turkami z jednej strony a Anglią, Francją i Rosją z drugiej. W 1916 roku wydawało się, że szala zwycięstwa przechyla się na stronę państw centralnych (Niemcy, Austria, Turcja). Niemcy złożyły Anglii ofertę zaprzestania działań wojennych. Była to oferta korzystna dla obu stron konfliktu, lecz syjoniści angielscy i międzynarodowi mieli inne projekty. Pod przywództwem Chaima Weizmanna, używając swych wpływów w Białym Domu, doprowadzili do zaangażowania się USA w konflikt w Europie u boku Anglii. W zamian Anglicy mieli nagrodzić syjonistów Palestyną, wydartą pokonanemu Imperium Otomańskiemu.

Syjoniści, tacy jak Bernard Baruch, Louis Brandeis, Paul Warburg, Jacob Schiff i inni użyli swojego wpływu na Woodrowa Wilsona, człowieka z paroma szkieletami w szafie, których nie chciał zbytnio pokazywać. Prasa zrobiła z niemieckiego Kaisera i jego narodu spragnionych krwi „barbarzyńców”. W Niemczech syjoniści użyli swoich wpływów, by rozsadzić kraj od środka. Efektem tego była klęska Imperiów: niemieckiego, austriackiego i tureckiego, a Traktat Wersalski w 1918 roku dopełnił dzieła.

Deklaracja Balfoura, która cedowała na syjonistów Palestynę, napisana została w 1917 roku. Przygotowana została w marcu 1916 roku, a ogłoszona w listopadzie 1917 przez angielskiego ministra spraw zagranicznych – Arthura Jamesa Balfoura. Deklaracja ta wyrażała zgodę i poparcie rządu brytyjskiego dla syjonistycznych planów utworzenia w Palestynie „państwa żydowskiego”.

I w konsekwencji w 1948 roku w wyznaczonej strefie utworzone zostało Państwo Izrael. Wielka Brytania, osłabiona po działaniach II wojny światowej, została dosłownie przegoniona z Palestyny, głównie dzięki aktom terrorystycznym syjonistów. Jedną z najbardziej znanych grup terrorystycznych był Irgun, dowodzony przez Menachema Begina (Mieczysław Biegun). W przyszłości Begin zostanie premierem i laureatem Pokojowej Nagrody Nobla. (sic!)

Jak widać, w polityce wszystko jest możliwe…

22 lipca 1946 roku kilku terrorystów Irgunu, przebranych za Arabów, weszło do hotelu King David w Jerozolimie. Wyładowali 225 kg materiałów wybuchowych. W hotelu znajdował się sekretariat rządu palestyńskiego i siedziba dowództwa sił brytyjskich w Palestynie. Większość ofiar zamachu była Anglikami, lecz zginęło także 15 niewinnych Żydów. Jak widać, radykalni syjoniści nie mają skrupułów w zabijaniu swoich przyjaciół Żydów, jeśli tylko ma to pomóc w ich misji.

Banda terrorystów Irgunu brała za cel także cywilnych Arabów, zmuszając ich terrorem do opuszczenia Palestyny. Masakra w Deir Yassin była jednym z takich przypadków.

Ok. 250 Arabów chrześcijan zostało wygnanych ze swoich domów, ustawionych w szeregu i rozstrzelanych. Między nimi było wielu starców, kobiety i dzieci.

W 1948 roku ONZ i Stany Zjednoczone oficjalnie uznały Państwo Izrael. Jedną z pierwszych ustaw było tzw. „prawo powrotu” gwarantujące obywatelstwo każdemu Żydowi z diaspory, chcącemu przenieść się do Izraela.

Kraj został skradziony Arabom w brutalny sposób. I trwa to do dziś.

Za: polacy.eu.org

Reklamy
TrackBack URI

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: