Wolna Palestyna

05/03/2011

Interpretacje Holokaustu a legalność Izraela

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 16:21

Jarosław Ruszkiewicz

Chciałbym przedstawić niektóre tezy dzieła prof. Jakova M. Rabkina, wykładowcy Historii Żydowskiej na Uniwersytecie w Montrealu. Dzieło nosi tytuł „A Threat from Within: A History of Jewish Opposition to Zionism” („Zagrożenie wewnętrzne. Dzieje opozycji żydowskiej wobec syjonizmu”).

W VI rozdziale autor przedstawia stosunek Judaizmu ortodoksyjnego i syjonizmu do Holokaustu (Shoah). Traktuje o różnych interpretacjach tego samego zdarzenia – prześladowania Żydów przez reżim nazistowski.

Pierwszy punkt widzenia z perspektywy teologicznej :

„Wg. tradycji nic nie może ujść woli Boskiej, oprócz bojaźni przed Bogiem, która jest przykazana każdemu Żydowi. Wolny wybór byłby więc tym darem, którego zły użytek mógłby spowodować gniew Boży. Często używa się istotnego rozróżnienia tragedii wywołanej przez Boga (przykład – zburzenie Sodomy i Gomory) a tragedii, która sprowokowana jest odwróceniem się od Opatrzności Bożej. W tym ujęciu, Bóg karze wyłącznie winnych; Bóg się wycofuje („ukrywa swe oblicze”) a kara pochodzi od człowieka i cierpią także niewinni”. (str.192)

Rabin Mosze Dov Beck wyprowadza z tego następującą naukę:

„Shoah spowodował ogromne cierpienia, lecz Bóg nie opuścił nas, nie ukrył nawet swojego oblicza. Choroba, która nas dopadła, nazywa się sekularyzacja”.

Lecz „syjoniści nie chcą widzieć ręki Boga w Shoah”. (str.192-193)

W tym objaśnieniu:

„Tragedia wzywa do zdania rachunku z własnego postępowania, do pokuty indywidualnej i zbiorowej. Nie może być ona okazją do oskarżania oprawcy, a tym bardziej usiłowaniem wyjaśnienia jego postępowania poprzez faktory polityczne, ideologiczne czy socjalne. Oprawca, czy chodzi tu o faraona, Amaleka czy Hitlera, jest tylko narzędziem boskiej kary, środkiem niewątpliwie okrutnym, by doprowadzić Żydów do skruchy”. (str.193)

Rabin Elhanan Wasserman uważał prześladowania nazistowskie, których on sam był ofiarą, jako „bezpośrednią konsekwencję syjonizmu”, zwracając się szczególnie przeciwko „nacjonalizmowi żydowskiemu jako ruchowi, który doprowadził do konfliktu narodu żydowskiego z Królestwem Niebieskim”.

Jest przekonany, że Shoah nie było niczym innym niż „karą za odrzucenie Tory przez syjonistów” i „wg. tej logiki, dopóki syjonistyczne przedsięwzięcie będzie kontynuowane, Naród Żydowski będzie ponosił ciężkie ofiary spowodowane wypaczeniami syjonizmu. (…) Przemoc, przez którą cierpi ludność izraelska, jest ciągłą karą za założenie i utrzymywanie Państwa Izrael”.

Literatura żydowska, prezentująca tę wizję Shoah – komentuje Rabkin – jest obszerna i sięga czasów sprzed Auschwitz. Zdrada stanu wygnania ze strony syjonistów miała sprowokować katastrofę i jako że transgresja jest kolektywna, to także kara jest kolektywna”.

Rabin Amram Blau, założyciel ruchu Neturei Karta, uważa, że „Shoah była odpowiedzią na grzechy syjonistów. Złamali oni trzy przykazania wymieniane przez Talmud jako zakazy boskie przeciwko tworzenia Państwa żydowskiego.” (str.198)

Te trzy przykazania (Ketuboth, 11a) są następujące:

„Nie dążyć do autonomii narodowej, nie wracać w ogromnej masie i w sposób zorganizowany do Ziemi Izraela, nawet za przyzwoleniem nie-żydów, nie czynić buntów przeciwko nie-żydom”.

Wejście w posiadanie Ziemi Izraela nie może być rezultatem działalności ludzkiej (siła militarna lub akcja dyplomatyczna) lecz stanowi część projektu mesjańskiego i może być realizowane tylko przez Boga. Przepowiednia biblijna powrotu do Ziemi Izraela wchodzi w życie tylko z przyjściem Mesjasza. Dlatego więc „syjonizm reprezentuje negację tradycji żydowskiej”.

Jest on (syjonizm) dziełem szatańskim, bo zamienia nadprzyrodzone na ziemskie, religijne na laickie, cierpliwość i wiarę w Boga na aktywność polityczną i militarną”.

„Shoah stanowi więc element całej serii tragedii, które tradycja żydowska potrafiła zinterpretować w moralnych ramach zadośćuczynienia i kary, zasług i wykroczeń, skromności i arogancji wobec Boga. Nie ma więc potrzeby, by upamiętniać Shoah w sposób odmienny od wszystkich innych tragedii”, przeciwnie, rabin Joel Teitelbaum i inni haredim (Żydzi tradycjonaliści) utrzymują, że „Shoah i Państwo Izrael nie stanowią wydarzeń typu – zniszczenie i odbudowa”.

Interpretacja syjonistyczna Shoah ma natomiast charakter ideologiczny:

„W istocie, założyciele państwa Izrael zdołali przekonać większość Narodów Zjednoczonych, że jedyne zadośćuczynienie i jednocześnie jedyne rozwiązanie „problemu żydowskiego” leży w stworzeniu Państwa dla Żydów. Dla nich, pozostawanie Żydów w diasporze byłoby niebezpieczne i tylko niepodległe państwo mogłoby ich ochronić. Syjoniści ustalają ścisły, bezpośredni związek między Shoah, wydarzeniem ekstremalnie tragicznym, a Państwem Izrael, które jest prezentowane jak odrodzenie po zniszczeniach Shoah.”

Główne przesłanie jest następujące: nie będzie więcej Shoah, bo nasze Państwo będzie umiało nas obronić. Syjoniści głoszą otwarcie, że gdyby państwo Izrael istniało przed II wś, to Shoah nigdy by się nie wydarzyła. (str.210)

Shoah stanowi więc rację bytu państwa izraelskiego. Z jednej strony bo ma ono bronić wszystkich Żydów z diaspory przed zagrożeniem „antysemityzmem”, a z drugiej służy do usprawiedliwienia konieczności posiadania Państwa Izrael, także ponieważ „stanowi ono zadośćuczynienie za Shoah”. (str.212)

Rabkin tak o tym pisze:

„Shoah pozwoliło Państwu Izrael otrzymać znaczne reparacje od Niemiec a później także od innych państw uznanych za współwinne kolaboracji w organizowaniu Shoah. W zbiorowej świadomości świata, Państwo Izrael jakoby stało się legalnym spadkobiercą milionów Żydów.

Obecnie wiele głosów krytycznych, głównie Żydów haredim i liberalnych zarzuca, że Państwo Izrael korzystało z odszkodowań niemieckich w sposób nielegalny, bo ofiary nigdy nie ustanowiłyby Izraela swoim spadkobiercą. Agresywność żydowskich prawników, którzy przeprowadzają takie kampanie, niepokoją Żydów ortodoksyjnych, którzy obawiają się, ze właśnie takie działania spowodują narastanie postaw wrogich Żydom.” (str.217)

Z koncepcją odszkodowań związana jest ściśle kwestia szantażu: dopóki, jak deklaruje jeden z parlamentarzystów izraelskich, nawet gdyby przyjaciele Żydów wstrzymali się z wypłacaniem znacznej pomocy ofiarom obozów śmierci, to „cały wolny świat musi demonstrować swoją skruchę, przede wszystkim w stosunku do naszej młodzieży, dostarczając Izraelowi pomocy dyplomatycznej, obronnej i ekonomicznej”. (str. 213)

Rabkin wyjaśnia:

„Ta afermacja wynika z analizy politycznej realizowanej na podstawie zachowania nacjonalistyczno-religijnych syjonistów w Izraelu a nie z prac polemicznych jak te opracowane przez Normana Finkelsteina. Wskazuje na ideologiczne i polityczne wykorzystanie Shoah i nakierowane jest na wywołanie zbiorowego poczucia winy.

Sposoby wykorzystywania Shoah przez Państwo Izrael są wielorakie. Shoah służy od dziesięcioleci jako instrument perswazyjny w polityce zagranicznej doprowadzający nawet do sytuacji, w których dławione są wszelkie przejawy krytyki wobec niego i przedsiębrane są próby narzucania „sympatii” dla Państwa Izrael, przedstawianego jako zbiorowy spadkobierca sześciu milionów ofiar”. (str. 213)

Izraelski pisarz Amos Oz protestuje przeciwko takiemu użytkowi robionemu z Shoah opisując ją sarkastycznie w ten sposób:

„Nasze cierpienia przysporzyły nam rodzaj moralnego carte blanche. Po tym, co ci „brudni goje” zrobili nam, nikt z nich nie ma prawa uczyć nas moralności. Mamy carte blanche, bo jesteśmy ofiarami i wiele cierpieliśmy. Zostając raz ofiarą, jest się nią ciągle i ten stan przynosi odpuszczenie moralne”. (str. 213)

W takim kontekście oskarżenie o „antysemityzm” ma precyzyjną funkcję:

„Syjoniści uznają, że każda krytyka jest usiłowaniem delegitymizacji Państwa Izrael i stanowi sama w sobie akt antysemityzmu. W ten sposób przyznają oni rację tym, którzy już od końca XIX wieku uważali, że utworzenie Państwa dla Żydów nie wyeliminuje antysemityzmu a przeciwnie, wywoła i zintensyfikuje niechęć do Żydów”. (str.217)

W ujęciu haredim (ortodoksyjnych Żydów), „utworzenie Izraela stanowi pogwałcenie porządku uniwersalnego i zasługuje na karę”, karę apokaliptyczną: „totalną destrukcję, która czeka Państwo Izrael bezpośrednio z ręki Boga, taką, która w czasie przyjścia Mesjasza pozostawiłaby przy życiu tylko siedem tysięcy Żydów w Ziemi Izraela.” (str.218)

Trzecia interpretacja Shoah przedstawiana w historiografii holokaustycznej jest natury ideologiczno – propagandowej. Ta interpretacja zrodziła się w aulach trybunałów Zwycięzców jako wojenny instrument przeciwko Zwyciężonym. Na procesie w Norymberdze, który ustanowił kanony tej interpretacji, prokurator generalny USA J.R.H. Jackson (z pochodzenia Żyd) podczas rozprawy 26 lipca 1946 roku oświadczył:

„Z technicznego punktu widzenia Sprzymierzeni są nadal w stanie wojny z Niemcami, mimo że instytucje polityczne i militarne wroga zostały zlikwidowane. Ten Wojskowy Trybunał Sprawiedliwości stanowi kontynuację zmagań wojennych Narodów Zjednoczonych”. (*)

Pozostaje jeszcze jedna interpretacja Shoah, rewizjonistyczna, która nie dba o względy teologiczne, ideologiczne czy propagandowe, lecz opiera się na metodologii historiograficznej.

Wina niewybaczalna w tym kontekście.

(Przygotowując te notkę korzystałem z włoskiego wydania książki prof. Rabkina Una minaccia interna. Storia dell’opposizione ebraica al sionismo. Wyd. Ombre Corte 2005).

(*) tł. fragmentów książki – SL

Za: spiritolibero.blog.interia.pl

Reklamy
TrackBack URI

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: