Wolna Palestyna

23/12/2010

Panie Lieberman, niech pan to powie ocalałym z USS Liberty!

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 22:04

Alan Hart – 21.12.2010

USS Liberty dzień po ataku

Pytanie: Dlaczego tak jest, że w tym chrześcijańskim okresie „pokoju na ziemi i życzliwości dla wszystkich mężczyzn (i kobiet)”, przychodzi mi do głowy nazwisko izraelskiego, urodzonego w Rosji, ministra spraw zagranicznych, Avigdora Liebermana, opisywanego przez niektórych jako „początkujący Hitler” Izraela?

Odpowiedź: Ponieważ pomyślałem o najbardziej niezwykłym oświadczeniu (niezwykłym nawet według jego standardów), jakie wydał podczas ostatniej wizyty w Australii.

Jego australijski odpowiednik, Kelvin Rudd, zapytał go, czy Izrael podpisze Traktat o Nierozprzestrzenianiu Broni Nuklearnej (NPT), by wesprzeć sprawę nierozprzestrzeniania broni nuklearnej.

Liebermann powiedział: „Nie”, ponieważ „Izrael nie stanowi zagrożenia dla światowego pokoju”. (podkreślenie autora)

Lieberman zapewnił, że ten problem „nie ogranicza się do sprawy samego rozmieszczenia broni nuklearnej”, lecz dotyczy „odpowiedzialności państw posiadających tego rodzaju broń”.

Więc według Liebermana, uzbrojone w broń nuklearną państwo syjonistyczne jest państwem odpowiedzialnym. Nie ma żadnej potrzeby, by świat martwił się z powodu jego odmowy podpisania NPT.

Kiedy Lieberman wszedł do rządu koalicyjnego Ehuda Olmerta jako minister ds. zagrożeń strategicznych, Ha’aretz skomentował to następująco: „Wybór najbardziej nieokiełznanego i nieodpowiedzialnego człowieka na tę funkcję stanowi strategiczne zagrożenie samo w sobie. Brak okiełznania i niepowściągliwy język Liebermana, porównywalny jedynie z prezydentem Iranu, mogą doprowadzić do katastrofy w całym regionie”.

W listopadzie 2003 roku wyniki nie opublikowanego, lecz znanego z przecieków badania przeprowadzonego w 15 krajach UE wykazały, że Izrael uważany jest za „największe zagrożenie dla pokoju światowego” – przed Północną Koreą, Afganistanem i Iranem – przez 59% z liczby badanych 7.500 Europejczyków. Siedem lat i dwie wojny (działania terroryzmu państwowego) później, wyniki te mogły ulec tylko wzmocnieniu.

Jeśli Lieberman rzeczywiście uważa, że istnieje wiarygodna okoliczność dla Izraela jako „odpowiedzialnego” państwa, mógł to sprawdzić mówiąc to do ocalałych z Liberty – tych, którzy przeżyli atak Izraela na najbardziej zaawansowany i wyrafinowany okręt szpiegowski Ameryki, atak powietrzny i morski przy użyciu torped, kiedy zginęło 37 Amerykanów i rannych zostało 174, 90 z nich poważnie. Gdyby w czwartym dniu wojny w 1967 roku wszystko poszło zgodnie z planem człowieka, który wydał rozkaz tego ataku, izraelskiego ministra obrony Mosze Dajana, Liberty zostałby zatopiony wraz z całą amerykańską załogą, nie pozostawiając nikogo, kto mógłby opowiedzieć, co naprawdę się wydarzyło.

Dla tych, którzy nie znają prawdy o tym, co się stało, Liberty był zacumowany u wybrzeży Strefy Gazy jako polisa ubezpieczeniowa rządu Johnsona. Słuchając komunikacji izraelskiego wojska, jego głównym zadaniem było niedopuszczenie do wojny Izraela z Syrią, która mogłaby sprowokować konfrontację amerykańsko-sowiecką. Prezydent Johnson dał Izraelowi zielone światło do ataku na Egipt, ale tylko Egipt. Dajan zarządził atak na Liberty, aby zapobiec przekazaniu rządowi Johnsona wczesnego ostrzeżenia o swoich zamiarach rozszerzenia wojny na Syrię, po przejęciu Zachodniego Brzegu Jordanu. Ale stało się tak, że ostatnia dokonana przez Izrael grabież terenów w wojnie – przejęcie od Syrii Wzgórz Golan – sprowokowała groźbę sowieckiej interwencji wojskowej. Przez kilka godzin istniała perspektywa konfrontacji supermocarstw i ewentualnie III wojny światowej. Ale w ostatniej chwili katastrofy uniknięto przy użyciu gorącej linii Biały Dom-Kreml.

Izraelski atak na Liberty powinien stać się rewelacyjną, najbardziej popularną wiadomością, ale poza faktem, że miał miejsce „incydent”, oraz że Izrael przeprosił, amerykańskie agencje informacyjne nie przekazały tej wiadomości. Była ona dla nich zbyt gorąca, by sobie z nią poradziły. Gdyby to był arabski czy inny muzułmański atak na amerykański okręt, rozsądne byłoby przypuszczać, że Ameryka skorzystałaby z ataku wojskowego, jeśli nie wojny, na kraj za to odpowiedzialny. Co zrobił prezydent Johnson? Ze strachu przed obrażeniem syjonistycznego lobby i jego pionków w Kongresie nakazał i nadzorował utajnienie go, co pozostaje w mocy do dnia dzisiejszego. A media stanęły razem z nim. I tak jest do tej pory.

Lekcja z przeprowadzonego z zimną krwią ataku na Liberty była taka, że nie ma nic, czego nie może zrobić syjonistyczne państwo swoim przyjaciołom, jak również swoim wrogom, aby dostać to, czego chce.

Stanowiskiem, którego najbardziej chce Lieberman, jest to, które sprawuje Netanjahu. Biorąc pod uwagę to, jak się rzeczy mają w Izraelu i dokąd zmierzają, nie jest niemożliwym to, że je dostanie. Jeśli zostanie premierem, to wyobrażam sobie, że zasygnalizuje to przejście od słów do czynów, jak w pieśni jego zwolenników – „Śmierć Arabom!”

Tłumaczenie: Ola Gordon

Źródło: veteranstoday.com
Za: stopsyjonizmowi.wordpress.com

Zobacz również: Tragedia USS Liberty autorstwa zniszczonego przez żydostwo i zamordowanego Dariusza Ratajczaka

Reklamy
TrackBack URI

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: