Wolna Palestyna

21/12/2010

Łzy Gazy

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 00:48

Dr. Ashraf Ezzat – 4.11.2010

Eksplozja bomby zrzuconej przez izraelski F-16 na Beit Hanoun w pólnocnej Strefie Gazy, 3.01.2009

Kiedy ostatni raz myślałeś o śmierci?

Czy zdarzyło ci się byś czuł, że jesteś blisko śmierci? Czy kiedykolwiek doświadczyłeś tego strasznego uczucia – poza, być może, kinem? … czy kiedykolwiek czułeś, że tak naprawdę nie żyjesz, choć jeszcze oddychasz… ale żyjesz jakbyś nie żył?

Większość ludzi żyje nigdy nie myśląc ani nie planując śmierci. Taka jest ludzka natura. Urodziliśmy się, by żyć, i myślimy o tym, jak najlepiej cieszyć się życiem, kiedy jeszcze żyjemy. Jest to w naszych genach przetrwania. Coś wewnątrz nas odpycha nas nie od śmierci, ale od zastanawiania się nad śmiercią. Być może dlatego, że śmierć jest jedynym konkretnym i okropnym faktem, którego jesteśmy pewni. Ale w niektórych miejscach i przez niektórych ludzi śmierć czasami może być postrzegana jako ich cień na ziemi.

Kiedy nie możesz jeść, pić, swobodnie się poruszać, oglądać TV, mieć dostępu do Internetu, mieć przyzwoitej pracy i wysyłać dzieci do szkół, wtedy ŚMIERĆ może być myślą uwalniającą.

… I kiedy świat celebruje ocalenie 33 uwięzionych pod ziemią chilijskich górników – których z radością oglądamy, przywróconych do życia – a w tym samym czasie świat udaje głuchego i ślepego wobec 1.5 mln mieszkańców Gazy – wirtualnie pogrzebanych na powierzchni ziemi i osaczonych jak zwierzęta – wtedy coś jest bardzo złego z moralnością międzynarodowej społeczności.

Gaza, ten wąski pasek ziemi – sprawiająca ból pozostałość po Palestynie – gdzie drzewa pomarańczowe i oliwne rosły przez setki lat, ostatnio zamieniona na pole śmierci i teren łowiecki na ludzi, którzy posadzili i podlewali te wiecznie zielone drzewa, z pokolenia na pokolenie.

Drzewa oliwne zawsze były ikoną Palestyny, jak wieża Eiffla dla Francji. Wyrywasz drzewo i po prostu wydzierasz kartkę historii tej ziemi. I jeśli oficjalne szacunki wyrwanych drzew oliwnych przez izraelskie buldożery mówią o około milionie drzew, to jesteśmy świadkami masakry historii Palestyny.

Gaza: historia

Historia Gazy datuje się od XV wieku p.n.e.; dominowało ją kilka różnych narodów i imperiów, zaczynając od imperium egipskiego, rzymskiego i bizantyjskiego.

Na początku VII wieku Gaza kwitła jako ośrodek handlowy pod panowaniem muzułmanów i była włączona do nowo powstałego imperium arabskiego. Krzyżowcy zostawili miasto w ruinach, i zostało ono przejęte przez Turków w XVI wieku i cieszyło się okresem stabilności, handlu i wielkiego pokoju, który w jakiś sposób trwał do końca I wojny światowej, kiedy Gaza stała się częścią brytyjskiego mandatu Palestyny. Rok 1948 zaznaczył się dziką syjonistyczną okupacją kraju oliwek. Gazę zajął Izrael w wojnie sześciodniowej w 1967 roku, ale w 1993 roku miasto włączono do Autonomii Palestyńskiej, lecz to nie powstrzymało Izraela od prowadzonej przez niego polityki czystek etnicznych wobec Palestyńczyków, a zwłaszcza mieszkańców Gazy.

Historia Gazy to historia przychodzących i odchodzących imperiów, ale mieszkańcy Gazy zawsze pozostają na jej terenie, oni nie odchodzą. Zostają, by mieć więcej dzieci i więcej drzew oliwnych. Zdobywano ich wiele razy, ale nigdy nie traktowano ich jak więźniów. Nigdy nie terroryzowano ich ani nie karano, z wyjątkiem okupacji Izraela. Nigdy wcześniej nie poniżano ich ani nie wyrywano drzew oliwnych.

Zaskakującą rzeczą o Izraelczykach jest to, że przyszli i osiedlili się – używając brutalnej siły – w Palestynie przy użyciu historycznych roszczeń do kraju, który w rzeczywistości nie mówi prawie nic o żadnych starożytnych Izraelitach. „Ziemia obiecana” wydaje się nie wywoływać żadnych wspomnień o tych, którym obiecano tę ziemię. Wykopaliska ujawniły obfite egipskie, rzymskie i islamskie znaleziska archeologiczne, ale prawie żadnych żydowskich zabytków, które mogłyby dorównać ogromnie przesadzonej historii, a raczej opowieściom biblijnym. Uczciwi izraelscy archeolodzy – Jozef Herzog i Izrael Finkelstein – twierdzą, że Izraelczycy powinni być wystarczająco dojrzali i dorośli wobec faktu, że wyjście z Egiptu, święci patriarchowie i królestwo Judei to tylko zwykłe bajki.

Jedyną prawdziwą historią Żydów w Palestynie jest historia zintegrowanej mniejszości kupców i pasterzy – oni zawsze byli w ruchu – którzy byli najlepsi w opowiadaniu i propagowaniu bajek.

Gdyby Ziemia Obiecana mogła mówić, mówiłaby po arabsku i krzyczałaby na Izraelczyków, by przestali kłamać, przestali najeżdżać ogrody oliwne. Gdyby ziemia mogła mówić, powiedziałaby: „Izraelczycy, nie znam was”.

Łzy Gazy: film dokumentalny

Ale ani ziemia nie może mówić, ani społeczność międzynarodowa. W czasach globalnego marketingu terroryzmu i oszustwa, tylko wolne głosy artystów, pisarzy i działaczy mówią prawdę. Jednym z najnowszych przykładów okazania solidarności i współczucia mieszkańcom Gazy jest Vibeke Løkkeberg, norweska aktorka i reżyserka, która podczas oglądania wiadomości dotyczących bezwzględnej wojny Izraela z Gazą w zimie 2008 -2009 głęboko się wzruszyła i zdecydowała się zrobić film dokumentalny, pokazać nagą prawdę o tym, co naprawdę wydarzyło się tej zimy w Strefie Gazy. Izraelczycy nazwali nieludzkie naloty „Płynnym Ołowiem”, Løkkeberg nazwała je w filmie „Łzami Gazy”, a „Raport ONZ Goldstone’a” opisał je jako „celowy nieproporcjonalny atak w celu ukarania, poniżenia i terroryzowania ludności cywilnej”.

Tym razem raport ONZ miał rację. Izraelska okupacja nie miała nic wspólnego z roszczeniem do historycznego prawa. Staje się coraz bardziej oczywiste, że to, czego codziennie Izrael chce naprawdę, to stworzenie nowej rzeczywistości geopolitycznej, pomimo wszystkich sprzecznych faktów i dowodów historycznych. A Izraelczycy dążą do tego celu z najwyższą bezwzględnością, opierając się nie na prawach historycznych, lecz polegając na potężnym arsenale broni i wiecznych amerykańskich błogosławieństwach.

W przemówieniu na otwarciu Abu Zabi Film Festival 2010, Lokkeberg powiedziała: „Byłam wściekła na widok ofiar i czułam się zobowiązana do oddania tym ludziom części ich godności. Ponieważ media są cenzurowane i jest bardzo mało realistycznych scen pokazujących to, co się naprawdę dzieje w Strefie Gazy, zdecydowałam się zrobić ten film. Nie mogłam tylko siedzieć i patrzeć”.

W filmie słyszymy opowieść o Aminie, 10-latce, która widziała, kiedy wysadzano na kawałki jej ojca. Jej braci zastrzelono, kiedy wybiegali z budynku, w którym mieszkali, po wybuchu bomby.

Ta mała dziewczynka została sama, z uszkodzoną nogą, którą w 82-minutowym filmie opisywała jako „nogę wyglądającą jak posiekana wątroba”.

„Szkoda, że nie zginęłam razem z braćmi i ojcem”, powiedziała.

Ludzie w Gazie już nie boją się śmierci. Nie boją się Izraelczyków … takie jest końcowe cięcie filmu dokumentalnego i prawdziwego życia … to Izraelczycy są w strachu przed przyszłością i ich zbrodniami … gdyż żadna zbrodnia nie pozostaje bezkarna.

Wiele osób na widowni podczas otwarcia filmu nie wytrzymało całych 82 minut scen dokumentalnych pokazujących ciała niewinnych dzieci, kobiet i mężczyzn wydobywanych z gruzów, z brakującymi częściami ciała, otwartymi ranami brzucha, amputacje i oparzenia (pokazane kiedy pokrywają około 50% ciała jednej 3-letniej dziewczynki) spowodowane przez bomby fosforowe, które tylko palą się mocniej, kiedy gaszone wodą.
To jest po prostu zbyt dużo do oglądania dla zwykłej osoby. Ale niestety, to stało się w Gazie, i trwa nadal.

Ale mieszkańcy Gazy chętnie znoszą to niewiarygodne cierpienie i upokorzenie w nadziei, że pewnego dnia tzw. wolny świat przerwie milczenie i związane z nim piętno wobec izraelskich zbrodni przeciwko ludzkości w oblężonej Gazie – ziemi pozostałej z tego, co było ogrodami oliwnymi i Palestyną.

Tłumaczenie: Ola Gordon

Źródło: veteranstoday.com
Za: stopsyjonizmowi.wordpress.com

Zwiastun filmu:

Ludzie i historia:

Reklamy

1 komentarz

  1. […] filmie – tutaj Podziel się:Like this:LikeBe the first to like this post. Dodaj komentarz Adres […]

    Polubienie

    Pingback - autor: Tears of Gaza (Łzy Gazy) – dokument (ang) « Wolna Palestyna — 03/11/2011 @ 03:26


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: