Wolna Palestyna

31/10/2010

Izrael dumnie przedstawia: Agresor – ofiarą

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 18:30

Izraelczycy zawsze kochali wiktymizację, nie tylko wtedy, kiedy byliśmy prawdziwymi ofiarami, co było częste w naszej historii, ale również wtedy, kiedy to my byliśmy agresorami, okupantami i ciemiężcami.

"Wszyscy jesteśmy ofiarami Goldstone'a"

Gideon Levy, 31.10.2010

Dawno temu zwyczajową częścią garderoby była niebieska koszula Ruchu Pracy, a autor piosenek Mordechai Zeira śpiewał o niej: „I jest ona dużo lepsza od wszystkich klejnotów”. Przyszło nowe pokolenie i jego koszula jest ciemniejsza. Dzisiaj jest czarna i ma napis: „Wszyscy jesteśmy ofiarami Goldstone’a”.

Kilka dni temu do sądu wojskowego przybyły dziesiątki przyjaciół dwóch żołnierzy Givati Brigade ubranych w te doprowadzające do wściekłości koszulki. Ich przyjaciół skazano za nadużycie władzy, kiedy ryzykowali życiem 11-latka, a dokładnie za niestosowne zachowanie ich jako żołnierzy. Żołnierze otrzymali skandaliczne poparcie wysokich rangą oficerów, a dwaj skazani mężczyźni stali się bohaterami.

Izrael dumnie przedstawia: Agresor – ofiarą. Historia znała okrutniejsze i nawet dłużej trwające okupacje od tej izraelskiej, były nawet dużo gorsze ataki na ludność cywilną niż operacja Płynny Ołów. Ale nigdy nie zdarzyło się tak, by okupant przedstawiał się jako ofiara.

Od czasów Goldy Meir, która powiedziała do kombatantów, którzy strzelali i płakali, że nigdy nie wybaczymy Arabom zmuszania nas do krzywdzenia ich dzieci, ustanowiliśmy, dzięki uprzejmości wojska Givati, nowy rekord izraelskiej hucpy: Wszyscy jesteśmy ofiarami Goldstone’a.

Okazuje się, że bycie ofiarą należy nie do 11-letniego dziecka, którego życie było zagrożone i które od tego czasu cierpi na bezsenność, ale do żołnierzy, którzy rozkazali mu sprawdzać materiały wybuchowe, co jest wyraźnie sprzeczne z orzeczeniem Sądu Najwyższego.

Nie rodzina Samouni, której 21 członków zarżnięto, kiedy ta sama brygada Givati, pod tym samym dowództwem, zbombardowała dom, do którego żołnierze rozkazali rodzinie się przenieść, ale dowódca brygady, Ilan Malka, którego zachowanie jest przedmiotem bezwstydnie późnego dochodzenia. I z pewnością nie mieszkańcy Gazy, którzy doświadczyli Płynnego Ołowiu z jego trudnościami, horrorami, zniszczeniem i zbrodniami wojennymi, ale żołnierze, którzy ponoszą odpowiedzialność razem z dowódcami i politykami.

Jeden z oskarżonych w sądzie

Zawsze kochaliśmy bycie ofiarami, nie tylko wtedy, kiedy byliśmy prawdziwymi ofiarami, co było częste w naszej historii, ale również wtedy, kiedy to my byliśmy agresorami, okupantami i ciemiężcami. I nie tylko uważamy się za ofiary, ale za jedyne ofiary. Przyjrzyjmy się naszej percepcji czynienia zła. To rozpoczęło się od zaprzeczania, potem zmieniło się w tłumienie, potem w bezwstyd, potem w dehumanizację i demonizację, aż dotarliśmy do obecnej sytuacji: parady dumy.

Żołnierze robiący sobie zdjęcia, kiedy tańczą z uwięzionymi i pozują ze zwłokami, są dumni ze swoich dokonań. Wrzucają swoje zdjęcia do internetu, by wszyscy je zobaczyli, a przyjaciele tych dwóch żołnierzy Givati są równie dumni z czynów swoich kompanów. Są dumni z zachowania ludzi, którzy złamali prawo. Ich solidarność może być zrozumiała, ale dużo trudniej jest zrozumieć poparcie wobec ich dowódcy brygady, płk. Moni Katza i gen. Uzi Dayana.

O czym oni mówią – że żołnierze działali w sposób prawidłowy? Że nie powinni zostać ukarani? Że to oni są ofiarami? W takim przypadku niewiele możemy wymagać od żołnierzy, którzy tylko działali zgodnie z duchem emanującym od ich przełożonych. Ale najtrudniejsze do zrozumienia jest szerokie poparcie społeczne wobec tych dwóch. Podobnie jak policjant w Nahariya skazany za podłożenie bomb w celu zranienia domniemanych gangsterów, dla wielu to oni są lokalnymi bohaterami i narodowymi ofiarami.

Czy naprawdę chcemy być dumni z żołnierzy rozkazujących dzieciom, by ryzykowały swoje życie, naruszających prawo? Czy chcemy by tak zachowywała się armia? Czy izraelska opinia publiczna nigdy nie zaakceptuje tego, że kiedy izraelscy żołnierze złamią prawo, to muszą ponieść karę? Prawda, oni mogli wykonywać rozkazy, oni mogli być sterani i wykończeni po 3 tygodniach ataku na Gazę, jak usłyszał sąd. Ale przedstawianie ich jako ofiar świadczy o chaosie panującym w Izraelu.

Dlatego powinniśmy wrócić do podstaw. Ofiarami Płynnego Ołowiu są mieszkańcy Gazy w liczbie 1.5 miliona. „Ofiarami” raportu Goldstone’a nie są dwaj skazańcy, ale ich własne ofiary. Koszulki noszone przez ich przyjaciół w sądzie są dowodem na to, że te podstawowe prawdy zostały rozmyte i zniekształcone nie do poznania.

Tłumaczyła: Ola Gordon

Źródło: haaretz.com/print-edition/opinion/israel-is-proud-to-present-the-aggressor-victim-1.322053

Reklamy
TrackBack URI

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: