Wolna Palestyna

08/10/2010

Żydowscy osadnicy spalili meczet w pobliżu Betlejem na okupowanym Zachodnim Brzegu

Filed under: Wiadomości — Wolna Palestyna @ 00:26

W niedzielę w nocy do palestyńskiej wioski Beit Fajjar w pobliżu Betlejem przyjechał samochód wypełniony młodymi ludźmi. Mężczyźni podjechali do jednego z meczetów i wdarli się na główną salę. Rozlali na dywanach i ścianach łatwopalną substancję, zrobili stos z 20 egzemplarzy Koranu, a następnie wszystko podpalili.

Zanim mieszkańcy zdążyli przybiec na ratunek, duże fragmenty świątyni spłonęły, a sprawcy uciekli. Według świadków odjechali w kierunku pobliskiego żydowskiego osiedla Gush Etzion. Jeżeli ktokolwiek miał wątpliwości co do tego, kim byli napastnicy, rozwiały się one rano. Na ścianach spalonej świątyni odkryto bowiem hebrajskie napisy obrażające proroka Mahometa i Palestyńczyków.

Izraelczycy obawiają się, że – znani ze skłonności do chuligańskich wybryków – radykalni żydowscy osadnicy tym razem przeholowali i w efekcie na Zachodnim Brzegu może dojść do zamieszek i antyizraelskich wystąpień. Przed spalonym meczetem gromadziły się wczoraj tłumy Arabów i skandowały: „Śmierć Izraelowi!”.

– Izraelski rząd nie kiwnie w tej sprawie palcem. Wszyscy wiedzą, kto to zrobił. W każdej chwili można by tych bandziorów aresztować, ale Izrael nie pozwoli, by osadnikom spadł włos z głowy – powiedział palestyński działacz niepodległościowy Jamal Juma. – To już piąty czy szósty podpalony meczet, a świat milczy. Nietrudno wyobrazić sobie, jaki krzyk by się podniósł, gdyby to Arabowie spalili synagogę! Osadnicy zamieniają życie Palestyńczyków w koszmar.

Rzeczywiście, w ostatnim czasie na Zachodnim Brzegu Jordanu, gdzie obok dwóch milionów Arabów mieszka pół miliona osadników, Żydzi popełniają coraz więcej aktów wandalizmu. Na porządku dziennym są podpalenia, brutalne pobicia, demolowanie samochodów i sklepów, profanowanie meczetów i cmentarzy czy niszczenie drzewek oliwnych.

rp.pl

Reklamy

1 komentarz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: