Wolna Palestyna

08/09/2010

Izrael – najbardziej zgubny „członek UE”

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 23:41

Żydowskie państwo korzysta z uprzywilejowanego statusu państwa partnerskiego Unii Europejskiej, nawet gdy armia izraelska wciąż od nowa niszczy w Palestynie wszystko, co jest finansowane z europejskich podatków.

Z sierocińca Al Karameh w Gazie pozostało nie więcej niż trochę gruzów. Budynek ten był domem dla 50 palestyńskich dzieci. Izraelskie lotnictwo zniszczyło go w styczniu ubiegłego roku podczas operacji „Płynny Ołów”.

Ośrodek Al Karameh kosztował 1.198.718 euro, a połowa tych pieniędzy została oddana do dyspozycji przez Hiszpańską Agencję ds. Współpracy Międzynarodowej (AECID) i Międzynarodową Fundację im. Olafa Palmego.

To tylko jeden spośród 78 projektów zrealizowanych na terytoriach palestyńskich ze środków europejskich i zniszczonych przez Izrael w ciągu ostatnich 10 lat. Zgodnie ze sprawozdaniem Komisji Europejskiej armia izraelska koncentrowała się na atakach na palestyńską infrastrukturę i na projekty o charakterze humanitarnym, które były sfinansowane przez kraje członkowskie UE w wysokości ponad 79,5 mln euro (według szacunków). Co najmniej 8 ośrodków zostało sfinansowanych za ponad 33 mln euro, w znacznym stopniu z hiszpańskich funduszy.

Jednak w tym samym czasie, kiedy Izrael systematycznie niszczył europejskie projekty, udało mu się osiągnąć więcej niż korzystne stosunki z UE. „Ta umowa stowarzyszeniowa przyznaje Izraelowi wiele korzyści w jego stosunkach z Europą, czy to na płaszczyźnie politycznej, czy gospodarczej.” Tak chwalił się izraelski minister spraw zagranicznych korzyściami z umowy, którą podpisano w 2000 r.

Europa stała się najważniejszym rynkiem dla produktów rolnych pochodzących z Izraela, a Europejski Bank Inwestycyjny przydzielił Izraelowi 637 mln euro kredytów. Jedynie w ostatnim roku wydano 25 mln euro na systemy odsalające w mieście Hadera, na północ od Tel Awiwu, na które już w 2007 r. przeznaczono 120 mln euro.
Tymczasem z początkiem Drugiej Intifady w 2000 r. izraelski rząd rozpoczął działania mające na celu zniszczenie palestyńskiej infrastruktury. Lotnisko, ulice, mosty, zakłady energetyczne, oczyszczalnie ścieków, szpitale, szklarnie i farmy nie uniknęły zbiorowej kary w izraelskich operacjach wojskowych.

UE zachowała się raczej powściągliwie w kwestii pociągnięcia Izraela do odpowiedzialności za szkody spowodowane w Palestynie. „Projekty sfinansowane przez UE prawnie należą do Palestyńskich Władz Narodowych i z tej strony nie otrzymaliśmy ani jednej reklamacji dotyczącej Izraela”, odpowiedziała w marcu ubiegłego roku Benita Ferrero-Waldner, ówczesna unijna komisarz ds. stosunków zewnętrznych, na pytania Parlamentu Europejskiego dotyczące zniszczonych przez izraelską armię europejskich projektów.

„Sprawiedliwe byłoby żądanie odszkodowania od Izraela za stratę europejskich pieniędzy”, powiedział austriacki eurodeputowany, Johannes Swoboda, w telefonicznym wywiadzie z Wiednia.

Płatnik ale nie mediator

Liczne międzynarodowe organizacje pozarządowe krytykowały europejską pasywność. „Problem jest następujący: UE chce wstrzymać finansowanie projektów w czasie procesu pokojowego, dopóki USA przejmują rolę mediatora. UE nie chce wywierać żadnego nacisku na Izrael i nie chce mieć jakiegokolwiek wpływu”, wyjaśniła w rozmowie telefonicznej z Brukseli Brigitte Herremans, ekspert ds. Bliskiego Wschodu przy belgijskiej organizacji pozarządowej Broederlijk Denle.

Hiszpania jest jednym z największych płatników. Między 2005 a 2008 r. Kraj ten przydzielił Terytoriom Palestyńskim kwotę w wysokości 257.961.192 euro.
Najdroższym projektem było lotnisko w Rafah, na południu Strefy Gazy. Hiszpania zapłaciła za tę budowę 31 mln euro. Liczne izraelskie bombardowania i rajdy buldożerów po pasie startowym kompletnie zniszczyły obiekt. Jedyne, co pozostało, to szkielet terminalu i jakiś przyległy budynek. Żadnego śladu po wieży kontroli lotów. Pas startowy stał się kamieniołomem, z którego Palestyńczycy wyjmują w kawałkach asfalt, aby użyć go jako materiału budowlanego.

Hiszpańskie projekty ucierpiały także podczas operacji „Płynny Ołów” w ubiegłym roku. Izraelski atak położył kres grupie szklarni w mieście Gaza, które były sfinansowane przez AECID.
Koordynator Biura organizacji pozarządowej Union of Agricultural Work Committees (UAWC), Basir Al Ankah, podsumował wynik ataku: “Zniszczyli 6 szklarni, w których pracowało 20 osób. To nie mógł być żaden cel wojskowy.” Sam kompleks szklarni kosztował ok. 56 tys. euro, które tym samym zostały stracone. „W ostatnich 10 latach zniszczyli ok. 2 tys. szklarni”, dodał Al Ankah.

Ślad protestu

Ostatni ślad hiszpańskiego protestu pochodzi z 2004 r. Izraelskie buldożery zniszczyły wówczas szkółkę leśną i farmę kurzą, w której zginęło 3 tys. kur. AECID oszacował szkody materialne na ok. 230 tys. euro. Zapowiedziano odpowiedź z Madrytu, o której jednak już nic więcej nie słyszano.

Hiszpańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odsyła do spotkania z odpowiedzialnym Ad-hoc Liaison Committee (AHLC), który to Komitet koordynuje pomoc ofiarodawców. Według ministerstwa podczas tego spotkania Izrael został poproszony przez Komitet o współpracę, aby móc przyspieszyć europejską pomoc dla narodu palestyńskiego.

Główny Koordynator Assembly of Cooperation for Peace, Miguel Angel Blanco, powiedział, że w ostatnich latach „hiszpańska dyplomacja osiągnęła lepszą koordynację między krajami europejskimi względem stosunków z Izraelem.”

Blanco jest świadom, że UE może wywrzeć większy nacisk na rząd izraelski: „Nie wolno nam zerwać stosunków dyplomatycznych, przy czym możemy zamrozić aktualne umowy handlowe.”

W trakcie swojej wizyty w Jerozolimie 1 lutego włoski premier Silvio Berlusconi zapewniał: „Mam marzenie, aby któregoś dnia Izrael wstąpił do UE.”
Marzenie Il Cavaliere mogłoby jednak stać się najgorszym koszmarem wielu Europejczyków.

Oscar Abou-Kassem

Oryginalny tekst artykułu w języku hiszpańskim ukazał się 16 sierpnia 2010 r. w hiszpańskiej gazecie Publico.
Tekst hiszpański na stronie: http://www.publico.es/international/332321/israel/miembro/ruinoso/ue
Tłumaczenie powyższego tekstu z niemieckiej wersji artykułu na stronie http://ism-germany.net Joanna Podsiadła

Za: kampania-palestyna.pl

Reklamy
TrackBack URI

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: