Wolna Palestyna

01/09/2010

Oblężenie Iranu

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 01:58

Niebotyczny deficyt budżetowy USA to żadna przeszkoda dla machiny wojennej Pentagonu. Administracja Obamy podała, że pół miliarda dolarów pójdzie na rozbudowę Piątej Floty Marynarki Wojennej, stacjonującej w Zatoce Perskiej, zaś za drugie pół miliarda kupiła milczenie Mahmuda Abbasa w kwestii masakry na Flotylli Wolności. Sprzątanie po zbrodniach Izraela nie jest tanie. Cały entuzjazm z powodu cięgów, jakie Izrael publicznie zebrał od ONZ, ostatecznie przemienił się w świeżą dawkę sankcji nałożonych na Iran, mających skutecznie odciąć go od świata i zacisnąć gospodarczą pętlę wokół jego szyi. Ron Paul słusznie nazwał to działaniem wojennym, dlatego też Iran ma prawo odpowiedzieć zbrojnie (co może zresztą być oczekiwaną reakcją). Gdy już wydawało się, że Rada Bezpieczeństwa ONZ w końcu potępi Izrael za powolne ludobójstwo w Strefie Gazy, tej nagle zmienił się nastrój i zacieśniła oblężenie Iranu, „nakładając karę grzywny na podmioty zagraniczne, które sprzedają Iranowi rafinowaną ropę lub pomagają mu w procesie rafinacji”. Ten wojenny akt może zniszczyć gospodarkę Iranu, tak jak zrobiły to sankcje przeciwko Irakowi w latach 90. BP zalecił już swoim oddziałom, aby nie tankowały irańskich samolotów na europejskich lotniskach.

Wraz z kolejnymi relacjami świadków okropieństw na pokładach okrętów Flotylli Wolności, pojawiło się nowe nagranie wideo z Mavi Marmara. Pomimo zniszczenia, wydawało się, całego sprzętu aktywistów, kilka nagrań przetrwało. Warto porównać je z materiałem w kółko pokazywanym przez syjonistyczne media. Istnieją mocne dowody, że izraelski rząd całkowicie sfabrykował swoją wersję inwazji na Marmara, widać na przykład aktorów przechodzący przez ściany. Z kolei nagranie „w podczerwieni”, na którym aktywiści zakryci chustami okładają rurami ‘dzielnych’ izraelskich komandosów, wygląda na zrobione na pokładzie zupełnie innego statku. Tureccy lekarze sądowi potwierdzili, że większość ofiar śmiertelnych zostało wielokrotnie trafionych z bliskiej odległości, przy czym naboje zostawiły w niektórych ciałach kawałki metalu podobne do śrutu. Jeden z ocalałych aktywistów powiedział, że komandosi schowali swoją broń wśród rzeczy załogi, filmując następnie moment jej „odkrycia” na pokładzie.

Zabójstwo amerykańskiego nastolatka na pokładzie Mavi Marmara spotkało się ze znikomym zainteresowaniem mediów w USA, za to zwolnienie przez syjonistyczne lobby 89-letniej Helen Thomas, jedynej prawdziwej dziennikarki Ameryki, za jej komentarz „get the hell out of Palestine” („wynosić się z Palestyny”), było kolejnym odwróceniem uwagi amerykańskiego społeczeństwa od ostatniej zbrodni Izraela.

Izraelczykom musi być trudno pojąć, dlaczego coraz więcej ludzi chce spróbować złamać blokadę Strefy Gazy. Psychopaci zdają się nie rozumieć, że uciekając się do barbarzyńskiej przemocy jako środka odstraszającego, zwiększają prawdopodobieństwo, że ich przeciwnicy powrócą z jeszcze większą siłą. Łódź z blisko 50 kobietami z Libanu była już gotowa wyruszyć do Gazy pod koniec czerwca, kiedy rząd libański został zmuszony do interwencji przez izraelskie groźby storpedowania statku. A wszystko dlatego, że cała załoga, złożona wyłącznie z kobiet, głównie zakonnic i członkiń religijnych organizacji charytatywnych, to oczywiście podstępnie przebrani terroryści. Jeszcze ostrzeżenie na przyszłość dla ludzi uczestniczących w konwojach z pomocą humanitarną: nie bierzcie ze sobą kart kredytowych, bo Izraelczycy ukradną je wam i zrobią z nich użytek.

Kiedy stało się jasne, że deklaracja rządu Izraela co do złagodzenia blokady Strefy Gazy miała być jedynie pożywką dla zachodniej opinii publicznej (mało tego, zaraz potem Netanjahu oświadczył, że blokada zostanie wzmocniona), Unia dokręciła śrubę Iranowi kolejnymi sankcjami, wymierzonymi w jego handel zagraniczny, finanse, transport, banki oraz kluczowe sektory energetyki. Chossudovsky pyta, czy te kroki „zrobią z Iranu łatwy cel” i czy stanowią „zielone światło dla izraelskiego ataku”. Z pewnością świadczą one o eskalacji napięcia, jednak Izrael wcale nie musi czekać na zielone światło. Zawsze strzela pierwszy wiedząc, że ma poparcie ze strony USA. Podobnym łatwym celem dla amerykańskiej Osi był Irak (ale tylko na początku, później trzeba było kupić przychylność Irakijczyków). Iran natomiast będzie czymś zupełnie innym, niezależnie od tego, czy uda mu się kupić rakiety S300 od Rosji, czy też nie. Żadna ilość przed-wojennych analiz czy teorii gier Pentagonu nie jest w stanie przewidzieć skutków inwazji. Gdy Izrael zrobi już pierwszy ruch, wszystkie możliwości będą na stole. Na pomoc Izraelowi wyszła Arabia Saudyjska, która zgodnie z umową zawartą z Departamentem Stanu USA wesprze Izrael swoim lotnictwem, gdy ten zacznie bombardowania. Przeciwnie zachowała się Turcja, zamykając swoją przestrzeń powietrzną dla izraelskich samolotów i dając Izraelowi możliwość wyboru spośród trzech opcji: „Izrael ma albo przeprosić, albo uznać międzynarodowe, bezstronne śledztwo i jego wnioski [w sprawie masakry na Flotylli Wolności]. W przeciwnym razie, zerwiemy stosunki dyplomatyczne”. W odpowiedzi Izrael usiłował zabić premiera Erdogana przy pomocy Mossadu, podejrzewanego przez rząd turecki o udział w zamachach partii PKK, do jakich doszło w Turcji tuż przed masakrą na statkach Flotylli. 19 czerwca z kolei egipski rząd zezwolił flocie 12 amerykańskich i izraelskich okrętów na przepłynięcie przez Kanał Sueski na Morze Czerwone, zmuszając tym Iran do opóźnienia na czas nieokreślony wysłania dwóch statków z pomocą dla Gazy.

Kolejny dowód na pogłębienie ucisku Gazy pojawił się pod koniec czerwca, kiedy to więzienie pod gołym niebem pogrążyło się w ciemnościach po tym, jak w ostatnim generatorze skończyło się paliwo. Ich jedyna elektrownia została zniszczona cztery lata temu, gdy izraelskie myśliwce zbombardowały ją bez powodu. Tymczasem Netanjahu udał się do Waszyngtonu na sesję zdjęciową w Gabinecie Owalnym, którą jeden z komentatorów określił jako „po mistrzowsku wyreżyserowane przedstawienie, mające przekonać wszystkich o odrodzeniu się wzajemnego szacunku”. Jednakże prawdziwym celem wizyty Bibiego było poinformowanie Baraka, jak będą wyglądać sprawy do czasu wyborów do Kongresu w listopadzie; zaś jego zły brat bliźniak, Avigdor Lieberman obwieścił (za pośrednictwem anglojęzycznego „Jerusalem Post”) Izraelskie Ostateczne Rozwiązanie Kwestii Palestyńskiej: wszystkim Palestyńczykom odebrane zostanie izraelskie obywatelstwo, po czym zostaną wysłani do obozów koncentracyjnych, zwanych Terytoriami Okupowanymi, za zbrodnie „złorzeczenia przeciwko Izraelowi, uświęcania morderstw, piętnowania Izraela na forach międzynarodowych, bojkotu izraelskich towarów i rosnących skarg na izraelskich urzędników”. Czeka to 1,3 miliona Palestyńczyków. Do jakiego stopnia Izrael wcieli w życie maksymę „ein volk, ein reich, ein führer”? Poparcie dla tego „prawa Izraela do samoobrony” wyraziło 87 na 100 amerykańskich senatorów w liście naprędce wysłanym do Obamy.

Izraelski ambasador w USA, Michael Oren, powiedział dziennikowi „Haaretz” w czerwcu, że niesławny szpieg Jonathan Pollard, który przekazywał amerykańskie dokumenty Związkowi Radzieckiemu, nie był opłacany przez Mossad – pracował dla „pewnej zbrodniczej agencji izraelskiego wywiadu”. Czy było to nawiązanie do Tajnej Grupy? Owa zakulisowa grupa wysokich rangą agentów, pracujących na rzecz „wielkiego spisku” [High Cabal], znana jest z utworzenia odrębnej agencji wewnątrz CIA, bez wątpienia więc zrobiła to samo w Mossadzie i gdzie indziej. Umożliwiło to jej agentom przeniknięcie do globalnej sieci wszystkich wywiadów na świecie, która ostatecznie wykonuje rozkazy owej małej „super agencji”.

Fragment artykułu Łączenie Punktów: Krew Zatoki, oblężenie Iranu i szpiegowskie zagrywki (2)

Źródło oryginalne: Sott.net
Źródło polskie i przekład: PRACowniA

Advertisements
TrackBack URI

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: