Wolna Palestyna

31/08/2010

Izraelskie żołnierki potępiają traktowanie Palestyńczyków

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 20:35

Coraz więcej izraelskich żołnierek głośno protestuje przeciwko prześladowaniu ludności palestyńskiej. Jedna z nich mówi dziennikowi The Guardian: „Kończąc służbę czułam, że jestem czymś w rodzaju bomby z opóźnionym zapłonem. Miałam wrażenie, że zobaczyłam inną, skrzętnie skrywaną twarz Izraela; sprawy, o których nie mówi się głośno. Tak jakbym poznała wstydliwy sekret naszego narodu. Nie mogłam milczeć.”

Inbar Michelzon rozpoczęła służbę wojskową w 2000 roku, u zarania drugiej intifady. Wysłano ją wtedy do Erez, na przejście graniczne pomiędzy Izraelem i Strefą Gazy. Kobieta relacjonuje: „To było miejsce nieustannych napięć; strzelaniny i samobójcze zamachy bombowe były na porządku dziennym. Powoli zaczynałam rozumieć, o co w tym wszystkim chodzi. Podstawowa zasada była taka, że musimy być bezwzględni w stosunku do Arabów, ponieważ są naszymi wrogami. Czułam się coraz bardziej osamotniona. Nie miałam z kim porozmawiać o tym, co uważałam za niesprawiedliwe. Nie miałam radykalnych poglądów, po prostu czułam się źle widząc, jak moi koledzy biją i naśmiewają się z Arabów. Wydawało mi się, że to ze mną coś jest nie w porządku.”

Michelzon opowiada, jak zwróciła się z prośbą do dyżurującego na przejściu oficera, by przepuścił czekającą tam palestyńską kobietę. W odpowiedzi usłyszała, że może prosić o coś takiego, jeśli kobieta będzie miała za sobą kilka godzin czekania. Takie sytuacje zdarzały się codziennie. Po zakończeniu służby Izraelka – aby uspokoić skołatane nerwy – wyjechała do Indii. Po powrocie do ojczyzny skontaktowała się z organizacją humanitarną „Przerwać Milczenie” upubliczniającą świadectwa żołnierzy okupujących terytoria palestyńskie. Doszła do wniosku, że czas opowiedzieć o własnych bolesnych, wstydliwych doświadczeniach.

Podobne przeżycia ma Dana Golan, która odbywała służbę wojskową w Hebronie na Zachodnim Brzegu w latach 2001-02. Tak jak Michelzon, Golan zaczęła mówić dopiero po zakończeniu służby. Jakie przeżycie zostawiło w jej pamięci najtrwalszy ślad? „Razem z grupą żołnierzy wtargnęli do mieszkania o drugiej w nocy, wyrwali rodzinę ze snu i dosłownie wywrócili wszystko na drugą stronę. Nie znaleźli żadnej broni. Golan pamięta, że małe dzieci były przerażone.” Pojęła wtedy, że syjonistyczny reżim robi wszystko, aby w dalszym ciągu nakręcać spiralę nienawiści, tak by konflikt nigdy nie wygasł.

„Kiedy indziej widziała, jak żołnierze kradną towar z palestyńskiego sklepu z elektroniką. Próbowała zgłosić to przełożonym, ale usłyszała tylko, żeby <<trzymała się z daleka od pewnych spraw>>. Była też świadkiem upokarzania starszych Palestyńczyków na ulicach miast. Przyszło jej wówczas na myśl, że mogliby to być jej rodzice lub dziadkowie” – można przeczytać w The Guardian.

Po opublikowaniu przez żołnierkę Eden Abergil fotografii, do których pozuje ze związanymi Palestyńczykami, w Izraelu rozgorzała dyskusja, dlaczego autorka nie wstydzi się tego, jak traktowała zatrzymanych. Coraz więcej ludzi zadaje sobie pytanie, jak długo jeszcze rząd będzie usprawiedliwiał czystki etniczne koniecznością „walki z terroryzmem”. Sama Michelzon ma swoje zdanie: „Przez dwa lata widziałam ludzkie cierpienie i nie reagowałam. To jest dopiero przerażające. Teraz wiem, że to armia mnie zdradziła. To, co nazywamy obroną kraju, w rzeczywistości jest niszczeniem naszego życia.”

Za: kompol.org/akt/index.html

Zobacz również: Kobiety żołnierze przerywają milczenie

Reklamy
TrackBack URI

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: