Wolna Palestyna

24/08/2010

Atak na Flotyllę Wolności – skrót raportu organizacji humanitarnej IHH

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 23:11

Wstęp

Flotylla Wolności – międzynarodowy konwój z pomocą humanitarną płynący do Strefy Gazy –  składała się z 6 statków wiozących 10 tysięcy ton materiałów pomocowych, na których w sumie płynęło ponad 700 osób. Dużą część pomocy humanitarnej stanowiły materiały budowlane niezbędne do odbudowy szkół, szpitali i domów, ale również wózki inwalidzkie, jedzenie, leki i zabawki. Konwój miał być impulsem do przywołania na forum międzynarodowym kwestii konieczności zakończenia blokady Gazy. Ludzie z różnych regionów świata zebrali materiały, które miały być dostarczone do okupowanej Strefy Gazy. Żywiono nadzieję, że międzynarodowe statki przezwyciężą ciągłe niepokoje i napięcia na Bliskim Wschodzie, dając nadzieję na przyszłe rozwiązanie problemów. Mimo to 31 maja Flotylla Wolności została zaatakowana na wodach międzynarodowych prze wojsko izraelskie.

W rezultacie ataku na tureckim statku Mavi Marmara zginęło 9 osób, a kolejnych 50 zostało rannych. Wszyscy aktywiści zostali aresztowani i przetransportowani do więzienia w izraelskim porcie Aszdod. Pomoc humanitarna, a także osobiste przedmioty uczestników Flotylli zostały skonfiskowane.


Statki Flotylli Wolności
Nazwa Kraj Liczba pasażerów Typ
MAVI MARMARA Komory 577 Pasażerski
DEFNE Kiribati 20 Cargo
GAZZE I Turcja 18 Cargo
ELEFTHERI MESOGIOS Grecja 30 Cargo
SFENDONI Togo 43 Pasażerski
CHALLENGER I USA 20 Pasażerski
CHALLENGER II USA 20 Pasażerski
RACHEL CORRIE Kambodża 20 Cargo


Dlaczego statki płynęły do Gazy?

W Strefie Gazy mieszka półtora miliona ludzi niemal całkowicie uzależnionych od dostaw pomocy humanitarnej. Jeszcze w latach 90-tych w Gazie funkcjonował port lotniczy, jednak został zniszczony w wyniku nalotów izraelskich w trakcie drugiej intifady. Tym samym, przy jednoczesnej blokadzie morskiej Gazy, jedynymi „oknami na świat” stały się bardzo nieregularnie otwierane przejścia graniczne z Egiptem i Izraelem. Nie ma jednak żadnego prawnego uzasadnienia dla izraelskiej blokady przestrzeni powietrznej i morskiej Strefy Gazy.

Skutki blokady dotykają przede wszystkim ludność cywilną. Izrael nie zastosował się do zaakceptowanego w 1993 roku Traktatu z Oslo. Sprawuje on pełną choć nielegalną kontrolę nad obszarami palestyńskimi. W 2007 roku aby usprawiedliwić swoje ataki, Izrael ogłosił stan wojny i zatwierdził sankcje wobec Gazy. Jest to oczywisty przykład pociągania cywilów do zbiorowej odpowiedzialności.

Dwudziestodwudniowe izraelskie ataki na przełomie 2008 i 2009 roku („Operacja Płynny Ołów”) bardzo poważnie zniszczyły Gazę, jej gospodarkę i infrastrukturę. Blokada obejmująca artykuły niezbędne do odbudowy szpitali, szkół i domów zniszczonych podczas nalotów jest jawnym naruszeniem praw międzynarodowych i dyskryminacją palestyńskiej ludności Strefy Gazy. W związku z powyższym konieczne jest jej zakończenie.


Wnioski i podsumowanie całości wydarzeń:

Flotylla Wolności została zorganizowana przez grupę międzynarodowych organizacji (IHH Humanitarian Relief Foundation, the European Campaign to End the Siege on Gaza (ECESG), the Greek Ship to Gaza Campaign, the Swedish Ship to Gaza, the Free Gaza Movement, International Committee to End the Siege on Gaza). Miała przełamać trwającą już 4 lata nieludzką blokadę Strefy Gazy.

Na 6 statkach Flotylli płynęło ponad 700 osób z 36 krajów. Znajdowali się wśród nich członkowie parlamentów i organizacji pozarządowych, przedstawiciele mediów, artyści, pisarze. Transport wiózł 10 tys. ton pomocy humanitarnej. Celem inicjatywy było stworzenie nowej drogi, którą pomoc humanitarna mogłaby dotrzeć do 1,5 mln populacji Strefy Gazy, bowiem zeszłoroczne dwudziestodwudniowe izraelskie naloty spowodowały zniszczenie znacznej części tego terytorium. Flotylla łamiąc blokadę miała przypomnieć międzynarodowej opinii publicznej kwestię nielegalności  izraelskich procedur wymierzonych w palestyńską ludność

Kurs do Gazy obrano o godzinie 16:30 dnia 30 Maja. Prowadzono relację na żywo ze statków. Flotylla reprezentowała ludzi z całego świata, którzy niezależnie od religii i pochodzenia zebrali środki aby móc dostarczyć potrzebne  artykuły do Strefy Gazy.

Izrael atakując Flotyllę, po raz kolejny dał przykład swych nielegalnych działań. Około godziny 4:00 rano dnia 31 maja izraelska marynarka przeprowadziła atak na statki Flotylli. Szczególnie dotknięci napadem zostali pasażerowie statku Mavi Marmara, na którym bezpośrednio otwarto ogień przeciwko cywilom. 9 osób straciło życie, a 50 zostało rannych. Niniejszym wyrażamy głębokie kondolencje rodzinom i najbliższym ofiar. Informujemy również, iż w krajach, z których pochodzili aktywiści, zorganizowano komitety składające się z wolontariuszy-profesjonalistów, mające udzielać pomocy poszkodowanym w ataku. Nasza koalicja (IHH) również prowadzi takie działania.

Atak przeciwko Flotylli Wolności jest atakiem przeciwko człowieczeństwu. Jak długo większość społeczeństwa izraelskiego i światowa opinia publiczna milczą, tak długo milczenie to jest wyrazem poparcia dla ataków terrorystycznych i nieludzkiej polityki okupacyjnej prowadzonej przez Izrael na przekór prawu międzynarodowemu.

Od początku organizowania Flotylli Wolności deklarowaliśmy, że naszymi celami są: zakończenie nielegalnej blokady Strefy Gazy i dostarczenie pomocy jej mieszkańcom. Inicjatywa była legalna w świetle prawa międzynarodowego. Izrael atakiem na Flotyllę wypowiedział wojnę ruchowi pokojowemu.

W obecnej chwili zdajemy sobie sprawę z tego, że izraelski rząd i izraelskie lobby pracują nad propagandową kampanią skierowaną przeciwko organizatorom Flotylli. Jednakże chcielibyśmy aby zważyli na to, że nie uda im się oczernić aktywistów organizacji pozarządowych tak silnie związanych z ruchem pokojowym prowadzonym na całym świecie. Niezależnie jak okrutne i niesprawiedliwe będą działania izraelskie, znajdą się odważni ludzie, którzy będą mówić prawdę.

Blokada Gazy jest przestępstwem. Chcemy zaznaczyć, że naszą intencją jest całkowite zniesienie tej blokady, a nie jedynie jej ograniczenie. Będziemy kontynuować nasze wysiłki aby to spełnić.

Ponadto zachęcamy wszystkich do przemyślenia i udzielenia odpowiedzi na poniższe pytania:

1.  Dlaczego Izrael pogwałcił międzynarodowe prawo morskie na wodach międzynarodowych?

2.  Dlaczego Izrael zaatakował nieuzbrojonych i niewinnych cywilów?

3.  Jak można było poważyć się na atak na statek na którym znajdowały się dzieci i osoby w wieku powyżej 80 lat, używając śmiercionośnej broni?

4.  Izrael nie ma prawa przeprowadzać podobnego ataku na własnych wodach terytorialnych, a tym bardziej na wodach międzynarodowych. Jak można wytłumaczyć schwytanie, obezwładnianie, używanie przemocy i więzienie wszystkich ludzi znajdujących się na pokładach statków Flotylli?

5.  Czy Izrael uważa, że wody międzynarodowe są miejscem, w którym dozwolone są ataki zbrojne? Jak  zatem zamierzamy chronić cywilów przed taką agresją i terroryzmem?

6.  Flotylla bezskutecznie wysyłała ostrzeżenia „STOP!” do izraelskiej marynarki wojennej. Jak Izrael odpowie za tę masakrę, a także inne przestępstwa jakich się dopuszcza?

7.  Jak i czy ukarani zostaną bezpośrednio odpowiedzialni za to przestępstwo?

8.  Jak będzie wyglądał świat, jeżeli inne kraje zaczną podążać taką drogą jak Izrael?


Przestępstwa jakich dopuścił się Izrael w trakcie ataku na Flotyllę Wolności

Atak na wodach międzynarodowych i kierowanie ostrej amunicji w stronę nieuzbrojonych cywilów

W wyniku bezprawnego ataku zginęło 9 osób, a ponad 50 zostało rannych.

Utrudnianie i blokada komunikacji

Statek Mavi Marmara wyposażony był w antenę satelitarna i telefon satelitarny. Od godziny 21:30 dnia 30 maja wprowadzono przerwy w komunikacji i odcięto możliwość łączności ze światem. Bezpośrednio przed atakiem uniemożliwiono wszelką łączność. System GPS, radary, satelity i bezprzewodowa komunikacja zostały zablokowane. Wprowadzenie takiej blokady było samo w sobie nielegalne. Uniemożliwienie komunikacji ze światem miało na celu ukrycie charakteru działań i naruszeń prawa dokonanych przez żołnierzy. Jednakże dzięki dodatkowej częstotliwości, o której nie wiedziały władze izraelskie, można było przesłać część informacji.

Nielegalne przesłuchania i areszt

Już na statkach uczestnicy rejsu zostali przeszukani i zakuci w kajdanki, a następnie zmuszeni do przebywania w małych, ciasnych pomieszczeniach. W tym czasie uniemożliwiono im zaspokojenie podstawowych potrzeb. Ponowne przesłuchania uczestników rejsu nastąpiły w porcie Aszdod, gdzie pobrane zostały odciski palców i zrobione zdjęcia. Aresztowanym nakazano również podpisywać dokumenty świadczące o tym, że uczestnicy bez zezwolenia przekroczyli granice Izraela, choć w rzeczywistości Flotyllę zaatakowano na wodach międzynarodowych i porwano, siłą przywożąc do Izraela. Następnie zabrano uczestników Flotylli do więzienia w Beerszewie, gdzie trzymano ich 1,5 dnia. Kilkoro przetrzymywanych poddano powtarzającym się dodatkowym kontrolom i przesłuchaniom.

Konfiskata paszportów

Izraelscy żołnierze zarekwirowali paszporty i dowody osobiste niektórych uczestników Flotylli.

Przejęcie statków i pomocy humanitarnej

Wszystkie statki oraz znajdująca się na nich pomoc humanitarna zostały przejęte przez Izrael.

Przejęcie i zniszczenie przedmiotów osobistych uczestników Flotylli

Podczas przeszukiwania żołnierze odebrali uczestnikom Flotylli wszystkie należące do nich przedmioty. Skradziono sprzęt elektroniczny, a ten, który wrócił do właścicieli, nie nadawał się już nawet do naprawy. Zniszczono znaczną część pozostałych własności należących do uczestników a te, które zostały zwrócone, nie nadawały się do użytku. Zgłoszono, że duża suma pieniędzy także została zabrana.

Tortury, poniżanie i fizyczne znęcanie się

Od momentu ataku, przez pobyt i kontrolę w porcie Aszdod, pobyt w więzieniu w Beerszewie, aż po opuszczenie Izraela na lotnisku w Tel Awiwie, wobec uczestników Flotylli stosowano przemoc fizyczną. Uczestnicy byli bici przy każdej okazji, nawet osoby ranne musiały mieć ręce skute kajdankami, zadawano im w różny sposób ból. Nieustannie wywierano presję psychologiczną, niektórzy uczestnicy Flotylli byli szczególnie gnębieni podczas przesłuchań.


Świadectwa uczestników Flotylli Wolności

Mevlut Yurtseven (lekarz, Turcja)

“W ciągu 20 minut 4 osoby straciły życie obok nas. Ponad 50 osób było rannych, w tym 20 poważnie. Nawet ich zmuszono do stania i żądano od nich aby chodzili. Nie przynieśli noszy, a ponieważ próbowałem protestować przeciw takiemu traktowaniu, skuto mi ręce”

Norman Paech ( były członek parlamentu, Niemcy)

„Izraelscy żołnierze okazywali otwarcie rasistowskie zachowanie. Traktowali nas o wiele lepiej niż Arabskich i Tureckich pasażerów”

Maryam Luqman Talib (Aktywistka, Australia)

„Mój brat został dwa razy postrzelony w nogę i mocno krwawił. Mimo to, bez udzielenia jakiejkolwiek pomocy został zmuszony, aby iść samemu. Trzy razy zemdlał zanim zabrano go do helikoptera”

Hassan al-Banna Ghani (media, Wielka Brytania)

„Szczuto mnie i innego wolontariusza psami. Nie dawali nam nic do jedzenia przez 20 godzin. Ukradli i zniszczyli nasze własności. Wolontariuszy poddano brutalnemu traktowaniu. Na statku nie mogliśmy skorzystać z toalet, a w celach pozbawiono nas snu.”

H. Zehra Ozturk (aktywista, Turcja)

„Byliśmy pasażerami na statku z pomocą humanitarną. Naszym celem było dostarczenie tej pomocy potrzebującym w Gazie. Izraelski rząd wysłał swoich żołnierzy na nasze statki na wodach międzynarodowych. To nie było nic innego niż zwykły akt piractwa! Otworzyli ogień, 50 osób zostało rannych, a 9 straciło życie. Izraelski rząd użył wojska przeciwko inicjatywie cywilnej. Zmobilizował dużą część floty: 4 okręty wojenne, 2 łodzie podwodne, 30 łodzi motorowych typu zodiak. Wojskowi przeprowadzili brutalną napaść na cywilów.”

Nod Choophury (pracownik organizacji pomocowej, Wielka Brytania)

„Fizycznie znęcano się nad nami: kopiąc, uderzając, szczypiąc i popychając. Nasze ręce były tak mocno związane, że powodowało to okropny ból i drętwienie dłoni. Przez 10 godzin nie mogliśmy skorzystać z toalety. Nie mogliśmy skontaktować się z rodziną, pozwolono nam zrobić to dopiero w samolotach do Turcji. W areszcie nie mogliśmy spać. O każdej godzinie wyrywano nas by sprawdzić, czy wszyscy są.”


Szczegółowe podsumowanie wydarzeń na statkach

Wszystkie statki zostały poddane szczegółowej międzynarodowej kontroli w portach, z których wypływały. Żaden statek nie przewoził nic poza pomocą humanitarną dla mieszkańców Gazy.

Flotylla zebrała się około godziny 16:30 dnia 30 maja na wodach Morza Śródziemnego na południe od wybrzeży Cypru obierając kurs do Gazy, płynąc w odległości 70-80 mil od wschodnich wybrzeży Morza Śródziemnego.

Mavi Marmara

30 maja około godziny 22:30 izraelscy żołnierze zaczęli kierować pogróżki w stosunku do kapitana statku. W odpowiedzi statek Mavi Marmara wydał komunikat „ Na pokładzie jest około 600 osób, przemieszczamy się po wodach międzynarodowych w kierunku południowym. Wieziemy pomoc humanitarną do Gazy.” Pogróżek jednak nie zaprzestano.

Zablokowano częstotliwość satelitarną używaną przez Flotyllę. Pasażerowie zostali poproszeni przez załogę o włożenie kamizelek ratunkowych na wypadek ataku. Cały czas wydawano komunikaty o pokojowych celach Flotylli.

Około 3:00 rano flota izraelska wciąż podążała za statkami Flotylli Wolności, w niedługim czasie 30 motorówek typu zodiak otoczyło konwój humanitarny. Pojawiły się okręty podwodne i helikoptery.

Około 4:10 kapitan otrzymał komunikat od statku Defne: „Mavi Marmara wszystkie statki i łodzie zmierzają na was”. Niedługo po ostrzeżeniu, około godziny 4:30, w trakcie przygotowań do porannej modlitwy, statek został otoczony przez izraelskie okręty. Na każdym z nich znajdowało się przynajmniej 10 zamaskowanych i w pełni uzbrojonych żołnierzy. Próbowali dostać się na Mavi Marmarę i w tym samym czasie otworzyli ogień. Rozróżniono trzy typy odgłosów wystrzałów: karabinów maszynowych, bomb gazowych i inne nieregularne dźwięki. W tych okolicznościach rozpoczął się desant na statek. Gdy żołnierze opuszczali się ze śmigłowca na linach, oddawano strzały. W tym momencie operacja izraelskich wojsk przekształciła się w akcję ukierunkowaną na krzywdzenie i zabijanie. Okręty izraelskie nie oddawały strzałów ostrzegawczych, tylko bezpośrednio kierowano je w stronę nieuzbrojonych cywilów.

Pasażerowie dostrzegli, że wojsko używa ostrej amunicji i kieruje ją w stronę statku, na którym znajdują się między innymi dzieci i osoby starsze. Zaczęli bronić się butelkami, kijami, krzesłami i innymi przedmiotami jakie były dostępne. Broń, jaką odebrano trójce żołnierzy, została wyrzucona do morza. Ranni w bójce żołnierze zostali zabrani do lekarzy obecnych na pokładzie. Ze statku wciąż nadawano komunikaty, że atak powinien zostać natychmiast przerwany.

Po otrzymaniu informacji o rosnącej liczbie zabitych i rannych, Bulent Yidirim, przewodniczący IHH, zalecił przez głośniki, aby pasażerowie zaprzestali wszelkich form oporu. Po ogłoszeniu zdjął białą koszulę i pomachał nią do żołnierzy, by pokazać, że chce, by wstrzymano walkę. Mimo to jeszcze przez jakiś czas kontynuowano ostrzał.

Zlecono by pasażerowie zgromadzili się na dolnym pokładzie i zachowali ciszę i spokój. Komunikaty nadawano w języku arabskim i angielskim. Nawoływano również żołnierzy, aby przerwali ostrzał i pozwolili opatrzyć rannych. Zostało to zignorowane, a w stronę okien wciąż oddawane były strzały. Kilka kobiet z pomocą Hanin Zuabi, członkini Knesetu znającej hebrajski, z podniesionymi rękoma udało się do żołnierzy. Pokładowy lekarz przyprowadził trzech rannych Izraelczyków. Po przejęciu rannych otworzono ogień do osób, które ich przyprowadziły, zabijając lekarza, który opatrywał ranę jednego z poszkodowanych żołnierzy.

Po przejęciu kontroli nad statkiem przez około półtorej godziny żołnierze czekali na zewnątrz. Przyprowadzono specjalne psy, przeszukano i skuto wszystkich pasażerów. Na odkrytym pokładzie kobiety posadzono na ławkach, a mężczyznom kazano klęczeć na brudnym i mokrym pokładzie. Nikt nie mógł zaspokoić podstawowych potrzeb.

Uczestnicy doświadczyli tam bardzo dużych stresów. Gdy poprosili o wodę, przyniesiono jedno naczynie i nie uwolniono rąk, by można było z niego skorzystać. Helikoptery krążące nad statkiem spryskiwały wszystkich wodą morską. Następnie zgrupowano wszystkich w dwóch ciasnych i słabo wentylowanych pomieszczeniach. Żołnierze nieustannie próbowali prowokować uczestników. Po długim oczekiwaniu statek rozpoczął podróż do portu Aszdod, która trwała od godziny 9 do 19. W czasie podróży nie dopuszczano lekarzy do rannych. Niektórzy poszkodowani byli dodatkowo uderzani i dźgani bronią, mimo że mieli krwawiące rany, nie wszystkich przetransportowano do szpitala.

Po dotarciu do Aszdod, w porcie czekał tłum ludzi. Zewsząd padały wyzwiska w stronę wolontariuszy. Przed opuszczeniem statku wolontariusze zostali ponownie przeszukani i skuci, a przy wyjściu każdemu akompaniowało dwóch policjantów. Kontynuowano prowokacje wobec uczestników Flotylli. Kolejna kontrola odbyła się przed wejściem do namiotów specjalnie przygotowanych do przesłuchań. Wówczas aresztowanym nakazano wypełnić formularze, w których napisane było, że wkraczają oni na teren państwa Izrael bez pozwolenia. Wszyscy zgodnie zaświadczyli, że zostali zaatakowani na wodach międzynarodowych i siłą, wbrew ich woli zaciągnięto ich do Izraela. Uczestników poinformowano również, że jeżeli podpiszą dokumenty, to zostaną odesłani na lotnisko, a jeśli odmówią, trafią na przynajmniej 2 miesiące do więzienia. Większość osób odmówiła. Po wypełnieniu formularzy zrobiono zdjęcia i pobrano odciski palców.  Odebrano dokumenty i po kolejnej kontroli skupiono się na niektórych uczestnikach Flotylli, którzy odtąd byli  intensywnie przesłuchiwani.

W czasie podróży do więzienia, która trwała półtorej godziny, klimatyzacja obniżała temperaturę do nieznośnie niskiej. O godzinie 4 policyjne wozy dotarły do więzienia w Beerszewie. Nikt nie mógł się komunikować z innymi, odmówiono możliwości kontaktu telefonicznego, utrudniano zorganizowanie modlitwy. Uczestników trzymano w 2 i 4 osobowych celach. Strażnicy nękali więźniów mówiąc „To jest teraz wasz dom, zapomnijcie o powrocie” i pokazując obsceniczne gesty. Odmówiono uczestnikom kontaktu z konsulatami ich krajów mówiąc, że będzie to zrobione później.

Uczestników Flotylli zmuszono do odbywania dyżurów więziennych. Strażnicy cały czas robili hałas uniemożliwiając sen. Trzaskano metalowymi drzwiami, kazano wstawać, nieustannie pytano o dane osobowe. Pierwszego dnia pod wieczór zaczęły wizytować oddział reprezentacje z konsulatów. Turecka delegacja pojawiła się o godzinie 5. Powiedziano, że opóźnienie wynika z faktu, iż wielu uczestników ma tureckie obywatelstwo, że dokumenty umożliwiające powrót do kraju wkrótce zostaną zebrane i ukończone. Nie było jednak wiadomości o losie niektórych uczestników, w tym Bulent Yildirim, podczas gdy uzyskanie takich informacji stanowiło priorytet. Potwierdzono informacje o 9 zabitych i wielu rannych. Uczestnicy wyrazili swoje obawy o stan niektórych aresztowanych i prośby o szybkie odnalezienie zaginionych.

O 1 w nocy strażnicy odczytali listę nazwisk obecnych i podzielili ich na grupy. Trwało to do południa dnia następnego. Niektóre grupy dotarły na lotnisko ok. godziny 3, inne dopiero w południe dnia następnego. 6 osób wpychano do pojazdów mających 2,5 m2 i w tych warunkach odbywano 2,5 godzinną podróż. Podobnie jak w trakcie pierwszego transportu, próbowano sprowokować uczestników. Na najdrobniejsze reakcje żołnierze odpowiadali ciosami. Kilku uczestników, którzy opuścili więzienie bez większych ran, dotarło na lotnisko z obrażeniami. Brutalnie obchodzono się zwłaszcza z obywatelami tureckimi. Na lotnisku wszyscy zostali zmuszeni do podpisania papierów deportacyjnych. Po długich negocjacjach zgodzono się by napisać, że uczestników przywieziono na teren Izraela wbrew ich woli. Na lotnisku uczestnicy byli nieustannie znieważani. Żołnierze gratulowali sobie nawzajem, że zostali nagrodzeni przez swoich przełożonych (po akcji).

Powoli prowadzono wszystkich w stronę samolotów. Procedury przy odprawie trwały do wczesnych godzin porannych. Pierwsi wprowadzeni na pokłady samolotów musieli oczekiwać w nich ok. 12 godzin. Niektórzy uczestnicy odmówili wejścia na pokład do czasu, gdy zobaczą przewodniczącego IHH Bulent Yildirim, dziennikarza Adem Ozkose i dwóch innych uczestników, których zabrano z lotniska na przesłuchanie. Poinformowano, że samolot nie odleci, zanim nie znajda się w nim te osoby. Izraelskie władze oświadczyły, że wszyscy są w samolocie i nikt nie został z tyłu. Uczestnicy ponownie oświadczyli, że dopóki osoby przetrzymywane na przesłuchaniach nie zostaną zwolnione, nie wsiądą do samolotu. W końcu urzędnicy przyprowadzili i odprawili cztery przetrzymywane osoby. Po ostatnim sprawdzeniu listy osób znajdujących się na pokładzie, samolot odleciał do Turcji. Pięć osób ciężko rannych pozostało w izraelskich szpitalach.

Przedmioty osobiste odebrane uczestnikom miały zostać przywiezione osobnym transportem, jednak jedyne co wróciło, to puste walizki, zepsute telefony i kamery itp. Duża ilość sprzętu elektronicznego została skonfiskowana przez władze izraelskie, co oznacza, że uczestnicy ponieśli również poważne straty finansowe. Ponadto, zarejestrowano użycie na terenie Izraela odebranych uczestnikom kart kredytowych i telefonów.

Defne

Statek Defne po raz pierwszy był nękany przez wojsko o godzinie 21:40 dnia 30 maja. Nalegano wówczas, nadając komunikaty zarówno po angielsku jak i po turecku, aby statek zmienił kurs. Trwało to do godziny 4:00 dnia następnego. Już od wieczora statek otoczony był przez okręty szturmowe i fregaty. Zauważono również łodzie podwodne i helikopter krążący nad statkami. Trwało to ok. 6 godzin, a z czasem ilość okrętów zaczęła się zwiększać. Gdy zbliżyły się na odległość 100-150 metrów, zmieniły kierunek i zaczęły płynąć w kierunku Mavi Marmara. Odległość pomiędzy tym statkiem i Defne wynosiła niecałą milę. Gdy okręty szturmowe zbliżyły się do Mavi Marmara, usłyszano odgłosy wybuchów i serie strzałów z karabinu maszynowego. Rejestrowano je również podczas komunikacji radiowej. Po walce Mavi Marmara została zaholowana w inny rejon, a komunikacja między statkami została odcięta.

O 6:10 uzbrojeni żołnierze wylądowali na pokładzie Defne. Wszyscy pasażerowie zostali zgromadzeni razem i po godzinie zostali zabrani do pokładowego baru mierzącego 15 m2. Uczestnicy i załoga zostali zmuszeni do pozostania w tym małym i niewentylowanym pomieszczeniu przez 10 godzin podróży do Aszdod. Po dopłynięciu do portu i zamknięciu uczestników w wozach mających przetransportować ich do więzienia, nie wyruszono od razu. Czekano, aż pojawi się Mavi Marmara i patrzono, jak nowa grupa operacyjna zajmuje statek. Izraelscy wojskowi i policjanci przyglądali się temu z zadowoleniem.

Zebrano oświadczenia od wszystkich uczestników, pobrano odciski palców, zrobiono zdjęcia. Nad uczestnikami, którzy spędzili w więzieniu półtora dnia, znęcano się psychicznie. Żołnierze izraelscy byli zachęcani przez swoich dowódców do prób sprowokowania uczestników, co też robili. Używano przemocy wobec uczestników, bijąc ich na oczach wszystkich.

Gazze I

Podejrzewano, że izraelska operacja wymierzona zostanie głównie przeciwko statkom cargo, jednak niespodziewanie izraelska marynarka wojenna skupiła się wokół statku pasażerskiego Mavi Marmara. Jako że Gazze I znajdowała się bezpośrednio za tym statkiem, widziano na nim atak izraelski ze wszystkimi szczegółami. Motorówki typu zodiak i helikopter zbliżyły się do Mavi Marmara w tym samym czasie. Widziano zamaskowanych i uzbrojonych żołnierzy oddających strzały bezpośrednio w stronę pasażerów. Ostatnim komunikatem ze strony Mavi Marmara była wiadomość o zabitych na pokładzie i wezwanie do zaprzestania jakichkolwiek form oporu. Następnie komunikacja została przerwana. Podczas operacji izraelskie siły zbrojne zablokowały łączność satelitarną i celowo umożliwiono bezprzewodowe porozumiewanie się między statkami Flotylli.

Po zajęciu statku przez żołnierzy, ok. godziny 6:00 rano, kazano wszystkim zgromadzić się w widocznym miejscu na statku, ostrzegając, że w innym wypadku będą strzelać. W celu zapobieżenia dalszemu rozlewowi krwi, kapitan postępował zgodnie z izraelskimi instrukcjami. Statek i uczestników przeszukano, a po przesłuchaniach zebrano w małej pokładowej stołówce. Dalsze postępowanie wyglądało tak jak w przypadku innych statków.

Tłum. Dominika Pacholska

Za: kampania-palestyna.pl

Zobacz również: Iara Lee: Spotwarzyć dobrych ludzi

Izraelski atak na Mavi Marmara – nieedytowany materiał:

Reklamy
TrackBack URI

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: