Wolna Palestyna

04/06/2010

Eksperyment Gaza

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 00:34

Adam Shapiro, założyciel Ruchu Solidarności z Palestyną: ” Środowiska związane z pro-izraelskim lobby w USA nazywają mnie „żydowskim talibem”. Ale jeśli ktoś mnie zwalcza za krytykę polityki Izraela wobec Palestyńczyków, mogę być tylko dumny”

Magda Qandil: Zanim izraelskie wojsko zaatakowało Wasz konwój, Izrael twierdził, że udając się do Gazy „Flotylla Wolność” łamie prawo, co uprawnia go do aresztowań i konfiskaty statków. Kto rządzi na morzu wokół Gazy?

Adam Shapiro: Wody terytorialne każdego państwa sięgają 12 km w głąb morza, nadto państwo ma prawo kontroli poza wodami terytorialnymi do 20 km. Gaza nie ma żadnych wód terytorialnych, bo nie jest państwem, tylko strefą okupowaną. Ale według porozumień pokojowych z Oslo, obszar do 12 km w głąb morza powinien być kontrolowany przez władze palestyńskie, a obszar rozpięty między 12 a 20 km, tzw. strefa bezpieczeństwa, nadzorowany przez Izrael. Podpierając się porozumieniami z Oslo, Izrael twierdzi, że linia na 20. kilometrze jest granicą, której żaden statek nie może przekroczyć, jakby to były izraelskie wody terytorialne.

Więc to Tel Awiw decyduje, komu wolno drogą morską udać się do Gazy?

Izrael może uznać kogoś za zagrożenie i odmówić mu wstępu poza linię 20 km. My, otwierając pokłady naszych statków dla inspektorów i dziennikarzy, dowiedliśmy, że nie stanowimy zagrożenia: że przewozimy tylko pomoc humanitarną, czyli materiały, których Izrael odmawia mieszkańcom Gazy – jak cement, leki, wózki inwalidzkie, zabawki, czekoladę. Mimo to Izrael uznał nasze statki za zagrożenie dla swego bezpieczeństwa.

Statki transportowały pomoc humanitarną, ale to nie ona była głównym celem „Flotylli”. Co Pan odpowie na zarzut, że marnujecie pieniądze na nadanie sprawie rozgłosu? Że można było je przeznaczyć na samą pomoc humanitarną?

Wybór nie leży między pomocą humanitarną a działaniami politycznymi. Oczywiście, żeby przetrwać, Gaza potrzebuje podstawowych towarów, leków itd. Ale naszym głównym celem jest zmiana sytuacji politycznej: zmuszenie społeczności międzynarodowej do wypełnienia zobowiązań i rzucenie wyzwania izraelskiej kontroli nad Gazą. Każdy dzień blokady jest kolejnym dniem zbrodni wojennej wobec ludności cywilnej. Prawo międzynarodowe, konwencje, statut ustanawiający Międzynarodowy Trybunał Karny zakazują stosowania odpowiedzialności zbiorowej przez nakładanie kar na ludność cywilną.

Bywał Pan w Gazie, ale również w wielu innych zapalnych miejscach świata, np. w Afganistanie jako dyrektor misji humanitarnej. Co jest szczególnego w Gazie?

Społeczność międzynarodowa ma szczególną odpowiedzialność wobec Palestyny z powodu czystki etnicznej, która się tam dokonała w 1948 r., z powodu ignorowanych rezolucji ONZ nakazujących bardziej sprawiedliwy podział ziemi między ludnością rdzenną, czyli Palestyńczykami, a żydowskimi osadnikami z Europy. Podziały te zostały dokonane bez oglądania się na ludność rdzenną i z pogwałceniem jej prawa własności ziemi. Odpowiedzialność ta ma szczególny wymiar wobec Gazy: to największe na świecie więzienie pod gołym niebem. Przez ostatnich kilka lat pomagałem Palestyńczykom uciekającym z Iraku, którzy utknęli na granicy z Syrią lub Jordanią, wydostać się stamtąd. W wielu przypadkach to się udało. Zacząłem więc otrzymywać prośby, właściwie błagania z Gazy, od ludzi, których dzieci otrzymały stypendia naukowe za granicą, by je stamtąd wydostać. Nie mogę nic dla nich zrobić, z Gazy nie ma wyjścia.

A Gaza poddawana jest torturom przez całą historię swego istnienia. 80 proc. jej mieszkańców to uchodźcy, ich domy są tuż za granicą – w Izraelu. Były masakry w latach 50., jak w Chan Junis, wojna w 1967 r., ciągłe bombardowania, ostatnia masakra na przełomie 2008-09 r., bezprecedensowe oblężenie, a od połowy 2007 r. całkowita blokada. Gaza jest jak laboratorium człowieczeństwa, w którym testuje się, jak wiele człowiek może znieść.

Spotkał się Pan z oskarżeniami o antysemityzm?

Owszem. Nie zmienia tego to, że pochodzę z rodziny żydowskiej, zresztą o polskich korzeniach. Środowiska związane z pro-izraelskim lobby w USA nazywają mnie „samo-nienawidzącym się Żydem”, jedna z ultraprawicowych gazet określiła mnie mianem „żydowskiego taliba”, inna zachęcała do ataków na mnie. Ale oskarżenie o antysemityzm straciło dziś znaczenie. Środowiska pro-izraelskie szafowały tym słowem tak bardzo, próbując zamknąć usta oponentom, że wyprały go z jego znaczenia. Jeśli ktoś zwalcza mnie za moją krytykę polityki Izraela wobec Palestyńczyków, to mogę być z tego tylko dumny. Niebezpieczeństwo polega na tym, że gdy mamy do czynienia z prawdziwymi antysemitami, pełnymi nienawiści i rasizmu, brak nam wiarygodnych określeń, które pozwoliłyby ich napiętnować. Lobby są zbyt zaabsorbowane „pomaganiem” Izraelowi, aby to dostrzec.

ADAM SHAPIRO urodził się w 1972 r. w nowojorskim Brooklynie. Z wykształcenia politolog i arabista, jest autorem filmów m.in. o Darfurze i wojnie w Iraku. Członek władz Ruchu Wolna Gaza (Free Gaza Movement), współzałożyciel Międzynarodowego Ruchu Solidarności z Palestyną (International Solidarity Movement). W 2002 r. pracował w Ramallah jako wolontariusz w pogotowiu ratunkowym.

Rozmawiała Magda Qandil

Za: kampania-palestyna.pl/index.php/2010/06/02/laboratorium-gaza/

Advertisements

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: