Wolna Palestyna

31/05/2010

Izrael zaatakował Flotyllę Wolności

Filed under: Wiadomości — Wolna Palestyna @ 05:47

Zbrojny atak na Flotyllę z pomocą humanitarną dla Gazy nastąpił w poniedziałek nad ranem na wodach międzynarodowych.

IDF ostrzelało nieuzbrojonych cywilów, według ostatnich informacji Izrael zamordował co najmniej 9 osób, ranił ponad 50. Białe flagi aktywistów nie powstrzymały Izraela przed atakiem.

Izrael blokował komunikację z Flotyllą.

Statki zmuszono do zawinięcia do izraelskiego portu w Ashdod.

Informacje na bieżąco: witnessgaza.com

Flotylla Wolności, koalicja organizacji humanitarnych i praw człowieka, która 27 maja rozpoczęła rejs statków z pomocą humanitarną do oblężonej Strefy Gazy, ok. 70 mil od izraelskiego wybrzeża została otoczona na wodach międzynarodowych przez izraelską marynarkę wojenną i rozbita.

Na pokładach statków było ok. 750 aktywistów, dziennikarzy i polityków z 40 krajów, którzy mieli dostarczyć do Gazy 10 tys. ton różnych artykułów, m.in. cementu (na który nałożone jest embargo), materiałów budowlanych, lekarstw, sprzętu medycznego, elektrycznych wózków inwalidzkich, urządzeń do oczyszczania wody, zabawek, czekolady.

Według ostatniej informacji, jaką nadano przez Twittera, izraelscy komandosi ok. godziny 4:30 dokonali abordażu na statek turecki Mavi Marmara, otwierając ogień do cywilów.

Izraelska telewizja podała, że w wyniku operacji zginęło 19 aktywistów. Wcześniejsze doniesienia mówiły nawet o 26 ofiarach śmiertelnych, a według organizacji pomocowej „Flotylla Wolności”, w ataku zginęło 16 osób.

Na pokładzie jednego ze statków była polsko-brytyjska dziennikarka i aktywistka praw człowieka, koordynatorka Ruchu Wolna Gaza oraz redaktorka polskiej edycji miesięcznika “Le Monde diplomatique”, Ewa Jasiewicz.

Flotylla wolności była przedsięwzięciem bezprecedensowym, zorganizowanym przez obywatelskie inicjatywy oddolne, a nie przez państwa. Celem Flotylli było dobicie do portu w odciętej od świata i pogrążonej w katastrofie humanitarnej Gazie. Władze izraelskie, które od 3 lat blokują Strefę Gazy, w celu zatrzymania misji humanitarnej postawiły w stan gotowości połowę marynarki wojennej.

Według oficjalnego stanowiska Izraela otworzono ogień, ponieważ aktywiści zaatakowali komandosów nożami i pałkami. Według aktywistów stawiano tylko bierny opór, a ogień do cywilów otworzono z helikopterów jeszcze przed abordażem, zabijając w ten sposób jedną osobę. Według znajdującego się na pokładzie zaatakowanego statku korespondenta telewizji AlJazeera, dowódca płynącego pod banderą Turcji statku wywiesił białą flagę. W powtarzanych przez światowe telewizje nagraniach z ataku słychać wyraźnie nadawane przez dowództwo jednostki za pomocą pokładowego radiowęzła wezwanie do nie stawiania oporu atakującym komandosom.

Przemysław Wielgosz podaje, że aktywiści byli poinstruowani, by nie stosować agresji. „Przed wyjazdem Ewa [Jasiewicz] i inne osoby, które miały płynąć na statkach przeszły szkolenie, jak zachowywać się wobec izraelskich żołnierzy nie używając przemocy. Umówili się nawet, by nie stosować agresji słownej” – mówi redaktor miesięcznika „Le Monde Diplomatique”.

„Aktywiści, którzy organizowali rejs nie przypuszczali, że rząd Izraela posunie się do tak jaskrawego aktu barbarzyństwa. W dodatku jest to przejaw piractwa morskiego, ponieważ wszystko wydarzyło się na wodach międzynarodowych” – ocenia Przemysław Wielgosz.

Aneta Jerska z Polskiej Kampanii Solidarności z Palestyną uważa, że atak Izraela to złamanie prawa międzynarodowego i zbrodnia przeciwko cywilom. Jerska podkreśliła, że na pokładzie tureckiej jednostki nie było niedozwolonych produktów, a ładunek był sprawdzany w kilku portach – w Irlandii, na Krecie i Cyprze.

Jerska poinformowała również, że organizatorzy akcji nie mają kontaktu z działaczami. Aktywiści mieli trafić do specjalnego aresztu [obozu zatrzymań] w Ashdod. Ci, którzy nie zgodzą się na deportację, zostaną zatrzymani.

Konsul polski w Tel Awiwie poinformował Jerską, że według oficjalnego stanowiska Izraela kontaktu z zatrzymanymi działaczami nie będzie, dopóki wszyscy nie zostaną przewiezieni do więzienia w Beer Szeva na pustyni Negev, 100 km na południe od Tel Awiwu. Wyjaśniła, że więzienie to jest największe w Izraelu.

Już kilkadziesiąt krajów potępiło izraelską napaść. Unia Europejska i Wielka Brytania wezwały do całkowitego otwarcia blokowanych przez Izrael granic Strefy Gazy. Izraelski atak potępiły m.in. władze Francji i Turcji, która zażądała zwołania nadzwyczajnej sesji ONZ. Turecki minister spraw zagranicznych w specjalnym oświadczeniu napisał, że “nie można zaakceptować ataku na cywilów zaangażowanych w pokojową akcję. Władze Izraela poniosą konsekwencje złamania prawa międzynarodowego”.

„To, co Izrael zrobił na pokładzie Flotylli Wolności, to masakra” – powiedział z kolei palestyński prezydent Mahmud Abbas, cytowany przez oficjalną agencję informacyjną Wafa, i zarządził trzydniową żałobę narodową.

W sprawie incydentu głos zabrał również prezydent Iranu Mahmud Ahmadinedżad. Jego zdaniem, przechwycenie konwoju przyczyni się do upadku państwa żydowskiego. „Nieludzkie działania reżimu syjonistycznego przeciwko Palestyńczykom i uniemożliwienie (dostarczenia) pomocy humanitarnej ludności żyjącej w Strefie Gazy nie pokazuje jego siły, lecz słabość” – powiedział irański prezydent. „Wszystkie te działania sygnalizują koniec ohydnego i fałszywego reżimu” – zaznaczył.

Syria wezwała Ligę Arabską do nadzwyczajnego spotkania w celu omówienia izraelskiej agresji na Flotyllę. Spotkanie takie wyznaczono na wtorek, 1 czerwca.

Grecja i Turcja odwołały manewry wojskowe z Izraelem.

Sekretarz generalny ONZ zażądał przeprowadzenia międzynarodowego dochodzenia w sprawie ataku.

Na wieść o napaści na Flotyllę Wolności pod ambasadą Izraela w Ankarze zebrało się kilka tysięcy protestujących, silna obstawa policji uniemożliwiła szturm na budynek. W Stambule około 10000 osób próbowało zaatakować konsulat Izraela, atak odparły jednak oddziały policji.

W proteście w stolicy Jordanii, Ammanie, wzięło udział około 1000 osób, protestowano również w większości innych stolic bliskiego wschodu, jak też Sarajewie i w Karaczi w Pakistanie.

Na okupowanych przez Izrael terytoriach palestyńskich doszło do starć z policją i wojskiem.

Protesty przeciwko dokonanej przez Izraelczyków masakrze mają miejsce także w Europie. W Londynie odbyła się demonstracja pod ambasadą Izraela, protesty zapowiadane są w większości dużych miast, w tym w Brighton, Nottingham i Bristolu, skąd pochodzi dwójka z uprowadzonych przez Izraelczyków aktywistów.

W Grecji demonstracje przeciwko atakowi na konwój zapowiedziano w sumie w 15 miastach, w tym w Atenach i Salonikach.

Od 15.30 do 16.55 trwała w Warszawie pod Ambasadą Izraela pikieta. Jutro podobny protest odbędzie się w Łodzi w Pasażu Schillera i w Gdańsku – oba o godz. 17.00.

Demonstracje przygotowywane są także w innych krajach.

Za: Wolne Media, wp, rp


Oświadczenie w sprawie ataku na Flotyllę Wolności

Dziś nad ranem, na wodach międzynarodowych 75 mil morskich od brzegów Izraela flota wojenna tego kraju zaatakowała pokojowy konwój 6 statków wiozących pomoc humanitarną dla oblężonej od trzech lat Strefy Gazy.

W wyniku niczym nie sprowokowanego ataku izraelskich komandosów zginęło być może kilkanaście osób a dziesiątki zostało rannych. Na statkach było ponad 700 aktywistów organizacji humanitarnych, obrońców praw człowieka, dziennikarzy i parlamentarzystów z 40 krajów. Izraelskie władze wojskowe i polityczne ponoszą pełną odpowiedzialność za strzały oddane w stronę nieuzbrojonych cywilów.

Do długiej listy przestępstw przeciw prawu międzynarodowemu, humanitarnemu i wojennemu, które obciążają konto władz Izraela, dopisane zostało następne, szczególnie oburzające. Przeprowadzony na wodach międzynarodowych piracki atak na pokojowy konwój z pomocą humanitarną jest, podobnie jak blokada Strefy Gazy, jaskrawym pogwałceniem Czwartej Konwencji Genewskiej i aktem bezprzykładnego barbarzyństwa.

Zdecydowanie potępiamy skandaliczne i niemoralne działania władz Izraela i wzywamy społeczność międzynarodową, w tym rząd polski, do podjęcia niezbędnych kroków w celu skłonienia Izraela do przestrzegania prawa międzynarodowego i wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za jego poważne naruszenia.

Wyrażamy swoją solidarność z uczestnikami Flotylli Wolności. Obojętność w tej sytuacji oznaczałaby przyzwolenie dla bezprawia i wzmocniła poczucie bezkarności agresorów.

Stosunek do Strefy Gazy jest probierzem naszego przywiązania do wartości demokratycznych, głos solidarności z Flotyllą Wolności będzie sprawdzianem naszej determinacji w walce o uniwersalne prawa należne wszystkim ludziom.

Polska Kampania Solidarności z Palestyną

kampania-palestyna.pl

Wstępna lista odpowiedzialnych za masakrę Flotylli Wolności

Decyzję o ataku na Flotyllę Wolności podjęli 26 maja na zamkniętym spotkaniu następujący członkowie rządu izraelskiego: premier Benjamin Netanjahu, minister obrony Ehud Barak (który nadzorował operację), minister spraw zagranicznych Awigdor Lieberman, minister wywiadu i energii atomowej Dan Meridor, minister spraw strategicznych Mosze Ajalon, minister spraw wewnętrznych Eli Jiszaj i minister bez teki Benny Begin.

Szturm przeprowadziło komando Szajetet13. Ehud Barak oraz dwóch wysokich oficerów izraelskich pogratulowało następnie jego żołnierzom akcji.

lewica.pl/?id=21767

Z całego świata płyną wyrazy potępienia dla Izraela

Flotylla Wolności

Konwój, prowadzony przez turecki statek „Mavi Marmara” z 600 osobami na pokładzie, w niedzielę po południu opuścił międzynarodowe wody na wysokości Cypru, biorąc kurs na Strefę Gazy.

Trzy statki konwoju płynęły pod flagą turecką, dwa – grecką i jeden – USA. Konwój zorganizowany został przez „Koalicję Flotylli Wolności”, na którą składają się ruch Wolna Gaza, Europejska kampania na rzecz zniesienia blokady Gazy, pozarządowa organizacja turecka Insani Yardim Vakfi, organizacja Perdana na rzecz pokoju światowego, pozarządowe organizacje z Grecji i Szwecji „Statek dla Gazy” i Międzynarodowy komitet na rzecz zniesienia blokady Gazy.

W ekspedycji uczestniczyło ponad 700 osób, w większości członków międzynarodowych organizacji pozarządowych, działacze reprezentujący 50 krajów; ponad połowa pasażerów to obywatele tureccy. Wśród uczestników są także osobistości polityczne, dziennikarze i europejscy deputowani.

Turcja grozi konsekwencjami

Atak izraelskich komandosów natychmiast ostro potępiła Turcja. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Ankarze nazwało atak działaniem „nie do zaakceptowania”. Zapowiedziano, że „Izrael będzie musiał ponieść konsekwencje swego zachowania”. Turcja wezwała na konsultacje swego ambasadora w Izraelu, a także odwołała wspólne z tym krajem manewry wojskowe.

Ankara zażądała zwołania nadzwyczajnej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ; rozpoczęła się ona w poniedziałek w Nowym Jorku o godz. 19 czasu polskiego.

Także inne państwa europejskie zareagowały wezwaniem swych ambasadorów w Izraelu do kraju, a od izraelskich ambasadorów zażądały wyjaśnień.

ONZ potępia. I to ostro

Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun potępił zabicie przez izraelskich komandosów uczestników międzynarodowego konwoju morskiego z pomocą dla Gazy. Podkreślił, że niezbędne jest pełne zbadanie tego incydentu.

Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Navi Pillay i międzynarodowa organizacja Amnesty International potępili „niewspółmierne użycie siły” przez izraelskich komandosów.

– Ponieważ zginęli ludzie, trzeba przeprowadzić poważne dochodzenie i pociągnąć winnych do odpowiedzialności – oświadczyła komisarz. Zażądała zniesienia przez Izrael blokady, uważanej „niemal jednomyślnie na arenie międzynarodowej za nieludzką i niezgodną z prawem”.

Komisarz wyraziła obawę, że rząd Izraela sprawia wrażenie, iż lekceważy prawo międzynarodowe. Zauważyła przy tym, że gdyby blokada została zniesiona, nie byłoby potrzeby organizowania konwoju. Na plenarnym posiedzeniu Rady Praw Człowieka ONZ Navi Pillay oświadczyła, że jest zaszokowana akcją izraelskiego wojska. Oceniła, że blokada Strefy Gazy codziennie narusza prawa człowieka.

AI: „Nadmierna siła”

Także Amnesty International zażądała od Izraela bezzwłocznego wszczęcia „wiarygodnego i niezależnego dochodzenia” w sprawie ataku z użyciem „nadmiernej siły” na międzynarodowy konwój i zniesienia blokady terytorium palestyńskiego.

– Blokada nie jest skierowana na zbrojne ugrupowania, tylko karze całą ludność Strefy Gazy, a „jej skutki w nieunikniony sposób uderzają w najbardziej wrażliwe grupy ludności” – podkreślił szef oddziału AI na kraje Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej Malcolm Smart.

UE: Specjalne posiedzenie i zdecydowane potępienie

Na specjalnym posiedzeniu w Brukseli zbiorą się w poniedziałek ambasadorowie państw Unii Europejskiej, żeby omówić sprawę ataku izraelskich komandosów.

Szefowa dyplomacji unijnej Catherine Ashton zaapelowała o dochodzenie w sprawie ofiar śmiertelnych ataku, a także o swobodny przepływ pomocy humanitarnej na teren Strefy Gazy. Zaapelowała też w rozmowie telefonicznej z izraelskim ministrem spraw zagranicznych Awigdorem Liebermanem o wszczęcie śledztwa w sprawie ataku na konwój. Podkreśliła konieczność stworzenia możliwości przekazywania do Strefy Gazy pomocy humanitarnej.

Atak izraelski zdecydowanie potępił przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek oraz delegacja europosłów ds. współpracy ze Strefą Gazy. „To jest oczywiste i nie do przyjęcia naruszenie prawa międzynarodowego, w szczególności Czwartej Konwencji Genewskiej. Domagamy się, żeby Izrael natychmiast wytłumaczył swoje działania, z jak największą przejrzystością i gwarancjami pełnej odpowiedzialności i współpracy w sprawie dochodzenia, które ma być otworzone” – oświadczył Buzek.

– Jest to nieuzasadniony atak, w którym straciło życie co najmniej kilkanaście osób. Parlament Europejski przekazuje kondolencje rodzinom i bliskim ofiar – dodał Buzek.

W imieniu PE Buzek wezwał Catherine Ashton do podjęcia działań w ramach Kwartetu Bliskowschodniego, by zmusić Izrael „do natychmiastowego i bezwarunkowego zniesienia oblężenia mieszkańców Gazy”.

Apel do Tuska. „W celu skłonienia Izraela…”

Posłowie z polsko-palestyńskiej grupy parlamentarnej zaapelowali do społeczności międzynarodowej, w tym do rządu Donalda Tuska, o podjęcie działań „w celu skłonienia Izraela do przestrzegania prawa międzynarodowego”.

– Zdecydowanie potępiamy skandaliczne i niemoralne działania władz Izraela i wzywamy społeczność międzynarodową, w tym rząd polski, do podjęcia niezbędnych kroków w celu skłonienia Izraela do przestrzegania prawa międzynarodowego i wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za jego poważne naruszenia – napisali posłowie w oświadczeniu przesłanym PAP.

Polskie MSZ wydało oświadczenie, w którym podkreślono, że nasz kraj jest głęboko zaniepokojony tym, co wydarzyło się na Morzu Śródziemnym i wezwano stronę izraelską do szybkiego wyjaśnienia okoliczności zajścia w niezależnym śledztwie. W oświadczeniu MSZ złożono też wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar oraz wyrażono nadzieję, że te tragiczne wydarzenia nie będą miały negatywnego wpływu na toczące się izraelsko-palestyńskie rozmowy pośrednie prowadzone przy mediacji amerykańskiej.

Francuski minister spraw zagranicznych Bernard Kouchner potępiając atak, powiedział, że jest „głęboko zszokowany tragicznymi konsekwencjami izraelskiej operacji wojskowej”.

Minister spraw zagranicznych Włoch Franco Frattini oświadczył, że „Izrael musi przedstawić wyjaśnienia wspólnocie międzynarodowej” w sprawie ataku na konwój statków z pomocą humanitarną dla Strefy Gazy.

Abbas: „Masakra”

Prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas określił atak na konwój mianem „masakry”. Abbas ogłosił trzydniową żałobę na terenach palestyńskich.

Egipski prezydent Hosni Mubarak potępił „nadmierne użycie siły” przez izraelskich komandosów.

W sprawie incydentu głos zabrał również prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad. Jego zdaniem, przechwycenie konwoju było „nieludzkie” i przyczyni się do upadku państwa żydowskiego.

Liga Arabska: „akt terrorystyczny”

Liga Arabska zaapelowała o nadzwyczajne spotkanie w sprawie akcji izraelskich komandosów, określając ją jako „akt terrorystyczny”. Szef Ligi Arabskiej powiedział, że kraje arabskie muszą rozważyć swoje stosunki z Izraelem w świetle tej przemocy. „Izraelski atak wskazuje, że Izrael nie jest gotowy do pokoju. Izrael zaatakował Flotyllę Wolności, ponieważ uważa, że jest ponad prawem” – powiedział sekretarz generalny Ligi Amr Musa przebywający w Dausze.

Zdecydowane potępienie ataku na konwój wyraził w imieniu Organizacji Konferencji Islamskiej podczas posiedzenia plenarnego Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie pakistański dyplomata Marghoob Saleem Butt, wzywając władze Izraela do uwolnienia wszystkich statków i aresztowanych osób oraz podjęcia działań wobec odpowiedzialnych za atak i śmierć ludzi.

Kraje Zatoki Perskiej potępiły atak i przejęcie statków z pomocą dla Gazy jako „haniebną zbrodnię” twierdząc, że została ona „zaplanowana” wcześniej przez Izrael.

Rosja: „Wielkie pogwałcenie”

MSZ Rosji uznało atak izraelskich komandosów za „wielkie pogwałcenie” prawa międzynarodowego. Moskwa potępiła incydent i wyraziła głębokie zaniepokojenie faktem, że członkowie konwoju humanitarnego zostali zabici i ranni.

– Jest jasne, że użycie broni przeciwko cywilom i aresztowanie bez podstaw prawnych statków na pełnym morzu stanowi wielkie pogwałcenie norm prawa międzynarodowego – głosi rosyjskie oświadczenie. MSZ Rosji podkreśliło, że „incydent potwierdza konieczność jak najszybszego zakończenia nałożonej przez Izrael blokady Strefy Gazy”.

Obama „ubolewa”

Prezydent USA Barack Obama powiedział premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu, że głęboko ubolewa z powodu ofiar śmiertelnych, jakie pochłonęła akcja izraelskich komandosów. W rozmowie telefonicznej Obama wezwał szefa izraelskiego rządu do jak najszybszego ustalenia faktów, dotyczących tego zajścia. Prezydent wyraził zrozumienie dla decyzji Netanjahu, który postanowił odwołać planowane na wtorek spotkanie z Obamą w Białym Domu i wrócić do Izraela z Kanady, gdzie przebywał z wizytą. Obama i Netanjahu uzgodnili, że przy najbliższej okazji ustalą nowy termin spotkania – poinformował Biały Dom.

Wcześniej także Netanjahu wyraził ubolewanie z powodu ofiar śmiertelnych zajścia na Morzu Śródziemnym, ale zapowiedział, że blokada Strefy Gazy będzie kontynuowana.

Demonstracje na całym świecie

Przeciwko akcji armii izraelskiej protestowało przed ambasadą Izraela w Warszawie kilkadziesiąt osób, głównie sympatyków i działaczy Nowej Lewicy, Pracowniczej Demokracji, Lewicowej Alternatywy i Inicjatywy Stop Wojnie. W pikiecie przed ambasadą Izraela wzięło udział także kilkunastu mieszkających w Polsce Palestyńczyków. Protestujący wznosili okrzyki „Apartheid stop” i „Izrael mordercy”. Maciej Wieczorkowski z Inicjatywy Stop Wojnie wezwał polskie władze do reakcji na to, co się stało. Jak powiedział, „każdy rząd, który nie wyciągnie konsekwencji wobec zbrodniarzy, będzie za to współodpowiedzialny”.

Tysiące Palestyńczyków demonstrowało w poniedziałek w Strefie Gazy i w Jerozolimie. W mieście Gaza kilkaset osób zebrało się w pobliżu portu, do którego miał wpłynąć konwój, oraz przed siedzibą biura ONZ. Hamas, kontrolujący Strefę Gazy, wezwał do strajku generalnego od wtorku. Demonstracje, zwołane przez Hamas, Fatah prezydenta Mahmuda Abbasa i Islamski Dżihad, odbyły się w Gazie, w Chan Junis na południu i w innych częściach terytoriów palestyńskich.

W Jerozolimie młodzi Palestyńczycy starli się z izraelskimi żołnierzami. Ciskali w nich butelkami i kamieniami.

Demonstracje w proteście przeciwko atakowi izraelskiemu na konwój odbyły się w poniedziałek w Stambule, Ammanie, Damaszku, Bejrucie i w wielu innych miastach Bliskiego Wschodu, a także w Sarajewie, Salonikach i pakistańskim Karaczi.

Po przejęciu w Strefie Gazy władzy przez Hamas w czerwcu 2007 roku, Izrael utrzymuje tam ścisłą blokadę, zezwalając jedynie na wwóz niektórych artykułów pierwszej potrzeby. W tej sytuacji 80 proc. towarów importowanych do Strefy pochodzi z przemytu tunelami wykopywanymi przez Palestyńczyków pod granicą z Egiptem. Są one niszczone przez wojsko egipskie. Tą drogą docierają również materiały budowlane wykorzystywane przy odbudowie.

interia.pl/afp/pap


Akt piractwa morskiego

Przemysław Wielgosz

Szymon Grela, Krytyka Polityczna: Jak określiłby Pan to, co zrobiła armia izraelska z konwojem z pomocą humanitarną dla Strefy Gazy?

Była to bezprecedensowa akcja. W tym nieuzasadnionym i niczym niesprowokowanym ataku na Flotyllę Wolności, grupę statków wiozących pomoc humanitarną, udział wzięła połowa izraelskiej floty, o czym zresztą sami Izraelczycy mówili jeszcze przed akcją. Atak zakończył się masakrą cywilów dokonaną przez wyszkolonych komandosów. Najsmutniejsze jest to, że skala przemocy wskazuje, że działania żołnierzy były celowe, nie wynikały z nieporozumienia, mimo że obiektem ataku był tak jednoznacznie niegroźny obiekt.

Co więcej, atak przeprowadzono z brakiem poszanowania dla jakichkolwiek międzynarodowych norm. To był po prostu akt piractwa morskiego, bo wszystko rozegrało się na wodach międzynarodowych, na których ani Izrael, ani żadne inne państwo nie ma prawa zatrzymywać nieuzbrojonych i nie zagrażających jego bezpieczeństwu statków. Można to porównać z piractwem u wybrzeży Somalii, z tym że tam mamy do czynienia z małymi motorówkami, a tu w roli pirata występuje jedna z największych armii świata. Jedynie cel był inny, nie chodziło o uzyskanie okupu, a po prostu o zatrzymanie statku siłą.

Izrael uzasadnia atak tym, że na pokładzie była przewożona broń. Jeśli to fałszywe uzasadnienie, to dlaczego Izrael ucieka się do takich usprawiedliwień?

To naturalne, że armia izraelska szuka teraz jakiegoś usprawiedliwienia dla ataku, który przyniósł tyle ofiar. Słyszymy wciąż te same wymówki o „terrorystach”, broni, o tym, że atakujący działali w samoobronie. Izrael używał ich wielokrotnie jako uzasadnienia swoich różnych bezprawnych działań.

Na szczęście wszystko to można będzie dość łatwo zweryfikować, bo mamy dostęp do nagrań wideo zarejestrowanych przez pracowników jednej z tureckich telewizji, która pokazała ten atak na żywo. Al Jazeera też go transmitowała. Przed wypłynięciem Flotylli rozmawiałem z naszą dziennikarką Ewą Jasiewicz, która była na pokładzie jednego z zaatakowanych statków jako koordynatorka z ramienia organizacji Wolna Gaza. Na spotkaniu zorganizowanym w Teatrze Dramatycznym opowiadała za pośrednictwem Skypa, że załoga statku przechodziła przed wypłynięciem specjalne kursy uczące, jak zachowywać się wobec uzbrojonych żołnierzy, by nie doprowadzić do konfliktu.

Jak reaguje na te wydarzenia społeczność międzynarodowa?

Opinia publiczna na szczęście nie wierzy w wersję izraelskiej armii. Tym bardziej że statki, z których składała się Flotylla, były wielokrotnie i drobiazgowo kontrolowane w portach, z których wypływały i do których zawijały po drodze, m.in. w Irlandii, Grecji i Turcji. Organizatorom wyprawy zależało, żeby nie prowokować strony izraelskiej i by pokojowy charakter tego przedsięwzięcia był jednoznaczny i niepodważalny.

Przypuszczam, że społeczność międzynarodowa, która do tej pory łagodnie traktowała poczynania Izraela, tym razem może zareagować bardziej zdecydowanie; dobrze by było, gdyby tak się stało, bo sytuacja wydaje się bardzo niebezpieczna. Zachód został uśpiony przekonaniem, że na Bliskim Wschodzie po zakończeniu operacji Płynny Ołów może być już tylko lepiej. Okazało się, że niekoniecznie, może być nawet gorzej. Nie chodzi oczywiście o liczbę ofiar, lecz o wymiar tego wydarzenia: mamy do czynienia z atakiem na obywateli Europy i państw NATO na niespotykaną wcześniej skalę.

Izraelowi zależy chyba na dobrych stosunkach z Zachodem. Dlaczego dopuścił się czegoś takiego, ryzykując pogorszeniem stosunków, szczególnie, że na pokładzie znajdowało się wielu obywateli UE, również osób publicznych?

Izrael od dawna podejmuje działania, które według standardów europejskich nie mieszczą się w głowie. Teraz została przekroczona kolejna granica. Na początku 2008 jeden z ministrów rządu w Tel Awiwie oświadczył, że Izraelczycy zgotują ludności Palestyńskiej zamieszkującej Strefę Gazy holocaust – użył tego właśnie słowa. Następnie nastąpiły bombardowania, w których w ciągu kilku dni zginęło sto kilkadziesiąt osób a setki zostało rannych. Kilka miesięcy później, w grudniu 2008, rozpoczęła się operacja Płynny Ołów. W ciągu 22 dni zginęło ok. 1400 Palestyńczyków, w 80% ludności cywilnej. Jednocześnie kilka tysięcy osób zostało rannych, a ok. 100 tysięcy straciło dach na głową. Pobito kolejny niechlubny rekord w rozmiarach szkód i zniszczeń. Stało się to w poczuciu zupełnej bezkarności, którą zapewnia protekcja rządu w Waszyngtonie. Stany Zjednoczone uważają Izrael za dobre oparcie dla swoich interesów na Bliskim Wschodzie i przymykają oko na ignorowanie przez ten kraj rezolucji ONZ i Rady Bezpieczeństwa. Po kilkudziesięciu latach okupacji Palestyny bez żadnych realnych konsekwencji ze strony społeczności międzynarodowej, Izrael przyzwyczaił się do rozwiązań siłowych do tego stopnia, że dziś zaczyna zagrażać nie tylko okupowanemu narodowi palestyńskiemu, nie tylko sąsiadom: Libanowi czy Syrii, ale też samym Izraelczykom.

A co na to społeczeństwo izraelskie?

Umiarkowany sprzeciw wobec tego zdarzenia jest wyrazem głębokiego kryzysu tego społeczeństwa. Należy oczywiście pamiętać o wspaniałych wyjątkach, niektórych dziennikarzach, działaczach ruchów antywojennych i, co ważniejsze, solidarnościowych inicjatywach izraelsko-palestyńskich. Niemniej mała skala poparcia dla takich działań wzbudza niepokój i źle wróży na przyszłość.

Jakich reakcji ze strony innych państw arabskich możemy się spodziewać?

Kraje arabskie to w dużej części autorytarne reżimy uzależnione od USA, co czyni je raczej słabymi graczami na arenie międzynarodowej. Reżimy w Egipcie, Jordanii, czy Arabii Saudyjskiej nie mogły by swobodnie funkcjonować bez pomocy Waszyngtonu, dlatego nigdy nie będą podejmować bezpośrednich działań wbrew interesom amerykańskim, a te z kolei ściśle powiązane są z Izraelem, dlatego odpowiedzialność leży po stronie Europy i USA.

A jakie działania mogą faktycznie przynieść skutek?

Widzę nadzieję w ruchu BDS oznaczającym bojkot, wycofanie inwestycji oraz sankcje. Zainicjowały go w 2005 roku organizacje palestyńskiego społeczeństwa obywatelskiego, a od czasu operacji Płynny Ołów rozwija się on na całym świecie. Gdyby tę taktykę zastosowały również rządy Europy i USA mogłaby odnieść pozytywny skutek. Ten sposób wywierania pokojowej presji odniósł sukces w Republice Południowej Afryki w latach 80., a sądzę, że Izrael jest jeszcze bardziej wrażliwy na takie działania. Pamiętajmy, że Izrael jest uzależniony od pomocy od amerykańskiego rządu. Niemal 3 miliardy dolarów, które Izrael otrzymuje co roku, są niezwykle ważne dla jego gospodarki.

Jaka jest szansa na faktyczne zaangażowanie USA czy Europy w poprawę sytuacji na Bliskim Wschodzie?

Dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że raczej niewielka. Barack Obama, który miał być prezydentem wielkiej zmiany, właściwie rozpoczynał swoją prezydenturę przy akompaniamencie bomb spadających na Gazę. Kiedy Joe Biden, wiceprezydent w administracji Obamy, przyjechał z delegacją do Tel Awiwu, rząd izraelski właśnie podjął decyzję o budowie 1600 nowych domów w nielegalnych koloniach we wschodniej Jerozolimie. Jednocześnie trwały wysiedlenia ludności palestyńskiej zamieszkującej Jerozolimę. Był to akt wyjątkowej bezczelności wobec Stanów Zjednoczonych, który przeszedł właściwie bez echa.

Przecież Joe Biden natychmiast ostro skrytykował te działania. Media na całym świecie mówiły o największym kryzysie w stosunkach amerykańsko-izraelskich od lat.

Owszem, wyraził on słowa potępienia, jednak w praktyce nie pociągnęło to za sobą żadnych zdecydowanych działań ze strony amerykańskiej. Stąd też można wnosić, że i atak na te statki zasadniczo sytuacji nie zmieni. Niemniej wydarzenie to pogorszyło jeszcze i tak już złą opinię Izraela i może przyczyni się do jakiejś świadomościowej zmiany. Może, na przykład, sprawić, że społeczność międzynarodowa położy większy nacisk na ściganie izraelskich zbrodniarzy wojennych odpowiedzialnych za masakry w Strefie Gazy. Na przykład Ehuda Baraka.

Biorąc pod uwagę dotychczasową niekonsekwencję rządów, myślę, że największą rolę mają do odegrania społeczeństwa państw-przyjaciół Izraela, powinny one wywierać oddolną presję na swoje władze, by te zmusiły Izrael do przestrzegania praw człowieka. Gdy rządy nie potrafią działać, organizacje społeczne mają prawo wziąć sprawy w swoje ręce i egzekwować prawo międzynarodowe, na przykład przez organizację rejsów łamiących nielegalną i zabójczą blokadę Strefy Gazy. Dlatego, choć trudno mówić o przełomie, ten ostatni atak może doprowadzić do jakiejś pozytywnej zmiany sytuacji. W dłuższej perspektywie konsekwencje będą zauważalne, ale o jak długim czasie mówimy – trudno powiedzieć.

Co z pasażerami statku, którzy zostali uwięzieni? Dlaczego ich uwięziono i co stanie się z nimi dalej?

Izrael chyba wyszedł z założenia, że jeżeli powiedziało się A, to powinno powiedzieć się też B. Po tym, co wydarzyło się na statku, zamykanie w więzieniu czy deportacja wydają się łagodną formą traktowania. Podobna sytuacja miała już miejsce. W lipcu 2009 roku jacht ruchu Wolna Gaza również próbował sforsować blokadę i został zatrzymany. Żołnierze zajęli go i odholowali, a załogę aresztowano. Jednak już po kilku dniach członkowie załogi zostali deportowani. Teraz może być podobnie. Dopuszczam też możliwość, że osoby aresztowane nie będą chciały pozwolić na deportację i zastosują jakąś formę biernego oporu. Wówczas cała sprawa przeciągnęłaby się o wiele dni. Trudno jednak powiedzieć coś na pewno, gdyż dziennikarze nie mieli możliwości kontaktu z uwięzionymi. Wybór więzienia na pustyni Negew, o czym doniesiono w poniedziałek wieczorem, też nie był przypadkowy. Trudniej tam dojechać i ma to być dodatkowe utrudnienie dla mediów, które i tak dostały formalny zakaz kontaktowania się z więźniami.

Sprawa ta ma dla mnie również osobisty charakter, jedną z zatrzymanych osób jest moja dobra koleżanka Ewa Jasiewicz, Polka, dziennikarka Le Monde diplomatique i działaczka ruchu Wolna Gaza. Jest tam też wiele innych osób publicznych z 40 krajów. Z Polski miała tam być również delegacja parlamentarna, ale odwołała swój wyjazd w związku z katastrofą w Smoleńsku i zbliżającymi się wyborami.

Za: monde-diplomatique.pl/index.php?id=4_2

Reklamy

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: