Wolna Palestyna

10/01/2010

Izrael Shahak 1933-2001

Filed under: Uncategorized — Wolna Palestyna @ 02:42

Krzysztof Kędziora

Miałem napisać większy tekst o Izraelu Shahaku, ale wobec jego śmierci uznaliśmy, iż kilka słów o nim samym wystarczy, aby przedstawić jego postać i zachęcić do sięgnięcia po jego książki. I to nie tylko dlatego, że bez wątpienia pomagają zrozumieć trudną sytuację na Bliskim Wschodzie – atakowani telewizyjnymi i prasowymi newsami o palestyńskich terrorystach i zabitych w Intifadzie dzieciakach, nie jesteśmy w stanie poskładać tego wszystkiego w całość tak, aby przynajmniej w zarysie orientować się dlaczego i kto – ale także dlatego, aby zaczerpnąć trochę świeżego powietrza, jakiego przynosi krytyczne myślenie zakorzenione głęboko w oświeceniowym humanizmie, co może być zbawienne, jeśli weźmiemy pod uwagę zalew wszelkich obskurantyzmów.

Izrael Shahak urodził się 28 kwietnia 1933 roku w Warszawie. Lata młodości spędza, choć słowo to ze względu na swoje znaczeniowe konotacje z beztroską nie wydaje się tutaj być najlepsze, w warszawskim getcie, później w obozie w Poniatowie, gdzie ginie jego ojciec, później jemu i matce udaje się uciec. Ponownie aresztowany trafia do obozu w Bergen-Belsen. W 1945 roku przybywa do Palestyny. Studiuje chemię, służy w izraelskiej armii.

Dwa wydarzenia, jak sam twierdził, zmieniły go. W 1956 roku Nasser ogłosił nacjonalizację Kanału Sueskiego. Anglia, Francja oraz Izrael atakują Egipt. Shahak zaakceptował polityczne i wojskowe powody przedstawione przez Dawia Ben Guriona, dla których rozpoczęto wojnę. Jednak po jego przemówieniu w Knesecie w trzecim dniu wojny, w którym Gurion stwierdził, iż prawdziwym powodem wojny jest „przywrócenie królestwa Dawida i Salomona do jego biblijnych granic”, Shahak stał się jego „zdecydowanym przeciwnikiem”.

Pod koniec lat pięćdziesiątych Shahak był świadkiem wypadku afrykańskiego studenta na ulicy. Poprosiwszy kogoś w okolicy o zatelefonowanie o pomoc usłyszał jedynie, że to dzień Szabasu i nie wolno używać telefonu. Gdy zaoponował stwierdzając, że Talmud pozwala na uczynienie takich wyjątków w sytuacji, gdy zagrożone jest życie, odpowiedź była prosta – tak, jeśli jest to życie Żyda. Sąd rabinacki, do którego odwołał się Shahak, przyznał rację mężczyźnie, który odmówił pomocy, ponadto uznając jego zachowanie za „pobożne”.

Od tych wydarzeń datuje się jego bezkompromisowa krytyka państwa Izrael jako państwa rasistowskiego i judaizmu, przynajmniej w jego ortodoksyjnej wersji, który był dla niego doktryną w swej istocie totalitarną i opartą na nienawiści do nie-Żydów.

W książce “Racism and the State of Israel” pisze:
„Nie jestem oddany państwu Izrael, ani także żadnemu innemu państwu czy organizacji! Jestem przywiązany do moich ideałów. Wierzę, że należy mówić prawdę i robić wszystko to, co jest niezbędne do zapewnienia sprawiedliwości i równości dla wszystkich. Jestem przywiązany do hebrajskiej poezji i hebrajskiego języka, lubię też myśleć o niektórych wartościach naszych starożytnych proroków.

Lecz oddać się państwu? Jestem w stanie sobie wyobrazić, jak Amos czy Izajasz nakłaniani są do kultu królestwa Izraela czy Judei!

Żydzi wierzą i powtarzają to trzy razy dziennie, że muszą oddać się Bogu i tylko jemu:

‘Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej i z całej siły swojej’ (Piąta Księga Mojżeszowa, 6, 5)

Niewielu jednak jeszcze w to wierzy. Wydaje mi się, że większość ludzi utraciła swego Boga i zamieniła go na idola, takiego, gdy wielbili złotego cielca i gdy przekazali wszystkie swe złoto, aby sprawić mu posąg. Imię współczesnego idola brzmi Państwo Izrael.”

Nie przysporzyło mu to przyjaciół, ani w Izraelu, ani poza jego granicami. W książce „Partners in Hate” Werner Cohen pisał o Shahaku, że jest on „bez wątpienia najbardziej znanym żydowskim antysemitą na świecie. Ponadto jego specjalność jest zupełnie wyjątkowa, nawet dzisiaj, wśród nieżydowskich antysemitów, zupełnie wyjątkowa od czasu upadku nazistów. Tak jak naziści przed nim Shahak specjalizuje się w zniesławianiu Talmudu. […] Obecnie emerytowany chemik, Shahak podróżuje po świecie przedstawiając tezę, że Żydzi (z rzadkimi wyjątkami – zgadnijcie, któż mógłby to być) są źli. […] Oczywiście Shahak jest aktywnym i entuzjastycznym zwolennikiem najbardziej wojowniczych arabskich terrorystów.”

W swojej książce „Open Secrets, Israeli foreign and nuclear policies” (której tytuł został na polski niefortunnie przetłumaczony jako „Tel Awiw za zamkniętymi drzwiami”) opisywał następujące wydarzenie: „W roku 1974, po otrzymaniu od Holenderskiego Towarzystwa na rzecz Popierania Praw Palestyńczyków zaproszenia do wygłoszenia w Holandii serii wykładów na temat praw człowieka, zostałem zaatakowany przez Amnona Rubinsteina (obecnie ministra w rządzie Rabina z ramienia Merec). Za to, że wygłaszałem swoje poglądy nie wykraczające poza ramy prawa izraelskiego, domagał się, zresztą bezskutecznie, zwolnienia mnie ze stanowiska na Uniwersytecie Hebrajskim. Po napaści Rubinsteina w ciągu dwu miesięcy otrzymałem 1081 listów z wyrazami wrogości wobec mojej osoby. (Później też przychodziły, tylko przestałem je liczyć) Tylko 36 było w języku hebrajskim, 3 po francusku, a pozostałe 1042 po angielsku. Bez mała wszyscy nadawcy listów pisanych po angielsku podali swoje adresy w USA i określili siebie jako Żydów. Całkowicie zignorowali istotę sprawy, ograniczając się tylko do nazwania mnie wrogiem Izraela lub wrogiem Żydów lub też ‘Żydem pałającym nienawiścią do samego siebie’. Poza tym wszyscy twierdzili, że z ‘pewnych źródeł’ wiedzą, iż przeżyłem holocaust i dlatego moja ‘zdrada’ jest szczególnie wstrętna. Niektórzy ubolewali, że nie zostałem zgładzony, natomiast inni wyrazili nieco dziwaczny pogląd, że gdybym to ja został zgładzony, to może ‘jakiś lepszy’ lub ‘bardziej lojalny’ Żyd by przeżył zamiast mnie.” Nie ma nic gorszego, jak nietolerancja ubrana w płaszczyk tolerancji, czy rasizm przebrany w antysemityzm.

Wielu jednak widziało rzecz inaczej. Być może garść cytatów uświadomi nam znaczenie Izraela Shahaka.

Tony Greenstein (The Guardian, 24 lipca 2001) : „Miałem szczęście spotkać Izraela Shahaka na jego wykładzie w Instytucie Relacji Rasowych. Dał nam wszystkim nadzieję, że dzień tych, którzy krzyczą „Śmierć Arabom” ustąpi dniu tym, którzy poszukują pojednania.

Był założycielem Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie, opisującego rolę narodu żydowskiego, który, jak przewidział, żyć będzie w dwunarodowym państwie, jako „światło wśród narodów”. Shahak, profesor chemii organicznej przez 25 lat, był jednym z niewielu świateł w morzu ciemności.

Zbyt często historia narodu żydowskiego i dziedzictwo antysemityzmu służyła jako usprawiedliwienie prześladowań Palestyńczyków. Syjonizm, jedyna tradycja polityczna w żydowskiej diasporze, która nigdy nie walczyła z antysemityzmem, ponieważ zaakceptowała antysemicką przesłankę mówiącą, że Żydzi są obcy wśród innych narodów, starał się przedstawić Palestyńczyków i ich przywódców jako nowych nazistów. Shahak był jednym z tych, którzy nie zgodzili się na taką demonizację. Shahak był rzadkim stworzeniem w dzisiejszym Izraelu, liberałem i humanistą, który wierzył, że ani religia, ani kolor skóry czy narodowość nie powinna mieć znaczenia w odniesieniu do obywatelskich i politycznych praw i obowiązków. Obywatelstwo nie powinno zależeć od religii, w jakiej się urodziliśmy.

Był samotną i odważną postacią prowadzącą kampanię przeciwko apartheidowi i rasowej dyskryminacji, które charakteryzowały izraelskie podejście zarówno do swoich arabskich obywateli, jak i do Palestyńczyków, którzy później zostali podbici. Dokonał pionierskiej pracy identyfikując 250 zniszczonych wiosek palestyńskich, które systematycznie równano z ziemią podczas wojny w 1948 roku, aby pozbyć się wszelkich znaków niezależnej egzystencji palestyńskiej.

Zbyt często lekcją wyniesioną z Holocaustu było przekonanie, że Żydzi mają prawo traktować innych tak, jak byli traktowani. Shahak, który dzieciństwo spędził jako więzień Belsen-Bergen doszedł do przeciwnej konkluzji – przede wszystkim to Żydzi powinni zrozumieć jakim złem i błędem jest rasizm. Miast rozpamiętywać swe cierpienia, tak jak czyni dzisiejszy syjonizm, poprawiał tych, którzy manipulowali przeszłością, aby zniszczyć teraźniejszość. Nie dla niego były nieskończone żądania reparacji i odszkodowań od Niemców, podczas gdy odmawia się nawet najbardziej elementarnego prawa do odszkodowania Palestyńczykom.”

Edward Said: „Jako ktoś, kto mówi i pisze o Palestynie, nie mógłbym zrobić tego, co zrobiłem, gdyby nie pisma Shahaka i oczywiście jego przykład kogoś zaangażowanego w poszukiwanie prawdy, wiedzy i sprawiedliwości. Jestem mu ogromnie wdzięczny.”

Ellen Cantarow: „Jako prawdziwy przyjaciel Palestyny nie tylko potępiał politykę swojego kraju przeciwko niej, lecz także korupcję OWP i niesprawiedliwości w palestyńskiej wspólnocie (na przykład „honorowe morderstwa” na kobietach dokonywane przez męskich członków rodziny). W krajach takich jak Izrael czy RPA ludzie o prawości dr Shahaka, jego odwadze i o rozmachu jego umysłu odróżniają się od tła niesprawiedliwości swoich państw jak błyszczące klejnoty. W sprawiedliwym świecie otrzymałby nagrodę Nobla. Miałam nadzieję się z nim jeszcze raz zobaczyć, piszę to ze łzami w oczach i z ciężkim sercem.”

Christopher Hitchens (The Nation, July 23, 2001): „Nie miał żadnych idoli, ani dogmatów, ani też partyjnych zobowiązań. Jeśli przyznałby się do jakiejś intelektualnej postaci, byłby nią Spinoza. Dla Shahaka wyzwolenie Żydów było aspektem oświecenia i pociągało za sobą wyzwolenie się z życia w getcie i spod klerykalnej kontroli w takim samym stopniu, jak wyzwolenie się ze starożytnego uprzedzenia wobec „gojów”. Jest więc czymś naturalnym, że Żydzi nie powinni frymarczyć zabobonami i rasowymi mitami. Stracili wiele na tolerancji dla takich bzdur. Prawie się nie mówiło o tym, że nie ma dla Żydów żadnej wymówki, która by usprawiedliwiała odmowę przyznania praw człowieka innym.”

Ramzy Baroud (Arabia Online, 15 lipca 2001): „Nic z wyjątkiem śmierci nie mogło zakończyć poszukiwania sprawiedliwości przez Shahaka. Ani jego szwankujące zdrowie, ani nieustanna kampania zniesławień prowadzona przeciwko niemu w Izraelu, Stanach Zjednoczonych czy gdzie indziej.

Wraz ze śmiercią Shahaka to, co było zjawiskiem stało się dziedzictwem. Głębokie dzieło Profesora zawsze będzie świadczyć o prawości palestyńskiej walki, nieludzkości podłej okupacji i głębokim rasizmie syjonistycznego dyskursu.”

Izrael Shahak umarł 2 lipca 2001.

Źródło

Fragment „Żydowskich dziejów i religii” Izraela Shahaka

Reklamy

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: